• mkcelinska

Bez odpowiedzi - Tymon Zapraski


Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2022-06-03
Liczba stron: 268
ISBN: 9788382199550

Gdy ciemne interesy warszawskiej Pragi wychodzą na światło dzienne…
Prawobrzeżna Warszawa kryje mnóstwo klimatycznych miejsc, ale i niebezpiecznych zaułków, w których rządy sprawują typy z kryminalnym rodowodem. Krzysztof Milczar, dziennikarz śledczy, dobrze o tym wie – spędził tu 12 lat życia. Kiedy dowiaduje się o sprawie zaginionego fotografa, mieszkańca Pragi, wyostrza wszystkie zmysły i za punkt honoru stawia sobie odnalezienie tropu, który mógłby być przydatny w śledztwie. Ponownie zafascynowany dzielnicą, w której dorastał, odkrywa jej współczesne blaski i cienie. Jednocześnie stara się ułożyć sobie życie po śmierci żony i nie stracić wspólnego języka z ukochanym synem. Wkrótce okaże się, że za chęć niesienia bezinteresownej pomocy przyjdzie mu zapłacić wysoką cenę…


Jako mieszkanka warszawskiej Pragi czułam się w obowiązku, by przeczytać tę lekturę. I muszę przyznać, że była całkiem niezła. Praga to niezwykła warszawska dzielnica, w której łączą się różne światy. Nowe, deweloperskie bloki, położone w sąsiedztwie rozpadających się kamienic. Garaże podziemne kryjące luksusowe auta kontrastują z chłopakami kryjącymi się po bramach. I tu właśnie dzieje się akcja powieści „Bez odpowiedzi”. Krzysztof Milczar jest dziennikarzem śledczym i przez 12 lat mieszkał na warszawskiej Pradze, stąd zna jej wszelkie zaułki oraz osobliwości ludzi zamieszkałych tę okolicę. Po stracie żony mężczyzna został sam z synem Pawłem. Myślę, że można śmiało stwierdzić, że Krzysztof nie odnajduje się w nowej sytuacji, jest zrozpaczony, dlatego łatwo wpada w wir pracy. Mężczyzna mocno angażuje się w swoją pracę w redakcji, która współpracuje z fundacją „Szukamy Cię”. Milczar pracuje nad tajemniczym zaginięciem fotografa Adama Winiewskiego, który pewnego dnia do domu po prostu nie wrócił. Policja umorzyła sprawę z powodu braku dowodów, ale partnerka Adama, Ela, nie odpuszcza. Liczy, że fundacja zajmie się sprawą i uda im się odnaleźć fotografa. Niestety okazuje się, że fotograf wcale nie zaginął przypadkiem - uwiecznił na swoich zdjęciach osoby, które mogłyby chcieć mu zaszkodzić gdyby ich interesy wyszły na jaw.


"Czasu nie da się oszukać. Nikt, kto jest zamknięty w szklanym naczyniu lekko ulatujących minut, nie może się cofnąć w wybranym przez siebie kierunku. Każdy z nas porusza się jak rzeka, ocierając się o przypadkowe sprawy, które zmieniają los nas samych, a może i naszego świata."

W lekturze podobało mi się, że autor skupił się najpierw na przedstawieniu postaci głównego bohatera. Widzimy, jak żyje, jak pracuje. Zbliżamy się do Milczara i wydaje mi się, że z każdą kolejną stroną lubimy go coraz bardziej. Dopiero na kolejnych stronach książki z tzw. grubej rury wkracza wątek typowo kryminalny, ale wcale mi to nie przeszkadzało. Książka jest interesująca, jako debiutant - autor Tymon Zapraski - spisał się całkiem nieźle. Historia intryguje, zaciekawia, ale pokazuje też jak łatwo można nagle zniknąć z życia, choć wcale tego nie chcemy. Uważam, że ważne jest, by wspominać o osobach zaginionych regularnie. To daje możliwość rozpoznania takiej osoby nawet przez zwykłego przechodnia. Dlatego myślę, że praca takich fundacji jak „Szukamy Cię” jest niezwykle ważna. Podobnie jak śledztwa prowadzone przez dziennikarzy. A jak się skończyło śledztwo prowadzone przez Krzysztofa Milczara? To musicie przeczytać już sami :)


Moja ocena: 8/10

67 wyświetleń1 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Dech zimy