• malekz8

"Dziewczyna z mgły" Ewa Los

Data wydania: 2022-08-03

Data 1. wyd. pol.: 2022-08-03

Liczba stron: 724

Język: polski

Wydawnictwo: Novae Res

ISBN: 9788383130019





„Dziewczyna z mgły” Ewy Los to fantastyczna opowieść o przyjaźni, miłości, przywiązaniu i ogromnej lojalności wobec przyjaciół.


Skuszona okładką i krótkim opisem na końcu książki, postanowiłam sięgnąć po tę lekturę i bardzo nie żałuję. Co prawda początkowo zniechęciła mnie ilość stron, ale im bardziej zagłębiałam się w historię opowiedzianą przez autorkę, tym bardziej chłonęłam każde kolejne słowo.


Opowieść składa się z 4 części, a każda opowiedziana jest z perspektywy innego bohatera.

Początkowo znajdujemy się wśród dwójki osiemnastolatków( Agata i Tymek), którzy z kilkoma złotymi w kieszeni wędrują do miejsca w którym zaczęła się ich historia. Jednak na miejscu zastają dwóch mężczyzn- jeden niepełnosprawny na wózku Maurycy, drugi zabójczo przystojny i wysportowany Paweł. I tak losy tej czwórki splatają się ze sobą. Paweł postanawia zatrudnić Tymka do pomocy przy koniach, Agata pomaga Maurycemu, prowadzi dom. Jednak brak zaufania ze strony Pawła prowadzi do incydentu jakim jest kradzież pieniędzy i napaść na sklep, który to na swoim sumieniu ma Tymoteusz. No i wydawać mogłoby się, że ta dwójka młodych, mocno doświadczonych przez los ludzi (porzucenie przez matkę, potem wychowywanie przez kobietę z domu dziecka, aż w końcu nieudana adopcja, której nie chcą się zrzec przybrani rodzice tej dwójki), zostaje stracona po raz kolejny przez społeczeństwo, jednak nie. Tutaj po raz kolejny pojawia się szlachetny, wrażliwy i można rzec naiwny (moim zdaniem ) przystojny neurolog Paweł, który postanawia dać naszym bohaterom kolejną szansę. I tak żyją z dnia na dzień we 4,w domu rodzinnym Maurycego, w Traszce. Jednak obsesyjna chęć odnalezienia prawdy co do swojego pochodzenia sprowadza na Tymka i resztę masę kłopotów. Światło dzienne zaczynają widzieć skrywane głęboko tajemnic, które nie powinny nigdy zostać odkryte. Dozgonna i bezinteresowna pomoc Maurycemu, ze strony Pawła, budzi początkowo podejrzenia, jednak w kolejnej części dowiadujemy się co jest tego przyczyną. Co łączy tych 4 ludzi, dlaczego tak bardzo zależy im na sobie i co mają wspólnego. Tego dowiadujemy się na kolejno czytanych stronach.


Mogłabym tutaj opisać całą historię tych ludzi, jednak nie chce tego robić, gdyż uważam, że jest to jedna w niewielu tej grubości powieści w której należy zrozumieć czym jest przyjaźń ,lojalność i słowo dane przyjacielowi, że zostanie się z nim do samego końca, nie chcąc nic z zamian.


Postaci przedstawione przez autorkę są zdecydowanie wielobarwne i nie można się z nimi nudzić, czego można byłoby się spodziewać przy ponad 700 stronach. Wielowątkowość i poczucie stylu sprawiają, że z chęcią czyta się kolejne strony. W ogóle całość nie jest przyćmiona przez przesadność czy niepotrzebne ubarwienie. Autorka z gracją łączy wyczucie atrakcyjności swojej książki z przepychem nudy. Granica między rewelacyjną historią opowiedzianą w bardzo interesujący sposób, moim zdaniem zgrabnie balansuje z mocną pozycją na półkach literatury.

Wszechstronność i wyjątkowość tej historii sprawia, że z miła chęcią się ją czyta, a jak sama autorka zapowiada, ciąg dalszy nastąpi.


Uważam, że warto przeczytać tę pozycję, ze względu na wiele aspektów jakie porusza Ewa Los w swojej książce. Szacunek, zaufanie, szczerość a czasem poświęcenie własnego dobra i życia dla bliskiej osoby stają się ważnymi wartościami, których coraz mniej jest w tym współczesnym świecie. Przede wszystkim na pierwszym miejscu stawia ona przyjaźń i lojalność , wobec tak naprawdę obcych sobie osób. Lekkość dialogów, które są tłem do poważnych problemów jakie przybliża autorka, min. śmierć, losy dzieci w domach dziecka, porzucenie, czy chociażby choroby psychiczne, które nieleczone, mogą doprowadzić do tragedii. Tych i wiele innych tematów można wczytać między poszczególnymi sytuacjami.


Co do samych bohaterów, to może znalazłoby się parę zastrzeżeń, ale w końcu nikt nie jest idealny.


Ech, mogłabym tak pisać i pisać, po prostu trzeba ją przeczytać.


Wydawnictwu Novae Res dziękuję za możliwość przeczytania i zrecenzowania.


Moja ocena: 8/10

42 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie