Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
20 kwietnia 2017

Recenzja książki
Rodzina O. Sezon I. 1968/69

Ewa Madeyska

9.0
średnia ocena
9
ocena recenzenta

Autor recenzji

Rodzina O. Sezon I. 1968/69 - Recenzja:

Przeklęta i święta rodzina Opolskich

  Ta powieść wywołała we mnie masę uczuć. Autorka, Ewa Madeyska, umiejętnie wplotła w historię elementy humorystyczne, jak i te, które wywołały u mnie łzy. Nie mówię tutaj jednak o nadmiernym melodramatyzmie, o pełnych patosu słowach czy przesadzonych reakcjach. W kilku prostych i zwykłych słowach pokazała te najboleśniejsze wydarzenia, które mnie poruszyły i takie, przez które śmiałam się w głos.
  Podobało mi się też jak przedstawiła kwestię wiary w Boga, która odgrywała tu znaczącą rolę: byli i tacy gorliwie wierzący, i tacy co zwątpili, wreszcie tacy, dla których wiara była całym życiem, i którzy gotowi byli powierzyć je właśnie Bogu.
  Każda z postaci przedstawionych w książce miała też swoje tajemnice, ukryte gdzieś w zakamarkach pamięci. Tajemnice nigdy niezapomniane. Które w najmniej oczekiwanym momencie domagały się ujawnienia. To sprawiało, że element zaskoczenia był stale obecny w powieści, chociaż przyznam, że jedną z zagadek przeszłości odkryłam nieco wcześniej.
  Pewnym zarzutem mogłoby być zbyt wiele zbiegów okoliczności, których skutki, raz po raz, uderzają w głównych bohaterów. Ja jednak odbieram to jako normę tamtych czasów. Taka była rzeczywistość: sekrety, poświęcenie czy wybór dyktowany głosem rozsądku, a nie serca. Duży wpływ na ludzkie losy wywierała także polityka i jej przedstawiciele: układy i zależności miały wtedy wielką moc sprawczą. Na plus i minus jednocześnie są jeszcze zbyt dosadne, czasem obleśne opisy niektórych czynności, zapachów, pojawiające się w prawie każdej scenie. Ale zrzucam to na moją wrażliwość i przyznaję, że dodaje to realizmu powieści i pozwala wczuć się w jej klimat (i to dosłownie).
  Książkę czytało mi się szybko choć do najcieńszych nie należy (533 strony). 5 rozdziałów obejmuje przedział czasowy od 22 marca 1968 r. do 2 stycznia 1969 r. czyli niemal cały rok. Rok, w którym wywróciło się do góry nogami życie bohaterów. Czy polubiłam rodzinę Opolskich? Niektórych z jej członków owszem, dlatego czekam z niecierpliwością na kolejny sezon powieści ukazującej ich losy. Losy świętej i przeklętej rodziny O.

 

Źródło: https://kasta89.blogspot.com/2017/04/przekleta-i-swieta-czyli-recenzja.html

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika KaSta

Liczba wyświetleń: 2


Tagi książki (3)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

dona - 2531 ptk.
MaSzka - 2194 ptk.
rogue-666 - 1698 ptk.
Magda - 1272 ptk.
Goyathlay - 837 ptk.

zobacz pełny ranking

20083 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 9917

2738 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 262

3268 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 732

Losowy cytat

"W ogóle nie rozumiałam, jakim cudem przy takich obrażeniach jeszcze żyjesz. Myślałam, że może chodzisz po śmierci, niejako siłą rozpędu."


Joanna Chmielewska

Wszystko czerwone
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2016 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt