• PoważnieNiepoważny

Górskie serce, męskie oczy

Feliks W. Kres - Księga Całości TOM III: Grombelardzka Legenda. Serce Gór

AUTOR: Feliks W. Kres


TYTUŁ: Grombelardzka Legenda: Serce Gór


CYKL: Księga Całości


GATUNEK: fantastyka


DATA WYDANIA: 09.07.2021r.


WYDAWNICTWO: Fabryka Słów


ISBN: 978-83-7964-658-6


ILOŚĆ STRON: 580


OCENA: 10/10





Mieliśmy już okazję obserwować z perspektywy drugiej, tej bezpiecznej strony książki potyczkę Armektu z alerskimi plugastwami przedostającymi się do Szereru przez Północną Granicę. Przenieśliśmy się następnie na dalekie południe i mimo iż ziemia nadal wyczuwalnie drżała po wielu stoczonych w pierwszym tomie bitwach, zostaliśmy ukołysani przez morskie fale niosące Morskiego Węża. Po poznaniu historii uparcie trzymających się życia sióstr, które dzięki jednemu z magicznych przedmiotów, stanowiących w tym uniwersum tajemniczy, nadal niezrozumiały motyw, starzały się kilkukrotnie szybciej – pora na góry. Północny wschód. Deszcz. Wiatr. Szaro buro i ponuro. Słowem, wieczna jesień. To Grombelard w rzeczywistości i Grombelard, jaki sobie wyobrażałem. Tu znajdziesz honorowych bandytów i szlachetnych dezerterów. Częściej niż pozdrowienia na szlaku usłyszysz świst pędzącego w Twoją stronę bełtu, lub strzały. Brak Ci odwagi? Lepiej zawróć w połowie drogi w te rejony. Jeżeli nie wykończą Cię ludzie, zrobią to sępy. Żeby mieć najwyższą z możliwych szansę przeżycia górskiej podróży musiałbyś/musiałabyś nazywać się Basergor-Kragdob. Albo L.S.I.Rbit. Albo Karenira, znana w tych rejonach jako Łowczyni, Pani Gór, Armektanka Czystej Krwii… A skoro mowa o tej ostatniej…


Serce Gór to pierwsza część podzielonego zgodnie z życzeniem autora trzeciego tomu Księgi Całości. Grombelardzka legenda rozpoczyna się historią młodej Kareniry, która to została wezwana wraz z zastępem łuczniczek z Armektu do Grombelardu celem szkolenia w łuczniczym fachu wojska w Badorze. Nauka chyba jednak idzie nieco opornie, skoro komendant Argen pokłada w dziewczynie większą nadzieję niż w swoich żołnierzach i to ją wysyła w Ciężkie Góry z ważną przesyłką dla Dorlana – Przyjętego, jednego z Mędrców. Karenira nie jest świadoma tego jak niebezpieczna okaże się dla niej ta wyprawa i jak wielką rolę odegra w niej zwykły przypadek. Ta misja zmieni ją. Napełni nienawiścią i obdaruje (bądź przeklnie) męskim spojrzeniem na świat. Dosłownie i w przenośni.


Serce Gór to nie tylko opowieść o Łowczyni, chociaż jej postać niewątpliwie łączy wszystkie trzy luźno związane ze sobą rozdziały. Drugi z nich opowiada o losach porwanej dartańskiej księżniczki A.B.D.Leyny przez niejakiego L.F.Golda z Grombelardu. I nie jest to takie zwykłe porwanie, ponieważ Gold ma w tym dosyć szlachetny cel. Baylay, brat porwanej Leyny wybiera się w podróż do Obszaru w celu odbicia swojej żony z rąk jednego z obłąkanych Przyjętych. Z racji absolutnie zerowych szans powodzenia tejże misji oraz braku możliwości przemówienia mężczyźnie do rozsądku, ostatnią deską ratunku zostaje rozmowa z siostrą. Aby jednak doprowadzić do spotkania tych dwojga, trzeba się spieszyć. Pasowałoby mieć również przeogromne szczęście, ponieważ zarówno jedni, jak i drudzy będą przemierzać szlaki Ciężkich Gór, a o tych już co nieco opowiadałem…


Ostatnią opowieść zostawiam do przeczytania bez komentarza. Zbyt wiele bym zdradził. Stanowi niejako zwieńczenie wszystkich wątków przewijających się przez książkę.


Grombelardzka Legenda to póki co najlepszy tom Księgi Całości. Działania militarne zostały tu odpowiednio poporcjowane i razem z fabułą, dialogami, opisami górskiego otoczenia dały przyjemny efekt. Po Północnej Granicy oraz Królu Bezmiarów, gdzie wszystko działo się intensywnie i błyskawicznie, bardzo miło było odpocząć podczas górskich podróży. Postać Łowczyni stworzona idealnie. Jej zachowanie powoduje, że ciężko ją skategoryzować. Języka, riposty, fechtunku i rzeźby pozazdrościłby jej niejeden męski bohater, Karenira ma jednak świadomość, że oprócz tego ma także kobiece atuty, co sprytnie wykorzystuje. We wszystkich trzech rozdziałach obok Łowczyni pojawia się ogromny kocur Rbit. Jego postać, mimo iż Szerń uczyniła prawdomówną (jak wszystkie rozumne koty), stwarza wokół siebie otoczkę tajemniczości i zaciekawia czytelnika za każdym razem, kiedy o nim mowa. W Sercu Gór, chociaż do końca Księgi Całości pozostało jeszcze wiele opasłych tomów, łączy się wątek istot rozumnych. Poznaliśmy ludzi, poznaliśmy koty, dzięki pierwszej części tomu trzeciego znamy również sępy. I wydawałoby się, że głupie ptaszyska wystarczy potraktować ostrzem miecza, lub odpowiednio wycelowanym bełtem z kuszy, aby padły trupem. I owszem. Zapewne tak jest. Żeby jednak do tego doszło, trzeba się przeciwstawić dziwnemu stanowi niepokoju, bliskiemu iluzji, kiedy te stworzenia są w pobliżu. Nie warto im również patrzeć w oczy…


Każdy element tego świata jest stworzony po prostu profesjonalnie. Z niecierpliwością czekam na tomy kolejne, a w nich mam nadzieję poczytać dłużej o kotach, Przyjętych Mędrcach i Magicznych Przedmiotach. Nie ukrywam bowiem, że te wątki ciekawią mnie zdecydowanie najbardziej. Jedna z rad, jakiej mogę udzielić osobom wchodzącym w to uniwersum. bądźcie przygotowani na najgorsze, zakładając jednocześnie najlepsze. Autor lubi zaskakiwać.

18 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie