• Mary Bycowsky

„Heartstopper” Alice Oseman


Tytuł: Heartstopper
Autor: Alice Oseman
Data wydania: 2021-09-15
Liczba stron: 288
Wydawca: Jaguar
ISBN: 9788382660074


„Heartstopper” to prosta opowieść o miłości. I nie jest to bynajmniej zarzut. Prostota w tym wypadku jest zaletą - publikacja jest łatwa w odbiorze, a także pełna emocji. To czyni z niej świetną literaturę młodzieżową.

Głównym bohaterem jest Charlie, wyoutowany gej, w toksycznej relacji z Benem, który go wykorzystuje, nie chce się ujawnić, a tajemne spotkania i pocałunki odbywają się ukradkiem, kiedy jaśniepan akurat ma ochotę.

Z nowym rokiem następuje przegrupowanie uczniów i Charlie trafia do klasy z Nickiem. Starszym, popularnym rugbystą. Chłopcy zwracają na siebie uwagę i z czasem zaprzyjaźniają się. Charlie zakochuje się w (w swoim mniemaniu i wg opinii publicznej) heteryku, zaś Nick zaczyna mieć rozterki, czy aby na pewno jest hetero.

Jak informuje autorka na końcu komiksu, postacie pojawiły się już w jej debiutanckiej książce young adult. Tam akcja dzieje się parę lat później i są w szczęśliwym związku. Jakie jednak perypetie czekają ich do tamtego momentu?

Aż trudno uwierzyć, jak wiele treści Oseman wplotła w tak niewielkich tekstowo rozmiarów publikację. Oczywiście, rysunki także są ważne i dopowiadają sporo do dialogów. Pomimo skoncentrowania się na historii miłosnej, autorka poruszyła kilka istotnych, zwłaszcza dla młodzieży wątków.

Jest sporo o wykorzystywaniu, tak popularnym w szkołach terroryzowaniu uczniów, łatkach jakie przyklejają nam znajomi.

Niewiele natomiast znajdziemy homofobii. Widać, że książka nie powstawała w polskich realiach. W „Heartstopperze” nikomu nie przeszkadza orientacja seksualna Charliego, mimo że chodzi do męskiej szkoły, gdzie nie ma dziewczyn. Dla innych uczniów jest po prostu zwykłym, szybkim w bieganiu nastolatkiem, który gra na perkusji.

Sama zaś historia miłosna opowiedziana jest jak każda inna relacja hetero. Ktoś się w kimś zakochuje, ktoś boi się przełamać pierwsze lody, dotyk drugiej osoby wzbudza dreszcze, wreszcie niepewny pocałunek. Ot zwykle romansidło dla nastolatków.

Życzę sobie i wszystkim czytelnikom, aby podobne publikacje mogły pojawiać się także w Polsce, oddając polskie realia szkół, w których miłość jest po prostu miłością, a największym zmartwieniem młodego geja jest: „Czy on też czuje to, co ja?”, a nie „Czy jak złapię go za rękę to nas wyśmieją? (o gorszych skutkach wolę nie pisać)”.

Tymczasem, aby oderwać się od otaczającej nas szarości, warto sięgać po tak pozytywne, choć tłumaczone, wzorce literackie i choć poudawać, że jest normalnie. I czekać na Netflixową wersję.

16 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie