Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close

Wszyscy jesteśmy Muminkami - wywiad z Małgorzatą Sidz

6 maja 2020

O Muminkach, literaturze i piciu w bieliźnie - Małgorzatą Sidz, autorką książki „Kocie Chrzciny. Lato i zima w Finlandii” rozmawia Aleksandra Woźniak.

(Zdjęcie sprzed izolacji :)

 

 

 

Aleksandra Woźniak: Dwa miesiące po ukazaniu się twojej książki fińskie kalsarikännit, czyli, jak tłumaczysz ten termin, „gaciopicie”, jest w Polsce nie tylko ciekawostką, ale codziennym zwyczajem. A wręcz koniecznością, bo może nie zawsze z uwzględnieniem alkoholu, ale wszyscy jesteśmy zmuszeni spędzać czas w domu.

Małgorzata Sidz: Tak, gaciopicie to doskonała rozrywka na czas izolacji, bo nie zakłada wychodzenia z domu, a wręcz do niego zniechęca. Zachęca za to do spędzenia czasu w towarzystwie samego siebie, dobrej książki, filmu i całkowitego relaksu z piwem czy kieliszkiem wina w dłoni. Gaciopicie to coś, czego bardzo nam teraz potrzeba.

Ostatnio na Facebooku i Instagramie często pojawiają się Muminki – książki, rysunki, gadżety, nawiązania. Co sprawia, że to właśnie stworzone przez Tove Jansson trolle fascynują ludzi na całym świecie i pomagają im przetrwać te trudne chwile zamknięcia?

Muminki mówią o kwestiach trudnych i burzących poczucie bezpieczeństwa - katastrofie klimatycznej, wojnie, bombie atomowej. O samotności, depresji, o problemach w rodzinie. Poruszają wszystkie tematy, które są ważne dla ludzi. Pierwsza część cyklu o Dolinie Muminków była historią o katastrofie, w której ginie ojciec, a mama z dzieckiem szukają dla siebie miejsca. Opowiada więc o stracie, bezdomności i strachu.

To podobne uczucia, jakie towarzyszą nam teraz...

Nic zresztą dziwnego, bo powstała w czasach II wojny światowej. Trudno więc spodziewać się wesołych historyjek dla dzieci o tym, że wszystko jest w porządku. Zresztą do tej pory baśnie to jedna z najbardziej konfrontujacych form literackich, opowiadają przecież o najtrudniejszych decyzjach i prawdziwych problemach.

Taka wizja może dzisiaj jeszcze bardziej zaniepokoić! Dlaczego w takim razie w czasach koronawirusa tak wiele osób odnajduje w Dolinie Muminków swój azyl?

Jeśli przyjrzymy się jungowskim archetypom, to większosć z nich znajdziemy w Muminkach. Każdy znajdzie tam kogoś, kto reprezentuje jego osobowość. Jednocześnie wszystkie problemy z jakimi stykają się Muminki możemy odnieść do siebie a jednocześnie to opowieść o nostalgicznej krainie dzieciństwa, do której tęsknimy.

Myślisz, że opowieści o Muminkach są dla każdego? Muminki żyją pod każdą fińską strzechą?

Muminki są jak pudełko czekoladek. Świat stworzony przez Tove Jansson zamieszkuje wiele różnorodnych postaci, każdy znajdzie w nich coś dla siebie, coś zgodnego ze swoim doświadczeniem. To również bardzo ważny symbol Finlandii. Muminki są wszędzie - w ksiegarniach, bibliotekach, kawiarniach. Chyba nie zdarzyło mi się być w fińskim domu, gdzie w kuchni nie byłoby kubeczków z Muminkami, a przecież bywałam też u ludzi mieszkających gdzieś tymczasowo, studentów, osób w podróży.

To bardzo ciekawe, że ten wszechobecny w fińskich domach troll został stworzony przez artystkę wywodzącą się z mniejszości szwedzkojęzycznej i lesbijkę.

Muminek jest równocześnie fiński i szwedzki, dlatego jest symbolem równości. Wyciągnięty z Doliny i wstawiony na kubeczek reprezentuje mniejszość: jest symbolem każdego Fina a jednocześnie symbolem dla osoby LGBT, szwedzkojęzycznej itd. A jak poznamy historię Tove Jansson moze być nośnikiem głębszych treści. Tove była przecież potrójnym „innym”: kobietą, lesbijką i osobą posługującą się językiem szwedzkim.

Myślisz więc, że każdy z nas może się identyfikować z Muminkiem?

Muminek to typowy everyman. Nikt zapytany o swoją ulubioną postać z sagi Jansson nie odpowie, że jest to Muminek – ale on jest potrzebny. Jest białą tablicą, na której malują się interakcje z innymi postaciami. Potrzebujemy kogoś neutralnego, nijakiego, by lepiej dostrzec tych, którzy są „jacyś”. To również niewinne dziecko, którym chcielibyśmy być. Możemy lubić Małą Mi, Włóczykija albo Hatifnatów, ale gdybyśmy dostali możliwość przeniesienia się do Doliny Muminków myślę, że każdy z nas chciałby byc własnie Muminkiem. Fajnie byłoby być Włóczykijem, ale on nie ma domu. Fajnie byłoby być Mała Mi, ale ona bywa niecierpliwa i łatwo się irytuje. Tatuś Muminka tęskni za młodością, Mamusia musi wszystkim gotować, z kolei Ryjek jest chciwy. Muminek jest dzieckiem, które zostało na zawsze uwięzione w krainie dzieciństwa

Mama Muminka to typowa gospodyni domowa – sprząta, gotuje, dba o wszystkich. Jak to się ma do słynnej fińskiej równości płci?

Ta postać ma przeciwwagę w postaci Małej Mi. Przedstawia tylko jeden z możliwych rodzajów kobiecości, nie definiuje wszystkich kobiet, tak jak np. Smerfetka, jedyna żeńska postać w wiosce Smerfów. Nie możemy też patrzeć na Muminki w kategoriach kobiecości i męskości, ale jako postacie ludzkie w ogóle. Musimy też pamiętać, że powieści o Muminkach były pisane dawno temu w innych realiach. Przykładem jest tu historia Topika i Topci. To postaci symbolizujące Tove Jansson i jej ówczesną ukochaną, Vivecę. Przybyły do domu Muminków ze skrzynią. W niej schowały swój skarb, którego nie chciały nikomu pokazać - to była metafora miłości. Ten wątek się nieco zdezaktualizował, bo dzisiaj w Finlandii można być otwarcie homoseksualną parą, nikt nie jest zmuszony do chowania miłości do kufra

Czyli ta historia jest już nieaktualna?

 Możemy jednak wykorzystać tę opowieść inaczej – tym skarbem może być przecież zupełnie co innego. Wątek wciąż ma wymiar uniwersalny.

Piękna metafora!

Przyjrzyjmy się też postaci Buki: symbolizuje ciemność i samotność, ale jest niezbędna, bo bez zimy nie nastanie wiosna. Zima niesie ze sobą tez coś, co jest ważne dla Muminków – sen zimowy, odpoczynek. Porównałabym rolę Buki do roli biblijnego Judasza – zadanie, które ma wykonać sprawia, że ludzie czuja do niej niechęć, ale w gruncie rzeczy działa dla ich dobra.

Pamiętam odcinek animowanego serialu o Muminkach opowiadający, w którym Muminek zamienia się na ciała z Bobkiem. Bobek to czarna owca Doliny Muminków, zawsze szukający okazji do psot i złośliwości. Wtedy Muminek zrozumiał, że ten znienawidzony przez mieszkańców Bobek jest tak naprawdę samotny i nieszczęśliwy.

Pamiętam ten odcinek, jest w drugiej serii japońskich "Muminków", która nie była już adaptacją książek, ale jak widzimy stworzony przez nią świat pozostawił swoje dziedzictwo, linie muminkowego myślenia, które można pociągnąć dalej. To dobry przykład -  prosta historia o tym, że dopiero gdy postawimy sie w miejscu drugiej osoby to mozemy ja zrozumieć. Ale nawet Tove miała w końcu dość Muminków.

Naprawdę? A wydawać by się mogło, że Muminki to całe jej życie...

Ostatni tom cyklu, „Dolina Muminków w listopadzie”, dzieje się po tym, jak Muminki ja opuściły. To było jej pożegnanie ze światem Doliny, nie chciała juz być mamą Muminków, ale autorką poważnych dzieł dla dorosłych, pisarką, rysowniczką.

W 2014 roku w Finlandii na ekrany wszedł film „Muminki na Riwierze”. Na pewno też go widziałaś. Rodzina Muminków wybiera się na Riwierę Francuską, gdzie wkracza w świat bogatych elit.

„Muminki na Riwierze” to adaptacja komiksu Tove Jansson. Ja dostrzegam tu przede wszystkim problem rozwarstwienia społecznego oraz to, jak arbitralną kategorią jest status społeczny. Ale pojawiają się też te uniwersalne wartości, które znamy ze wszystkich innych opowieści o Muminkach – to wątek poboczny psa, który zakochał się w kocie. Zostaje przemalowany przez Mamę Muminka tak, by również przypominał kota, ale już po tym, jak zwierzęta się zaprzyjaźniają deszcz zmywa farbę. Kot stwierdza jednak: „To nie ma znacznie, kocham cię, mimo że nie jesteś kotem jak ja”.

Skoro juz rozmawiamy o tej ukrywanej czy „innej” miłości, jak Topika i Topci czy kota i psa z Riwiery, przypomina mi się powieść Johanny Sinisalo „Nie przed zachodem słońca”, w której również pojawiały się trolle – co prawda inne niż Muminki. Opowiadała o spotkaniu jednego z nich z mężczyzną. Ich relacja stała się wkrótce bliska, miała nawet pewne seksualne konotacje. Taki wątek w polskiej powieści byłby pewnie kontrowersyjny.

Finowie są bardziej otwarci w tym względzie niż my. Nie mam na myśli tego, że są chętni do łamania tabu, ale na pewno mają dużo więcej tolerancji i zrozumienia dla różnych zachowań. O tym świadczy chociażby sukces zeszłorocznego filmu „Psy nie noszą spodni” („Dogs Don't Wear Pants”) opowiadającego o mężczyźnie, który traci żonę. Ze stratą radzi sobie odwiedzając dominę, która leczy go z traumy poprzez ból fizyczny. Finowie rozumieją, że ludzie mają różne potrzeby, które z kolei mają różne źródła. Innym przykładem jest słynny rysownik Tom of Finland, który często tłumaczył, dlaczego jest zainteresowany taką a nie inną formą męskości.

Dobrze, że wspominasz o Tom of Finland, bo to ciekawa postać. Jego rysunki przedstawiają poteżnych, muskularnych męzczyzn, często w mundurach i skórzanych ubraniach, przy czym są mocno zabarwione erotyką.

Touko Valio Laaksonen, bo tak brzmi jego prawdziwe nazwisko, wychował się w małym mieście, gdzie codziennie spotykał robotników fizycznych, a podczas wojny został powołany do wojska, obraz silnego mężczyzny był więc dla niego codziennością. Dał wizerunkowi geja nowy wygląd, daleki od powszechnego wtedy stereotypu osoby zniewieściałej. Jako pierwszy publicznie pokazał homoseksualnych mężczyzn jako supermęskich.

Chyba nie bez znaczenia jest tu podejście Finów do cielesności i seksualności, prawda?

Fińskie podejście do ciała, seksualności i człowieczeństwa jest bardziej naturalne. To widać w saunach. Nie zasłania się ciała nie tylko przed przedstawicielami swojej płcią ale również przeciwnej. Możemy przebywać tam z obcymi, ale wciąż jesteśmy równi. To przekłada się na rozumienie seksualności, bo w inny sposób postrzegamy swoje ciało, kiedy znamy je nie tylko w kontekście pornografii i klipów na MTV, ale jesteśmy od dzieciństwa zaznajomieni z tym, jak naprawdę wygląda.

Nagość i seksualność w Finlandii nie muszą się ze sobą łączyć?

Najważniejszy jest kontekst, bo dopiero w pewnych kontekstach rzeczy nabierają nowych znaczeń. Nagość ma kontekst seksualny, kiedy spotykamy kogoś dla nas atrakcyjnego i znajdziemy się w intymnej sytuacji. Nie wyobrażam sobie nic mniej seksownego niż wspólna sesja w saunie: jest gorąco, jesteśmy czerwoni i pocimy się. Finowie nie dają nagości seksualnej konotacji automatycznie.

Sauna ma więc spory wpływ na fińskie spojrzenie na ciało.

Kiedy widzimy się w tak naturalnej sytuacji od dzieciństwa, patrzymy na siebie najpierw jako na ludzi, a dopiero potem jako na mężczyzn i kobiety. To, że Finowie spotykają się w saunie z osobami o różnym statusie społecznym i majątkowym nie jest bez znaczenia dla fińskiej równości. Trudno tworzyć społeczeństwo hierarchiczne, kiedy wiemy, że nasz szef jest takim samym człowiekiem jak my.

Pamiętam taki opis naturalnego piękna w książce poświęconej krajom skandynawskim. Autor opisywał ideał kobiecości jako zarumienioną od mrozu narciarkę przemierzającą na biegówkach zaśnieżony las. Tak wyglądałaby też idealna Finka?

Myslę, że taki obraz jest nawet bardziej prawdziwy dla Finlandii niż dla krajów skandynawskich. W Szwecji obok siebie funkcjonuje zarówno ideał naturalnego piękna, jak i  obraz umalowanej dziewczyny w drogich ciuchach. W Finlandii bardzo ważną rolę pełni sport, kondycja, dobre odżywianie, dbanie o siebie. Jednocześnie Finowie coraz bardziej otwierają się na osoby odbiegające wyglądem od standardowego Fina - Miss Finlandii coraz częściej zostają ciemnowłose i ciemnoskóre imigrantki.

Podasz przykład?

Za jedną z najpiękniejszych kobiet jest uznawana piosenkarka Chisu. Z jednej strony w bardzo konserwatywny sposób podkreśla kobiecość, ma blond włosy, często pomalowane na czerwono usta, paznokcie, z drugiej zdarza jej się pokazać bez makijażu albo w bardzo dziwnej stylizacji, np. cyberpunkowej czy z dredami do pasa. Może sobie pozwolić na trawestację tego wizerunku klasycznej piękności. Finki rzadziej ubierają się w sposób seksowny w naszym rozumieniu - bo nie muszą. Są traktowane jako równy partner do dyskusji niezależnie, czy rozmówca uzna je za atrakcyjne.

Tak to powinno wyglądać!

Też tak uważam.

Wróćmy na chwilę do Muminków. Czy Finowie czytają coś poza nimi?

Podczas wizyt w księgarni zawsze natykałam się na wiele wznowień literatury klasycznej, a także sporo pozycji, które opisują kulturę i historię Finów. Dominuje zdecydowanie literatura fińska, popularna jest również szwedzka, zdarzają się międzynarodowe bestsellery, np. powieści Stephena Kinga.

W Finlandii rozmawia się po fińsku i szwedzku. Czy książki również wydawane są w obu językach?

Tak, każda popularna w Finlandii pozycja jest wydawana i po fińsku, i po szwedzku. Szwedzkojęzyczni Finowie wydają w kraju książki po szwedzku, a literaturę szwedzką po prostu się spowadza. Sporym zainteresowaniem cieszył się np. cykl Thomasa Eriksona „Otoczeni przez idiotów”, „Mój szef to idiota” itd. Finowie nie różnią się pod tym względem wiele od Polaków, lubią poradniki i kryminały, no moze poza tym, że u nas swój renesans przeżywa reportaż.

Poza upodobaniem do reportażu czy jest coś jeszcze co różni nasze rynki książki?

W Polsce rynek wydawniczy jest też bardzo rozdrobniony, wydaje się dużo, w wielu wydawnictwach i w małych nakładach, a lista bestsellerów zmienia się z dnia na dzień, podczas gdy w Finlandii często idąc do księgarni widzimy w Top 10 te same książki, co tydzień wcześniej.

Teraz większość z nas ma sporo czasu na czytanie, może polecisz jakiegoś fińskiego pisarza?

Do najbardziej cenionych autorów należą Sofi Oksanen, Arto Paasilinna, Rosa Liksom. Niedawno Finowie obchodzili setną rocznicę niepodległości, zainteresowaniem cieszyly się więc wznowienia klasyków – Väinö Linna, Mika Waltari, pojawiła się też postmodernistyczna wersja słynnej powieści „Siedmiu Braci” Aleksisa Kivi. Bardzo popularne są również biografie, między innymi celebrytów takich jak raper Cheek czy piosenkarz Antti Tuisku

A czy Finowie czerpią inspirację ze swojego folkloru? W Polsce wyraźnie widać trwajacy od kilku lat renesans słowiańskiej mitologii. Pewnie sporo w tym eskapizmu, zwłaszcza podczas pandemii przyjemniej poczytać o starożytnych bogach niż koronowirusie.

Na pewno nie w takim stopniu. Finlandia jest dość młodym krajem, a przy tym ma ciągłość tradycji. Finowie nie byli zmuszeni do pozbycia się swojej ludowości, by teraz mogli do niej wracać, oni tę tradycję po prostu kontynuują. Literatura fińskojęzyczna narodziła się stosunkowo niedawno, w XIX wieku. Można jednak zauważyć, że pojawia się sporo książek na temat wierzeń saamskich i nordyckich. Wątki z mitologii i natury są za to od lat obecne z muzyce, zwłaszcza w gatunku folk metal, znanym także Polakom dzięki zespołom takim jak Korpiklaani czy Finntroll. Powrót do pogańskiego rozumienia natury jest dość kuszący w świecie, w którym od natury odchodzimy i boimy się zmian klimatycznych, a teraz także pandemii.

No właśnie, jak ty radzisz sobie z obecną sytuacją? Praktykujesz kalsarikännit?

Rzeczywiście, teraz częściej zajmuję się gaciopiciem, wydaje mi się, że wiele osób to robi. I częściej czytam Muminki. Myślę, że musimy być dla siebie wyrozumiali. Wchodziliśmy w tę pandemię zakładając, że odmalujemy dom, schudniemy 10 kilo i nauczymy się hebrajskiego. Ale chyba musimy też sobie umieć odpuścić. W końcu to sytuacja kryzysowa. Czasami lepiej poczytać Muminki i napić się w bieliźnie.

Książkę "Kocie Chrzciny" można kupić na stronie wydawnictwa https://czarne.com.pl/

Dodane przez aleksandra.wen

Czy masz coś do dodania, chcesz o coś zapytać?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

Mirka - 200 ptk.
wsercuksiazki - 154 ptk.
aleksandra.wen - 133 ptk.
GosiaPupu - 118 ptk.
fprefect - 102 ptk.

zobacz pełny ranking
Losowy cytat

"Kto powinien ustrzec młodość przed bólem śmierci? Młodość nie potrafiła, nie mogła ustrzec się sama. Czy oni dwoje wiedzieli zbyt mało, czy może zbyt wiele? I dlatego wydawało im się, że wiedzą wszystko..."


Agatha Christie

Nemezis (Przeznaczenie)
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2020 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt