Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close

„Wychodząc z ukrycia” – pierwszy tom sagi „Zrodzona” pod naszym patronatem!

4 maja 2018

Już 25 maja na rynku ukaże się kolejna powieść pod naszym patronatem! Tym razem będzie to Wychodząc z ukrycia – pierwszy tom sagi Zrodzona autorstwa Ewy Olchowej, prawdziwa gratka dla osób, które stęskniły się za dobrymi powieściami z gatunku paranormal romance. Już nie możemy się doczekać!

Opis książki

Porzucona przez matkę jako noworodek trafiasz pod opiekę starszej kobiety, która z czasem staje się Twoim całym światem. Pozbawiona własnej tożsamości wzrastasz w duchu bezwzględnego posłuszeństwa. Mimo to nie masz złudzeń. Wiesz, że nie należysz do tego świata. Za silna… za szybka… Zamknięta w czterech ścianach, jesteś jak ucywilizowane zwierzę. Wyuczona wstrzemięźliwość i opanowanie tylko z pozoru czynią Cię człowiekiem.

Co jednak stanie się, jeśli spotkasz podobnych do siebie? A wiedz, że przydarzy się to prędzej czy później…”

Saga Zrodzona to historia o dojrzewaniu, przyjaźni i miłości. Osadzona w świecie fantastyki, łączy w sobie znamiona romansu i grozy.

Ile trzeba przeżyć i doświadczyć, aby poznać siebie i otworzyć się na miłość? Kiedy poznajemy Rose Campbell, jest ona zagubioną nastolatką, jednakże przeciwności, z którymi przyjdzie się jej zmierzyć, uczynią z niej pewną siebie i odważną kobietę znającą swoją wartość.


O autorce

Ewa Olchowa

Urodziła się w 1985 r. w niewielkiej miejscowości w północno-zachodniej części Polski, jako czwarte dziecko ośmioosobowej rodziny. Zakochana w książkach i filmach fantasy, postanowiła w 2010 r. rozpocząć swoją własną przygodę z powieścią. Obecnie wraz z mężem i dwójką wspaniałych dzieci mieszka w Poznaniu, gdzie pracuje nad kolejnymi częściami sagi ZRODZONA.


Fragment powieści

– Koniec z indywidualnym tokiem nauczania, pójdziesz do normalnej szkoły i koniec dyskusji na ten temat! – Lucy była zdeterminowana i nie zamierzała odpuszczać, a ja nie widziałam powodu, dla którego miałabym całkowicie zmieniać swoje dotychczasowe życie.

– Dlaczego? Przecież doskonale radzę sobie sama, nie potrzebuję do tego żadnego nauczyciela.

– Wiem, że nie jest to dla ciebie łatwe, ale tutaj nie chodzi o stopnie. Mówimy o nauce życia. Życia w społeczeństwie, wśród ludzi. Rose, sama nie zdobędziesz takiej wiedzy. – Aż iskrzyło od wzrastającego pomiędzy nami napięcia.

– A ty? Przecież tyle już mnie nauczyłaś i jeszcze wiele możesz nauczyć. Oczywiście gdybyś tylko chciała – dodałam złośliwie.

Bałam się kontaktu z innymi ludźmi. Przerażała mnie myśl, że ktoś mógłby spojrzeć na mnie i domyślić się prawdy. Nie chciałam być dziwadłem i wywoływać przerażenia w oczach ludzi.

– Wiem, że się boisz, ale musisz się przemóc. Ludzie nigdy nie będą gotowi na poznanie prawdy o tobie. Musisz nauczyć się maskować swoją inność.

Słuchałam w milczeniu.

– Dobrze wiesz, że chcę ci pomóc, i nigdy nie przestanę tego robić, ale kontakt ze mną to nie wszystko. Uwierz mi, najłatwiej będzie ci wśród rówieśników. – Lucy wzięła głęboki wdech, by uspokoić nerwy. – Nie chcę, żebyś ciągle chowała się przed światem.

– Ja się przed nikim nie chowam, przecież przebywam wśród ludzi.

– Nie poznasz ludzkiej mentalności, chowając się za moimi plecami. Musisz poznać ich świat od środka, żyjąc z nimi i wśród nich. – Podeszła do mnie i złapała mnie za ramiona. – Rose, ja po prostu nie chcę odejść z myślą, że zostawiam cię samą. Jeszcze nie wiesz tylu rzeczy o ludziach i o sobie samej.

– Wiem wystarczająco dużo. – Moje oczy płonęły gniewem. Lucy jak zwykle nie wierzyła, że umiem być samodzielna. – Babciu, nie mogę spełnić twojej prośby. – Delikatnie strząsnęłam jej dłonie ze swoich ramion.

– Skoro wszystko wiesz, to czego się obawiasz? Zresztą życie to nie koncert życzeń, moja droga. Zrobisz, jak ci każę, i koniec!

Lucy napierała na mój wewnętrzny mur. Mimo to linia obrony była nie do przebicia. Lucy musiała zrobić coś więcej. Poświęcić o wiele więcej, aby mnie przekonać. Poświęcić coś, co byłoby tego warte.

– Jeśli się zgodzisz, przystanę na twoje prośby i zacznę leczenie… I jeśli trzeba będzie, poddam się operacji. – Ostatnie słowa wypowiedziała niemal bezdźwięcznie.

Coś niewidzialnego uderzyło we mnie z ogromną siłą.

Nagle cały wewnętrzny mur legł w gruzach. Czułam, że Lucy musi mieć w rękawie jakiegoś asa, ostateczną kartę przetargową, ale to przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Łzy cisnęły mi się do oczu, kręciłam głową na znak sprzeciwu, który nie miał sensu. Lucy dobrze wiedziała, co robi. Jej życie ceniłam nade wszystko. Szkoła była niską stawką w zamian za szansę uratowania życia babci.

– Nie możesz stale się o mnie troszczyć, Rose. Czas teraz na ciebie. Musisz zająć się sobą i nauczyć się żyć samodzielnie.

Zaczęłam gubić się w tym wszystkim. Kto tu o kogo powinien się troszczyć?

– Zgadzam się! – krzyknęłam. Lucy wystraszona cofnęła się o krok. – Zgadzam się – wyszeptałam. Nie wierzyłam, że to powiedziałam, ale nie mogłam się nie zgodzić.

Lucy już bez obaw podeszła i złapała mnie za dłonie.

– Moje dziecko. Nie martw się, to tylko dwa lata. Miną, nim się obejrzysz. – Uśmiechnęła się do mnie, nie kryjąc wzruszenia. – Dziękuję.

– Ale pod jednym warunkiem – mówiłam już spokojnie, ale stanowczo. – Natychmiast zaczniesz leczenie.“

Dodane przez endriu

Czy masz coś do dodania, chcesz o coś zapytać?
Komentarze (1)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


2018-05-04 11:39

Gratuluję patronatu:-)

Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

edytaj7 - 2337 ptk.
Przy-Kawie-Z-Ksiazka - 1734 ptk.
dona - 613 ptk.
Szczypta-Kasi - 447 ptk.
Rewolwerowiec - 346 ptk.

zobacz pełny ranking

23561 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 6439

2826 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 174

3742 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 258

Losowy cytat

"Lokal Pod Załatanym Bębnem jest legendarny jako najsłyn­niejsza zakazana spelunka na Dysku. Jest też tak znany w mieście, że po niedawnych i nieuniknionych remontach, nowy właściciel po­święcił wiele czasu na odtworzenie oryginalnej patyny brudu, sa­dzy i trudniejszych do rozpoznania substancji na ścianach, a także sprowadził tonę wstępnie nadgniłej słomy na podłogę. Pijała tutaj zwykła grupa bohaterów, opryszków, najemników, desperados i ban­dytów, a jedynie mikroskopowa analiza pozwoliłaby odkryć, który jest którym. Gęste kłęby dymu wisiały w powietrzu, być może próbu­jąc uniknąć kontaktu ze ścianami."


Terry Pratchett

Straż! Straż!
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt