• agataperzynska1

„Dziedziniec cudów” Kester Grant


Tytuł: „Dziedziniec cudów”

Tytuł oryginalny: ‘A Court of Miracles

Autor: Kester Grant

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data wydania: 2022-03-15

Liczba stron: 376

ISBN: 978-83-8202-504-0


Bardzo cenię i lubię książki ukazujące alternatywną rzeczywistość, zwłaszcza Europy.

Gdy nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka ukazała się powieść o Paryżu czasów rewolucji z nieco innym zakończeniem niż powszechnie znamy, wiedziałam, że będzie to coś po co sięgnę. Mam na myśli „Dziedziniec cudów” autorstwa Kester Grant.


Tło historyczne mamy ustalone, ale o co właściwie chodzi z tym całym Dziedzińcem Cudów? Otóż jest to dziewięć przestępczych gildii, w których cud gości rzadko, ale za to mordobicia są na porządku dziennym. Generalnie jest nieciekawie i głównym celem większości ludzi jest nie tyle polepszenie życia, ale po prostu przetrwanie kolejnej nocy.


W książce śledzimy losy Niny, która jako członkini Gildii Złodziei wiedzie trudne, ale ciekawe życie. Czasy są jakie są i jeśli nie urodzisz się w bogatej rodzinie musisz kombinować. Na szczęście złodziejskie talenty dziewczyny zostają szybko docenione i w końcu zostaje istotnym trybikiem w maszynie podziemnego Paryża.

Niestety jak to w życiu często bywa, chociaż praca się znalazła to pensja niewielka, socjale żadne, a na dodatek rodzinka też średniego sortu. Nie ma czego zazdrościć.

Problemy rodzinne objawiają się między innymi utratą rodzonej siostry. Jako, że w świecie Niny zawsze znajdzie się ktoś kto potrzebuje pomocy ostatecznie złodziejka postawia przygarnąć i zaopiekować się małą Ettie, zyskując w tej sposób 'nową' siostrę.


Jak się wkrótce okazuje cechy pożądane w klasie bogaczy, w tym wypadku piękno, na miejscową biedotę zsyłają jedynie problemy, o czym prędko przekonuję się Nina, gdy jej siostra zostaje niemal wciągnięta w sidła mrocznej Gildii Ciała.

Od tej pory rozpoczyna się maraton przetrwania i ratowania, a wszystko to w świecie rodem z „Nędzników”. Mamy nawet konkretne postacie z epoki.


Nurtuje mnie jednak czy „Dziedziniec cudów” jest atrakcyjną propozycją dla kogoś kto nie zna prozy Victora Hugo i nie słyszał wcześniej o wykreowanych przez pisarza bohaterach.

Osobiście wydaje mi się, że nieznajomość „Nędzników”, czy to wersji książkowej, czy filmowej odbiera sporo z radości czytania.

Sama nie pamiętałam wielu rzeczy i wielokrotnie sprawdzałam pewne wydarzenia i persony w Internecie. Mi się chciało, ale chyba ktoś kto nie orientuje się w temacie nie będzie specjalnie dociekliwy. A niestety bez tego historycznego tła książka bardzo wiele traci.


Moje odczucia.

Czy podobało mi się i miło spędziłam czas? Tak.

Czy przeczytałabym „Dziedziniec cudów” po raz drugi? Nie.

To jedna z tych dobrze napisanych książek, ale bez tak zwanego elementu „wow”. Wielu bohaterów ma potencjał i liczę, że rozwiną się w kolejnych tomach cyklu. Choć nie jestem bardzo zachwycona to generalnie polecam i czekam na kolejne części.

56 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie