Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
Miłość w sanatorium, czyli dziennik kuracjuszki -

Miłość w sanatorium, czyli dziennik kuracjuszki

Średnia ocena

8,0/10

(1 głosów)

Łatwość czytania

super łatwa
8,0/ 1 głosów

chce przeczytać 0 osób chce przeczytać
dodało do ulubionych 0 osób dodało do ulubionych

Infomacje o książce:

Kraj powstania:Polska
Okres powstania:XXI wiek
Forma:Powieść
Data premiery w Polsce:18 listopada 2019
Język oryginału:polski

Miłość w sanatorium, czyli dziennik kuracjuszki -

Wydawnictwo:Novae Res
Data wydania:18 listopada 2019
Forma wydania:druk

Numer wydania:I
Rodzaj okładki:miękka
Numer ISBN:978-83-8147-616-4

Tagi (4) \ Otagowane przez 1 użytkownika

zobacz więcej tagów

Miłość w sanatorium, czyli dziennik kuracjuszki - dodaj tagi

Twoje tagi:



    Opis książki (1)

    Starość też radość!
    Mdłe śniadania, nudne spacery, rozmowy o niczym i obciachowe potańcówki. Jeśli tak właśnie wyobrażacie sobie wyjazd do sanatorium, ta książka udowodni wam, w jak wielkim błędzie jesteście!
    Zośka, energiczna, sześćdziesięcioletnia malarka, wkrótce odkryje wszystkie uroki uzdrowiskowej codzienności. Pomogą jej w tym Konrad i Waldemar, którzy, rywalizując o jej względy, ponownie obudzą w niej wiarę w siebie i w siłę kobiecości. Co wyniknie ze spędzonych wspólnie dni i wieczorów? Czy poznane przez Zośkę burzliwe losy pensjonariuszy zmienią coś w jej życiu? Jedno jest pewne – na miłość nigdy nie jest za późno!

    Dodane przez NovaeRes
    edytuj opis
    Źródło: zaczytani.pl

    Recenzje (2) \ Teraz Twoja kolej aby zostać krytykiem!

    Cykle literackie (0)

    Serie wydawnicze (0)

    Adaptacje (0)

    Informacje dodatkowe (0)

    Infomacje dodatkowe - Miłość w sanatorium, czyli dziennik kuracjuszki

    Informacja dodatkowa

    Cytaty (0)

    Miłość w sanatorium, czyli dziennik kuracjuszki - dodaj cytat

    Cytat

    Shoutbox co myślisz o książce?

    /1000 wykorzystanych znaków

    Wyślij


    Twoja ocena książki
    Łatwość czytania
    Użytkownicy tworzący stronę
    NovaeRes
    Narzędzia

    Miłość w sanatorium, czyli dziennik kuracjuszki:

    + edytuj informacje o książce
    + edytuj autorów
    + dodaj / edytuj wydanie
    + dodaj tagi
    + dodaj opis
    + dodaj recenzję
    + dodaj cytat
    + dodaj temat do dyskusji

    Popularne Tagi
    Ranking użytkowników

    Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

    fprefect - 6007 ptk.
    Mery - 654 ptk.
    NovaeRes - 520 ptk.
    aleksandra.wen - 515 ptk.
    ambros - 408 ptk.

    zobacz pełny ranking
    Facebook
    Losowy cytat

    "- Dzień dobry szanownemu panu - zaczął Hugh i nagle spojrzał prosto w twarz o czterech oczach. Odwrócił się, gotów do ucieczki.
    - ! - powiedział obcy i chwycił go za ramię.
    Hugh słyszał, jak śmieją się z niego stłoczeni na burcie marynarze. Równocześnie jego wyspecjalizowane zmysły wykryły odurzający zapach pieniędzy. Zamarł. Obcy puścił go i zaczął wertować wyjętą zza pasa małą czarną książeczkę.
    - Witam - powiedział.
    - Co? - zdumiał się Hugh.
    Twarz przybysza nie wyrażała niczego.
    - Witam? - powtórzył głośniej niż to konieczne i tak starannie, że Hugh słyszał niemal, jak samogłoski z brzękiem wskakują na miejsca.
    - Ja też witam - odparł. Obcy uśmiechnął się szeroko i raz jeszcze sięgnął do sakiewki.
    Tym razem jego dłoń powróciła dzierżąc dużą złotą monetę. Szczerze mówiąc, była nawet trochę większa od 8000-dolarowej ankhiańskiej korony i miała jakiś dziwny rysunek. Przemawiała jednak do umysłu Hugha językiem, który doskonale rozumiał. Mój obecny właściciel, powiła, potrzebuje pomocy i wsparcia. Czemu ich nie udzielisz, żebyśmy - ty i ja -mogli potem pójść gdzieś i razem się zabawić?
    Subtelne zmiany w posturze żebraka sprawiły, że obcy poczuł się swobodniej. Znowu zajrzał do książeczki.
    - Pragnę dotrzeć do hotelu, tawerny, noclegowni, zajazdu, schroniska, karawanseraju - oznajmił.
    - Co? Do wszystkich na raz? - zdumiał się Hugh.
    - ? - odpowiedział obcy.
    Hugh zdawał sobie sprawę, że wokół zebrał się już tłumek handlarek ryb, zbieraczy muszli i zwykłych gapiów. Wszyscy ź zaciekawieniem obserwowali jego rozmówcę.
    - Znam niezłą tawernę - rzekł. - Wystarczy?"


    Terry Pratchett

    Kolor magii
    BookHunter.pl
    O nas
    Nasze logo
    Punktacja
    Do pobrania
    Kontakt
    Przyłącz się!
    Zespół
    Kogo szukamy?
    Partnerzy
    Wspólne cele
    Dla wydawnictw
    Współpraca
    recenzencka

    Patronat medialny
    o BookHunter
    Copyright © 2015 - 2020 by BookHunter.pl
    O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt