• sylwia.bookhunter

Gdzie Diabeł Mówi dobranoc po raz trzeci




Tytuł: Droga Wiedzie Przez Sen
Autor: Karina Bonowicz
Cykl: Gdzie Diabeł Mówi Dobranoc
Wydawnictwo: Initium
ISBN: 9788366328488
Data premiery: 25.01.2021

Witamy w Czarcisławie po raz trzeci! Od momentu gdy skończyłam czytać drugi tom, nie mogłam się doczekać ciągu dalszego ciągu historii, zwłaszcza, że wiedzieliśmy już wtedy, że rytuał się nie udał i nasi bohaterowie nadal są obciążeni klątwą. No to w trzecim tomie dostaliśmy ostrą jazdę bez trzymanki, na którą chyba nikt nie był gotów.


Klątwa pomimo wszelkich prób, nadal nad nimi krąży. Dość szybko okazuje się co jest tego powodem. Albo raczej kto; brat bliźniak Nikodema, niejaki Mikołaj. O jego istnieniu nie wiedział prawie nikt, ale jak wiemy prawie robi wielką różnice. Z powodu zaklęcia makowego kwiatu, bracia zasypiali na przemian na pół roku. Czy w końcu uda się naszym bohaterom rozwiązać problem numer jeden, zwłaszcza, gdy nad horyzontem zaczynają się pojawiać ciemne chmury?


" W tej właśnie chwili bardziej niż kiedykolwiek chciała zawrzeć przysięgę na Trzy Księżyce. Na złość im wszystkim."

Nasza biedna Alicja staje przed kolejnymi trudnymi wyborami. Powinna obudzić Nikodema, by móc dokończyć rytuał, trak jak planowali od początku, niestety czas jest ich wrogiem. Droga do wolności wiedzie przez sen, jednak to brzmi jak gwałt na umyśle śpiącego chłopaka. Mikołaj nie ma tego problemu i nie zamierza nikomu niczego ułatwiać. Musza zdobyć ampułkę z krwią przodków, która zawiera w sobie niesamowitą moc, zdolna nawet umarłych powrócić zza grobu. To jednak wymaga kolejnych wyrzeczeń i walki o przetrwanie a tego jak wiemy, nasza bohaterka serdecznie dość.


" - Ufasz mu? - spytała szeptem.
- Nie ufam nikomu - odszepnęła Tatiana."

O tej historii można naprawdę wiele powiedzieć, ale na pewno nie to że jest nuda. Tom trzeci to istny rollercoster przeżyć. W pewnym momencie już nie wiemy, komu możemy zaufać a kto okazuje się naszym wrogiem numer jeden. Cała akcja z ampułkami, powoduje, że czułam się jak podczas gry "zgadnij pod którym kubkiem jest moneta". Tylko, że przeważnie trafiałam źle i gdy już myślałam, że w końcu wyszłam na moje. BUM! Autorka robiła zwrot akcji. Do ostatniego momentu nie byłam pewna jak to się skończy. I tu zostawię wielki znak zapytania, bo według mnie Karina Bonowicz nie powiedziała ostatniego słowa, albo raczej nie postawiła ostatniej kropki.

Niesamowicie podobał mi się fakt, że bohaterowie dorastali a ja mogłam być świadkiem tego. To już nie była zwykła banda zbuntowanych nastolatków, teraz to młodzi ludzie, których decyzje mogły zawarzyć na czyimś życiu lub ... śmierci.

Sądzę, że Czarcisław skrywa więcej tajemnic, niż te które tu poznaliśmy a zakończenie... Musicie sami się przekonać, czy nasze słowiańskie wierzenia mają jeszcze szanse wrócić ze zdwojoną mocą. Ja im mówię do zobaczenia ;)


Sylwia "Sirroco" Stinia


37 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Pianola