• Aga K.

"Cały jestem twój" Weronika Tomala



tytuł: "Cały jestem twój"  
autor: Weronika Tomala 
wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka 
data wydania: 2022-03-29  
liczba stron: 300
ISBN: 978-83-8202-510-1

Powieści Weroniki Tomali znam i lubię, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po najnowszą historię tej autorki - "Cały jestem twój". Miałam dobre nastawienie do lektury, byłam ciekawa co ze sobą przyniesie, niestety, tym razem spotkało mnie rozczarowanie, o czym za chwilę. Książka ta opowiada o Liliannie, która z powodu swojego nietypowego wyglądu jest często wykluczana, źle traktowana, pomijana. Dzięki swojemu dziadkowi, dziewczyna znajduje jednak pasję, która pomaga jej w jakiś sposób poradzić sobie z osamotnieniem.


Wydaje się, że tematyka książki jest ciekawa, choć może mało odkrywcza. Dlaczego mnie zawiodła? Otóż cała ta powieść została napisana bardzo drętwo, sztywno, z niepotrzebnie wymyślnymi synonimami, które nie pasują do prostej historii, jaką opowiada. Z przykrością przyznam, że przez większość lektury przewracałam oczami na melodramatyczne, nawet nieco harlequinowe klimaty, jakie zaserwowała tu autorka. Wydaje mi się, że poprzednie książki Weroniki były o wiele lepsze pod tym względem, napisane płynniej, lżej, z ciekawszymi historiami, mniej pretensjonalnymi i na pewno bardziej życiowymi postaciami i ich perypetiami.

Główny męski bohater - Dorian Wilczyński sam nie wie czego chce, a przy tym jest dziwnie zaborczy w stosunku do Lilianny. Dziewczyna jest pokrzywdzoną życiem młodą osobą, bardzo naiwną, ale całkiem samodzielną i w sumie zachowuje się w miarę logicznie (poza sytuacją romansową, ale powiedzmy, że to można zrozumieć, w końcu miłość podobno jest ślepa). Jednakże postać Doriana to jakaś porażka - to taki archetyp bohatera romansu - przystojny jak grecki bóg (o czym autorka wspomina nie raz), bogaty, z piękną, choć niezbyt mądrą narzeczoną przy boku i okropną matką, która knuje gdzieś tam w tle różne intrygi. Do tego ten "idealny mężczyzna" zachowuje się jak niespełna rozumu, przy tym pod pewnymi względami jest bardzo zaślepiony. Bardzo mnie denerwowała ta postać, jakbym spotkała takiego człowieka w prawdziwym życiu, to bym starała się go unikać, a nie lecieć doń jak pszczoła do miodu, jak to robi naiwniutka bohaterka.

Cała historia jest banalna, przewidywalna, już prawie od pierwszych stron wiadomo co się wydarzy, nie ma tu nic zaskakującego. Bohaterowie są płascy, papierowi, nie ma w nich życia. Nie ma tu też za wiele emocji, a jedyne moje odczucia przy tej lekturze to poirytowanie i znudzenie utartymi schematami. Związek pomiędzy głównymi bohaterami jest wzięty właściwie z powietrza - nie czuć przyciągania, wszystko dzieje się za szybko, nie podoba mi się też to, w jaki sposób ten romans się zaczyna, nie będę zdradzać szczegółów, żeby nie robić spojlerów, ale zachowanie postaci jest bardzo nie fair.


Szkoda, że ta powieść okazała się słaba, bo pomysł na nią był całkiem dobry - Liliana, główna bohaterka jest albinoską, która musi sobie radzić z poczuciem wyalienowania, z ciekawskimi spojrzeniami, z przykrymi słowami od różnych ludzi, ale stara się walczyć, ma ciekawą pasję i sporo siły w sobie. Niestety, romans i cała jego otoczka zepsuł dobrze zapowiadającą się opowieść i zrobił z niej takie typowe romansidło, niczym nie odbiegające od setek innych, które są na rynku książki.

Dodam jeszcze, że ostatnie strony czytałam już bardzo pobieżnie, a zakończenie było dla mnie nieprzekonywujące i w sumie trochę rodem z jakichś tanich powieścideł, które poza romansem, mają wątki lekko kryminalne. Niestety, piszę to z przykrością, ale nie polecam książki "Cały jestem twój".


#całyjestemtwój #weronikatomala #wydawnictwozyskiska #romans #powieśćobyczajowa

50 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie