• Natalia eS

IDIOTA?





Tytuł: IDIOTA
Autor: Fiodor Dostojewski
Data wydania:2021
Wydawca: MG
Liczba stron : 649
ISBN:978-83-7779-718-1



Przed Państwem Dostojewski, klasa sama w sobie, przedstawiać nie trzeba. W czasach licealnych, wzbudzona wielką miłością do "Zbrodni i Kary" sięgnęłam po IDIOTĘ. Szybko sięgnęłam - jeszcze szybciej odłożyłam na półkę. Teraz przedstawię moje drugie podejście- tym razem udane i zakończone niniejszą recenzją. Zapraszam serdecznie!


Powieść powstawała w drugiej połowie XIX wieku. Wtedy terminem idiota, idiotyzm, posługiwano się w medycynie, a miało ono na celu określenie osoby upośledzonej umysłowo. Na szczęście w obecnych czasach medycyna nie posługuje się takimi inwektywami, a i w języku potocznym słowo to ma na celu obrażenie inteligencji rozmówcy, a nie dotykać kwestii zdrowotnych.


Naszym tytułowym Idiotą jest książę Lew Nikołajewicz Myszkin wracający z Szwajcarii do Petersburga. Jest to bohater dobry, naiwny i serduszku czystym jak łza przez co w każdym towarzystwie, przez każdego nazywany jest idiotą. On o tym wie i się nie gniewa. Nie ma za złe nikomu i niczego. Wszystko z nosi z pokora a z każdej sytuacji wynosi pewien morał. W każdym człowieku widzi dobro i mówi o tym otwarcie. Cała powieść kręci się wokół księcia Leona i jego perypetii. Tłem jest czysta miłość Myszkina do dwóch kobiet Nastazji Filipownej Baraszkowej oraz Agłaji Iwanownej Jepanczynowej. Te dwa zakochania są zgoła inne od siebie pierwsze do dojrzałej kobiety po rożnych przejściach pięknej i dumnej Nastazji, druga czysta niemal dziecięca skierowana do Agłaji- pełna rożnych uszczypliwość i złośliwości z jej strony.


Napisana pięknym językiem, bez przemocy i wulgaryzmów. Przedstawia świat tak odmienny od współczesnego. Panowie nawet podczas kłótni będąc wzruszeni czy pobudzeni wyrażają się z kulturą. Wspólny spacer panny i kawalera już był przyczynkiem do plotek o zaręczynach. Nie mniej już wtedy Dostojewski dostrzegał pewną rzecz, mianowicie kobiety po dwudziestym roku życia były uznawane za stare panny, a brak potencjalnego kawalera spędzał rodzicom sen z powiek. Co ciekawe taki brak ślubu nie stanowił dla Autora problemu, postacie kobiece nie są napiętnowane czy jakieś gorsze z tego powodu. To co dla Dostojewskiego 150 lat temu nie było problem, niektórych współczesnych nadal przyprawia o palpitację i zgorszenie.


Dostojewski zwraca uwagę na piękno otoczenia, by docenić jak trawa rośnie, zauważyć drzewo mijane na spacerze, być wdzięcznym za oczy z miłością na nas patrzące... Porusza kwestie kary śmierci ale nie jest to oko za oko, a czyn straszny, potworny i niegodziwy. Po stokroć obrzydliwszy niż sam czyn morderstwa, za który ktoś został na te karę skazany. Autor też dotyka kwestii wiary i istnienia Boga.


Idiota to piękna filozoficzna powieść, dostrzegam w niej pewne początki nurtów które są popularne współcześnie. Docenienie i wdzięczność za to co się już ma. Branie losu w swoje ręce- nie narzekanie swoją sytuację a konieczność jej zmiany, rozwoju i poprawy życia.


A konkluzją jest smutna prawda, iż człowieka dobrego szczerego i życzliwego nazywa się idiotą....



Serdecznie polecam wszystkim koneserom!

Dziękuje wydawnictwu MG za to przepiękne wydanie i możliwości dokonania recenzji.



9 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie