Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
Ja gorę -

Średnia ocena

7,0/10

(2 głosów)

Łatwość czytania

niemal łatwa
6,0/ 2 głosów

chce przeczytać 2 osoby chcą przeczytać
dodało do ulubionych 0 osób dodało do ulubionych

Infomacje o książce:

Forma:Zbiór Opowiadań, Nowel
Data premiery w Polsce: 1949
Język oryginału:polski

Ja gorę -

Wydawnictwo:Alfa
Data wydania: 1983
Forma wydania:druk
Liczba stron:251

Numer wydania:V
Rodzaj okładki:miękka
Numer ISBN:83-70-01038-5

Tagi (7) \ Otagowane przez 1 użytkownika

zobacz więcej tagów

Ja gorę - dodaj tagi

Twoje tagi:



    Opis książki (1)

    Józef Maksymilian Ossoliński - Nie uzyje, nie zje, nie spije... diabeł przyleci i porwie
    Józef Maksymilian Ossoliński - Fraszka diabeł
    Jan Potocki - Historia komandora Torelwy
    Jan Barszczewski - Włosy krzyczące na głowie
    Jan Barszczewski - Zachariaszek
    Henryk Rzewuski - Ja gorę
    Józef Korzeniowski - Narożna kamienica
    Józef Dzierzkowski - Lekarz magnetyczny
    Aleksander Groza - Biała róża Pinettiego
    Karol Libelt - Gra w szachy
    Ludwik Sztyrmer - Paliwoda
    Małe przygody
    Przygody mniejsze
    Teodor Tripplin - Grobowiec bez napisu nad Niemnem

    Dodane przez fprefect
    edytuj opis
    Źródło: spis treści

    Recenzje (0) \ Teraz Twoja kolej aby zostać krytykiem!

    Książka nie posiada jeszcze recenzji napisanych przez użytkowników. Bądż pierwszy!

    Cykle literackie (0)

    Serie wydawnicze (1)

    Adaptacje (1)

    Rodzaj Tytuł Rok Kraj Reżyser

    Film

    Ja gorę!

    1967

    Polska

    Janusz Majewski

    Informacje dodatkowe (0)

    Infomacje dodatkowe - Ja gorę

    Informacja dodatkowa

    Cytaty (0)

    Ja gorę - dodaj cytat

    Cytat

    Shoutbox co myślisz o książce?

    /1000 wykorzystanych znaków

    Wyślij


    Twoja ocena książki
    Łatwość czytania
    Użytkownicy tworzący stronę
    fprefect
    MIREK66
    Magda
    Narzędzia

    Ja gorę:

    + edytuj informacje o książce
    + edytuj autorów
    + dodaj / edytuj wydanie
    + dodaj tagi
    + dodaj opis
    + dodaj recenzję
    + dodaj cytat
    + dodaj temat do dyskusji

    Popularne Tagi
    Ranking użytkowników

    Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

    Mirka - 2311 ptk.
    magical_bookcase - 1738 ptk.
    Mery - 948 ptk.
    Ervisha - 628 ptk.
    ambros - 510 ptk.

    zobacz pełny ranking
    Facebook
    Losowy cytat

    "Wrocław był wyspą w oceanie wojny, oazą w pustkowiu zgliszcz i popiołów. Ziemie na południe od Wrocławia stały się wyludnionym pogorzeliskiem. Za murami Wrocławia, w czas pokoju dającymi schronienie piętnastu tysiącom ludzi, terxaz poszukało azylu niemal drugie tyle. Wrocław tłoczył się, egzystował w ścisku. W atmosferze niepewności i zagrożenia. W aurze paraliżującego strachu. I powszechnego donosicielstwa. Winę ponosili wszyscy: biskup, prałaci, inkwizycja, władze miejskie, patrycjat, rycerstwo, kupcy. Wszyscy. Ci, którym na bezpieczeństwie miasta naprawdę zależało. Ci, którzy widzieli husyckiego szpiega za każdym węgłem i ze zgrozą wspominali rok miniony: otwarte zdradą bramy Frankensteinu i Rychbachu, zdobyty podstępem zamek na Ślęży, spiski w Świdnicy, dywersję w Kłodzku. Ci, którzy liczyli, że nagonka na szpiegów wypłoszy z ukryć tych faktycznych i prawdziwych. I ci, którzy w żadnych szpiegów nie wierzyli, ale którym psychoza strachu była bardzo na rękę. Wszyscy do donosicielstwa zachęcali, potęgując strach i popłoch, sprawiając, że panika wracała rykoszetem nienawiści i prześladowań. Zdrajcy, czarownice i husyci mogli wszak kryć się wszędzie, za każdym węgłem, w każdym kącie, pod każdym przebraniem. Podejrzany był każdy: sąsiadka, bo nie pożyczyła sita, kramarz, bo wydał resztę oberżniętym skojcem, stolarz, bo paskudności gadał o proboszczu, proboszcz, bo pił, szewc, bo nie pił. Na to, by nań donieść, bezsprzecznie zasługiwał nauczyciel katedralny, magister Schilder, bo na murach kręcił się koło bombardy. Donosu wart był ponad wszelką wątpliwość rajca Scheuerlein, bo podczas mszy niedzielnej straszliwie spierdział się w kościele. Podejrzany był pisarz miejski, panicz Albrecht Strubicz, bo choć chorzał, to wyzdrowiał. Podejrzany był Hans Plichta, strażnik grodzki, bo wystarczyło na gębę spojrzeć, by zgadnąć: pijak, kurwiarz, łapownik i sprzedawczyk. Podejrzany był żongler-joculator, bo igrce wyczyniał i szpasy, podejrzany był cieśla Kozuber, bo się z tych szpasów śmiał. Podejrzana była panna Jadwiga Banczówna, bo trefiła włosy i nosiła czerwone ciżemki. Pan Güntherode, bo używał imienia nadaremno. Podejrzenia budził był garbarz, bo śmierdział. I żebrak, bo śmierdział jeszcze gorzej. I Żyd. Bo był Żydem. A wszystko, co złe, to przecie przez Żydów."


    Andrzej Sapkowski

    Lux perpetua
    BookHunter.pl
    O nas
    Nasze logo
    Punktacja
    Do pobrania
    Kontakt
    Przyłącz się!
    Zespół
    Kogo szukamy?
    Partnerzy
    Wspólne cele
    Dla wydawnictw
    Współpraca
    recenzencka

    Patronat medialny
    o BookHunter
    Copyright © 2015 - 2020 by BookHunter.pl
    O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt