Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close

Wywiad z Izabelą Milik

23 czerwca 2017

Jest piękna, urocza i zmysłowa. Właśnie wydała swoją drugą powieść. "Reemisja" w której świat władzy budzi odrazę to powieść, obnażająca brudny świat karierowiczów, gangsterów i kobiet bez skrupułów, która zafascynowała mnie już od pierwszego zdania. Udowodniła, że nie boi się trudnych i poważnych tematów. Na codzień rozczytana i zakochana w swoim mężu. Izabela Milik - kobieta od której bije pozytywna i przyciągające energia.

 

K.C.: Reemisja to twoja druga powieść, która miała premierę 12 czerwca. Ja wiem już, że jest świetna, jednak chciałabym, żebyś sama powiedziała czytelnikom, dlaczego warto po nią sięgnąć. 

I.M.: Bardzo dziękuję za miłe słowa. Drogi Czytelniku! Marzę, abyś skusił się na przygodę z „Reemisją”, ponieważ tworząc ją nie przestawałam myśleć o Tobie. Chcąc uatrakcyjnić drogę do celu wymyśliłam labirynt. Jeśli zdecydujesz się go przejść obiecuję, że na jego ścieżkach zaskoczy Cię wiele niespodzianek.

K.C.: Świat bezdusznej polityki, który jest tłem powieści jest Ci bliski? Czy na co dzień interesujesz się tym, co dzieje się na tej scenie?

I.M.: Przyznaję, były w moim życiu dni, a nawet całe lata, gdy intensywnie interesowałam się polityką i sytuacją gospodarczą w kraju i zagranicą, łaknęłam wiadomości, chciałam być na bieżąco z wszelkimi informacjami. Na dłuższą metę okazało się to bardzo męczące, a nawet wyczerpujące. Obecnie bardziej dbam o higienę umysłu i staram się stopniowo dozować wszelkie doniesienia ze świata.

K.C.: W powieści „Z teściową za pan wróg” Ola, główna bohaterka jest zdominowana przez swoją teściową. W „Reemisji” wszystkie kobiety mają silną osobowość. Jaką sylwetkę w życiu powinny reprezentować kobiety, by czuć się dobrze w swoim ciele?

I.M.: Uwaga Kobiety! Przede wszystkim sylwetka powinna być wyprostowana. Wciągnięty brzuch, pierś do przodu . Głowa do góry na prostej szyi. To był żart oczywiście, ale z chęcią użyję tego określenia jako przenośni. Co to dla mnie oznacza? Życie jest jedną wielką zmienną i liczy się umiejętność dostosowania do przeróżnych sytuacji, jednakże niezależnie od trudów i komplikacji nie warto pozwolić sobie na wytrącenie z ręki priorytetów. Należy zadbaćo zachowanie swojej przestrzeni nawet, jeśli jest ona niewielka. Mówiąc jaśniej istotny jest czas tylko dla siebie, w którym mamy okazję poczuć się jak odrębna osoba mająca prawo do własnych marzeń i pragnień. To czas, w którym możemy się zregenerować i nabrać sił. Nibybrzmi banalnie, jednak w natłoku obowiązków bardzo łatwo jest zagubić się i zapomnieć o swoich potrzebach.

K.C.: Jesteś kobietą, której urody mogą zazdrościć wszyscy. Jak to robisz, że wyglądasz tak rewelacyjnie?

I.M.: Gwarantuję Wam, że na co dzień wyglądam tak przeciętnie, iż nie rozpoznalibyście mnie spotykając przypadkiem na ulicy. Zbieram pochwały za udane zdjęcia, ale cała zagadka sprowadza się do tego, iż z wiekiem nauczyłam się w jaki sposób eksponować swoje atuty, a ukrywać wady. Mój przepis na formę jest niesłychanie prosty: zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna. Od wielu lat jestem wierna ćwiczeniom Pilates, które regularnie wykonuję w domu. Sprzyjają nie tylko kształtowaniu zgrabnej sylwetki, ale i również dobremu samopoczuciu.

K.C.: W sieci wszędzie jest Ciebie pełno. Niemal na każdym zdjęciu masz ze sobą książkę. Ciekawa jestem po pierwsze, kto jest autorem tak świetnych zdjęć, a po drugie, po jakie książki sięgasz najczęściej?

I.M.: Autorem zdecydowanej większości zdjęć jest mój mąż. Nie rozstaję się książkami, gdyż stanowią pokarm dla umysłu. Mój wygłodniały wzrok bezustannie wyszukuje słowa pisanego. Sięgam po literaturęw zależności od nastroju. Zauważyłam tę prawidłowość, iż jeśli wszystko się układa, rodzina jest zdrowa wówczas nie boję się mocnych, a nawet skrajnych wrażeń, wybieram thrillery, kryminały. Natomiast, gdy muszę walczyć z przeciwnościami losu znajduję wytchnienie w lżejszych powieściach. Zdarza się również, że pewne pozycje trafiają do mnie przypadkiem, a ja jestem tak szalenie ciekawa, iż wobec żadnego gatunku nie przejdę obojętnie np. niedawno pewien znajomy polecił mi zapoznanie się z lekturą pt. „Książę” Niccolo Machiavellego i czuję, że nie spocznę, dopóki tego nie przeczytam.

K. C.: Nie da się nie zauważyć, że kochasz poznawać nowe miejsca. Zbliżają się wakacje, czy masz jakieś sprecyzowane plany?

I.M.: Prawdopodobnie jak co roku, pewnego słonecznego dnia moja rodzina obudzi się i odkryje ze zdumieniem: „Jak to! Już są wakacje?! Nie zdążyliśmy nic zaplanować. Co robimy? Szukamy last minute! Nie ma? Wsiadamy do samochodu i jedziemy. Północ czy południe?” W zeszłym roku dojechaliśmy do Chorwacji i było wspaniale.

K.C.: A gdybyś miała wyruszyć na pół roku bezludną wyspę, co ze sobą byś zabrała?

I.M.: Gdybym miała wyruszyć na pół roku na bezludną wyspę zabrałabym męża. Ach zapomniałam! Wyspa miała być bezludna. Wobec tego byłaby to dla mnie straszna kara, jeśli jednak dysponowałabym książkami, kara okazałaby się łagodniejsza.

K.C.: Ze względu na swoje nazwisko nie ukrywasz, że kibicujesz Arkowi Milikowi. Czy tylko piłka nożna Cię fascynuje, czy również jest jakiś inny sport, któremu poświęcasz uwagę?

I.M.: Moje zainteresowanie sportem jest wyłącznie rekreacyjne z uwagi na liczne obowiązki. Lubię ruch na świeżym powietrzu, jazdę na rowerze, bieganie, ale i także pływanie. Zwykły spacer po lesie bywa satysfakcjonujący. Jeśli chodzi o kibicowanie cieszą mnie wszystkie sukcesy naszych sportowców i gdy osiągają wyniki ulegam zbiorowej euforii.

K.C.: Dwie powieści to już świetny wynik, ale rozumiem, że na nich nie zamierzasz poprzestać.

I.M.: Oczywiście będę pisać dalej, powieści dojrzewają i pęcznieją w mojej głowie. Szkoda mi ich nie przelać na papier. Napisanie książki jest sposobem na nadanie kształtu, na wyrzeźbienie historii, którą wymyśliłam.

K.C.: Jak oceniasz swój progres w twórczości? Czy są jakieś błędy, których nie popełnisz w następnej powieści?

I.M.: Niełatwo jest samemu się ocenić. Pisanie w moim przypadku przypomina zew. W głowie już istnieje historia, a ja mam potrzebę opisania jej. Ciężko i boleśnie jest się temu nie poddać, trudno iść pod prąd. Nie dokonałabym żadnych zmian w powstałych już książkach, gdyż czułabym się tak, jakbym musiała zmienić swoją naturę.

K.C.: Życzę Ci zatem byś nie zmieniała także siebie i wciąż była tak promienna jak teraz. Dziękuję za ten wywiad, życzę kolejnych sukcesów na literackiej scenie.

Dodane przez Klaudia Cebula

Czy masz coś do dodania, chcesz o coś zapytać?
Komentarze (1)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


2017-06-29 12:47

Bardzo ciekawy wywiad! :)

Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

Agata - 1375 ptk.
dona - 1346 ptk.
Michał - 735 ptk.
tradovium - 614 ptk.
Szczypta-Kasi - 608 ptk.

zobacz pełny ranking

21143 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 8857

2769 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 231

3417 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 583

Losowy cytat

"- Sztuka wymaga poświęcenia - rzekłem do moich współtowarzyszy, zauważywszy, że mają bardzo kwaśne miny.
- Tak - zgodziła się panna Wierzchoń. - Słyszałam, że wymaga poświecenia, ale od twórców, nie od odbiorców."


Zbigniew Nienacki

Niesamowity dwór
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2016 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt