Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
21 marca 2017

Recenzja książki
Szklany Tron

Sarah J. Maas

8.1
średnia ocena
8
ocena recenzenta

Autor recenzji

Szklany Tron - Recenzja:

Szklany tron

Coraz częściej spotykam się z książkami, których bohaterki nie są zaliczane do grona matek-kwok, kucharek i osób strzegących domowego ogniska, ale przede wszystkim do kobieta posiadających niesamowity potencjał, który pozwala im stanąć w szranki z ich najlepszymi, męskimi odpowiednikami.  W końcu zaczęto dostrzegać, że tzw. płeć słaba może doskonale spisywać się w rolach najemniczek, wojowniczek czy płatnych zabójczyń, a to, co niektórzy uważają za ich słabość, staje się tak naprawdę ich największą bronią – bo czyż piękna i niewinna bladolica niewiasta jest w stanie komukolwiek wyrządzić krzywdę?

Celaena Sardothien będąca niegdyś postrachem całego Adarlanu zabójczyni, dziś jest cieniem samej siebie. Odsiadując swój wyrok w Endovier, zaharowywuje się w towarzystwie innych więźniów w kopalni, czekając tylko na śmierć, która mogłaby wyrwać ją z tego piekła na ziemi. Niespodziewanie dostaje propozycję nie do odrzucenia, dzięki której nie tylko opuszcza znienawidzone Endovier, ale także dostaje możliwość odzyskania wolności – w dalszej przyszłości. Jest tylko jedno, maleńkie „ale” – w turnieju zorganizowanym przez króla Adarlanu musi pokonać kilkunastu sobie podobnych osobników i zdobyć tytuł Królewskiej Obrończyni. Niestety nie spodziewa się,  ze wyrażenie zgody na podjęcie się tego trudnego zadania, stanie się dopiero początkiem jej problemów, gdyż będzie musiała walczyć nie tylko ze współzawodnikami, ale również z tajemniczym mordercą, który powoli, ale sukcesywnie wykańcza uczestników turnieju. Czy Celaena zdąży odkryć prawdę, nim sama stanie się ofiarą?

Szklany tron, jest powieścią wciągającą od pierwszych stron i trzymającą w napięciu do samego końca. Nie dość, że historia nastoletniej zabójczyni została przedstawiona w sposób nieprzeciętny, to cała otoczka powieści sprawia, że czytelnikowi ciągle mało, a każda kolejna strona nieuchronnie przybliża do końca i kołatającego się w głowie pytania „dlaczego to takie krótkie”.

Na uwagę zasługuje nie tylko obrazowe przedstawienie wydarzeń, których odbiorca ma okazję być naocznym świadkiem, a które w pewnych momentach potrafią nim wstrząsnąć – przede wszystkim może paść pytanie, jak jedna osoba jest w stanie zetrzeć z powierzchni ziemi całą magię? I czy naprawdę magia może odejść nie zostawiając nic po sobie tak, jakby w ogóle jej nie było? Ale również to, że sami bohaterowie są tak doskonale skonstruowani, i tak wyraziście przedstawieni. Nie chodzi mi tutaj tylko o Celaenę, która wykonując – jakby nie było – typowo męskie zajęcie, pozostała w głębi duszy dziewczyną potrzebującą tego, czego może pragnąć każda młoda kobieta: odrobiny luksusu, okazania opieki, zaufania czy docenienia starań, ale także o Chaola – uosabiającego niezłomność, upartość oraz stawianie ważniejszych rzeczy ponad samego siebie, i Doriana, który całym swoim jestestwem wskazuje na to, jak daleko pada jabłko od jabłoni. Z każdą kolejną stroną można zaobserwować jak zmieniają się relacje pomiędzy nimi, i jaki to ma wpływ na dalszy bieg historii (bardzo dużo rzeczy można sobie dopowiedzieć).

Nie można również zapomnieć, że wielbiciele prawdziwych dworskich intryg także znajdą tutaj coś dla siebie. Od dawna wiadomo, że emocjami powszechnymi wśród dam dworu były wzajemna zazdrość o urodę i wpływy, a pozbyć się konkurentek można było w tylko jeden sposób.

Niesamowicie podobał mi się również wątek fantastyczny (na który przyszło troszkę poczekać). Takich ciar na ciele nie miałam już dawno i skoro pierwszy tom zrobił na mnie takie wrażenie, to ciekawa jestem, jak będzie z kolejnymi.

Jedynym, do czego tak naprawdę mogłabym się przyczepić, to swego rodzaju konflikt miłosny – ona jedna, ich dwóch więc to bardziej niż pewne, że któryś odejdzie ze złamanym sercem, i może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zarówno Chaol jak i Dorian wzbudzili moją sympatię. Poza tym mam dziwne przeczucie, że ich przyjaźń zostanie wystawiona na bardzo ciężką próbę – odrzucenie przez kobietę i męska duma często idą ze sobą w parze i zbierają żniwo.

Naprawdę nie mogę się doczekać sięgnięcia po drugi tom tej pasjonującej lektury.

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika just-monca

Liczba wyświetleń: 30


Tagi książki (15)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

dona - 2531 ptk.
MaSzka - 2194 ptk.
rogue-666 - 1698 ptk.
Magda - 1272 ptk.
Goyathlay - 837 ptk.

zobacz pełny ranking

20083 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 9917

2738 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 262

3268 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 732

Losowy cytat

"Proszę się nie obrazić, ale myśli pan poprawnymi stereotypami, wdrukowano panu, że najlepszy obywatel to lewicowy kosmopolita o krótkiej pamięci. A patriotyzm to rodzaj wstydliwego hobby, które idzie w parze z ludowymi katolicyzmem, ksenofobią i oczywiście antysemityzmem."


Zygmunt Miłoszewski

Ziarno prawdy
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2016 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt