Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close

Lektury na szczycie góry - poleca: Małgorzata Falkowska

4 września 2016

Jest na świecie kobieta, wrażliwa na cierpienie innych i ofiarująca swoją pomoc tym, którzy jej potrzebują. Małgorzata Falkowska przygotowała dziś dla Was swoje zestawienie, będzie nie tylko o literaturze pomocnej pedagogowi specjalnemu, ale także masa rozrywki: od kryminału aż po komedie!

 

 

Małgorzata Falkowska - początkująca autorka, która zadebiutowała 6 lipca powieścią Mąż potrzebny na już, w swoim dorobku ma jeszcze inne powieści, które oczekują na przychylne uznanie wydawców. Z wykształcenia jest oligofrenopedagogiem, pracuje na uczelni oraz w szpitalu. Bardzo lubi pomagać innym, a zwłaszcza słabszym i chorym. Uczestniczy w aukcjach charytatywnych. Prywatnie lubi wzruszać się oglądając Króla Lwa. Uwielbia niespodzianki, ale najlepsze sprawia jej mąż, w którym jest szalenia zakochana. To właśnie on daje jej siłę napędową do pisania. Na codzień jest niezwykle rodzinna, ale zawodowo nie boi się trudnych tematów, o czym mam nadzieję będzie nam udowadniać w kolejnych ksiązkach. Pisanie ją wycisza i uspokaja, uważa, że najlepiej pisze się w nocy na pełnym zmęczeniu. Swój warsztat szlifowała na dziewczęcych pamiętnikach, których zapisała pokaźną ilość.

 

A co lubi czytać kobieta, która w prezencie od męża uwielbia dostawać książki? Mam nadzieję, że jesteście ciekawi.
Nie chcę Was również podczas weekendu rozczarować, ale zaczął się rok szkolny i pewnie co niektórzy będą potrzebowali rozładować szkolne napięcie. Najlepiej podczas lektury fantastycznej książki :) Zatem posłuchajcie propozycji:


 

Najpierw napisałam komedię, a potem…potem zaczęłam się zapoznawać z tematem polskich powieści komediowych. Wyposażona w kilka książek, zaczęłam czytać i bez wątpienia to właśnie Awaria małżeńska M. Witkiewicz i N. Sochy jest mi najbliższa. Mam kilka ulubionych cytatów, ale żeby nie spamować, zachowam je dla siebie. W każdym bądź razie polecam tym, którzy kochają się śmiać podczas czytania. Ostatnio tak się śmiałam na Natalii 5 Olgi Rudnickiej i początkowych seriach Bridget Jones.

 

 

Genialny  Łaskun Kasi Puzyńskiej, reszta sagi o Lipowie wędruje pośród rodziny i przyjaciół. Każda z sześciu części warta uwagi, trzyma w napięciu i zawsze zaskakuje. To dzięki Kasi mój Tato, zaczął czytać „kobiety” więc lepszej zachęty być nie musi. Łaskuna wręcz połknęłam, bo 840 stron przeczytać w 4 dni (kiedy się  normalnie pracuje, w sumie na dwóch etatach) to nie lada wyczyn. Nie mogłam się oderwać od czytania i cóż…miałam problem ze spaniem. Nie z zaśnięciem, a z chęcią pójścia spać :)

Kiedy pisze o kryminałach nie mogę zapomnieć o Remigiuszu Mrozie (on także wędruje między ludźmi) i jego serii z Zordonem i Chyłką. Boże…sama chciałam być prawnikiem i sądzę, że mogłabym być czasem podobna do Joanny. Kto nie czytał? Polecam, choć dziwię się, że nie czytaliście :) Poczuj Mroza latem :)

 

Larsson…genialna trylogia, po którą sięgnęłam całkiem przypadkiem i chciałam więcej. I więcej nastąpiło po latach. W dzień premiery Co nas nie zabije mąż poszedł do księgarni po prezent dla mnie (W. zawsze wie, co kupić żonie), a ja usiadłam i czytałam. Szło mozolnie, bo natknęłam się na MÓJ TEMAT – SAWANT i musiałam bacznie wszystko sprawdzać, czy aby nie ma błędu (haha był J). Szło długo, za długo i  sądzę, że trylogia powinna zostać trylogią, bo była genialna, a nawet więcej.

 

 

Z wykształcenia jestem pedagogiem specjalnym, oligofrenopedagogiem. Pracuję z niepełnosprawnymi intelektualnie i chorymi psychicznie, dlatego taka literatura musi mieć swoje zaszczytne miejsce w moim życiu.

Pamiętam głośnie  wejście do kin filmu Chce się żyć którego jedynym minusem jest fakt, że wtedy też wchodził do kin Mój biegun, na który poszło więcej osób, a szkoda. Zarówno film, jak i książka, opowiadająca o przygodach  niepełnosprawnego intelektualnie Mateusza jest niesamowita. Ileż tam prawdy (wiem, co mówię) i piękne ukazanie, że mimo braku kontaktu werbalnego, on naprawdę rozumiał. Ludzie mają mylne wyobrażenie na ten temat, ale książka ukazuje prawdę. Niepełnosprawni intelektualnie rozumieją (czasem więcej niż my sprawni).

 

 

 

Tato, gdzie jedziemy to kolejna warta uwagi książka, która przypadkiem trafiła do mojej kolekcji. Przeglądając wyprzedaż na matras.pl znalazłam książkę za 4,90, z fabuły opisującą niepełnosprawność intelektualną. Musiałam ją mieć. I mam. Doskonale napisana przez ojca, dwóch niepełnosprawnych intelektualnie synów. Pech? Zrządzenie losu? Pisarz pokazuje, że nawet mając tyle nieszczęścia w życiu (tak się mówi o niepełnosprawnych niestety) można się śmiać i żartować. Kiedy przeczytałam książkę, poszłam wykupić wszystkie z toruńskich Matrasów, aby obdarować nimi przyjaciół po fachu :) Dwie godziny czytania, a masa motywacji na przyszłość.

 

 

Kurde, musze to powiedzieć, aby ktoś zrozumiał mój wybór. Kocham Downiki. Stąd też Cela.Idealny prezent dla mnie:) Tutaj nie trzeba nic mówić, Cela ma Zespół Downa, a ja kocham takie osoby (podobno mam do nich widoczną słabość). Jak kiedyś w „Poczwarce”, tak teraz i tu Zespół Downa znalazł swoje miejsce i oby więcej takich pozycji. A może i sama coś skrobnę na ten temat (byłoby dużo serduszek w treści <3).

Pomóc Jani. Dziewczynka pogrążna w obłędzie i walka o jej ocalenie, jakże inna od opisywanych powyżej, nie dotyczy niepełnosprawności, lecz choroby psychicznej…u małego dziecka. Zabrzmi trochę, jak na moich wykładach, ale należy zauważyć, że z roku na rok coraz więcej dzieci i młodzieży trafia do szpitali psychiatrycznych w Polsce i pewnie na świecie. Brakuje miejsc dla potrzebujących, a choroby psychiczne uaktywniają się niestety coraz szybciej. Pomóc Jani to wołanie dziecka i niemoc rodziców oraz lekarzy. Jeśli uważacie, że historia ta jest nierealna, powiem, że poznałam podobny przypadek, przedstawiony mi przez moich studentów. Aż wierzyć się nie chce, a jednak. Polecam!

 

I tak oto się rozpisałam… A to tylko ostatnie pozycje, jakie czytałam (Larssona czytałam ponownie i dlatego jest w zestawieniu). Gdybym miała pisać o ulubionych książkach z całego życia, to chyba musiałabym napisać o tym osobną książkę J Polecam każdą z powyższych pozycji i nie zapomnijcie o Mąż potrzebny na już.


Choć Gosia wybrała dla Was pozycje ze skrajnych dziedzin literatury, to większość proponowanych przez autorkę książek, pozwoli Wam zajrzeć w głąb siebie. Po przeczytaniu każdej z nich docenicie to, co posiadacie. A jeśli wciąż Wam czegoś brak, to mam nadzieję, że będziecie mieli ochotę nad tym popracować.

Co Wy na to?


Dodane przez Klaudia Cebula

Czy masz coś do dodania, chcesz o coś zapytać?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

Mirka - 2311 ptk.
magical_bookcase - 1738 ptk.
Mery - 948 ptk.
Ervisha - 628 ptk.
ambros - 510 ptk.

zobacz pełny ranking
Losowy cytat

"Śmierć Kathy przypomniała jej, jak cenny jest czas, jak ulotny. Jak niekiedy życie okrawa dobre intencje i nie daje człowiekowi ponownej okazji, by powiedział to, co jest naprawdę ważne."


Kristin Hannah

Zdarzyło się nad jeziorem Mystic
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2020 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt