• Marta

Krwawe zakończenie szkoły czyli „Ostatni absolwent. Scholomance. Lekcja druga" od Naomi Novik



Tytuł: Ostatni absolwent. Scholomance. Lekcja druga
Tytuł oryginału: The Last Graduate 
Autor: Naomi Novik
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Cykl: Scholomance (tom 2)
Data wydania: 2022-04-12
Liczba stron: 400
Wydawca: Rebis
ISBN: 978-83-8188-470-9

Pierwsza część cyklu Scholomance od Naomi Novik była zakręcona. Nie od razu się wciągnęłam, a wręcz początkowo czułam się mocno zagubiona, ale z czasem fabuła mnie porwała. Ogromnie spodobała mi się wizja "złej" szkoły, która co prawda jest lepszą alternatywą niż pozostanie w domu, ale wskaźnik przeżywalności ma niepokojąco niski. Aby ukończyć szkołę żywym niezbędne są umiejętności, strategie, ale także sojusze. W wersji młodzieżowej ma to ciekawe oblicze, a trzeba pani Novik oddać, że całkiem dobrze odnajduje się w rzeczywistości młodszych bohaterów. Równie intrygująca jest główna bohaterka - Galadriela zwana El, która nie jest uroczą i niepewną siebie dziewczyną jak wiele bohaterek fantastycznych młodzieżówek, a wręcz przeciwnie - świadoma swoich skrajnie niebezpiecznych umiejętności stara się być tak złośliwa, sarkastyczna i odpychająca jak to tylko możliwe. To przyjemna odmiana po wielu złotoustych nastolatkach, które nie raz uraczyły nas cudownymi dyskusjami, idealnie skrojonymi pod daną sytuacje. Nasza główna bohaterka wielokrotnie mówi i robi nie to co trzeba i nie wtedy co trzeba. Spodobał mi się ten poziom realizmu i naprawdę miałam chęć wrócić do Scholomance.


W drugim tomie El i jej przyjaciele rozpoczynają ostatnią klasę. To oznacza ni mniej, ni więcej tyle, że już wkrótce zostaną absolwentami i będą musieli się zmierzyć z największym wyzwaniem Scholomance - opuszczeniem szkoły. Ten moment jest szczególnie niebezpieczny ponieważ w auli żyje cała masa wygłodniałych złowrogów, które cały rok czekają na ten dzień - synonim królewskiej uczty. Po zeszłorocznych wydarzeniach wszyscy mają nadzieję, że opuszczenie szkoły będzie nieco bezpieczniejsze, ale pewności mieć nie mogą. Te same zdarzenia też sprawiły, że El nawiązała sporo znajomości, a jej szanse na powrót do domu gwałtownie wzrosły. Jednak to powodzenie przykuło także uwagę szkoły... El bardzo szybko zda sobie sprawę, że rozdrażniona Scholomance ma jej jeszcze wiele do zademonstrowania, a ona nie będzie w stanie przed tym uciec. Co prawda złowrogi czają się to tu, to tam, ale teraz to nie ona jest dla nich najłatwiejszym łupem, więc nagle dziewczyna przyzwyczajona do dbania tylko o siebie stanie przed wyzwaniem, którego się nie spodziewała - koniecznością ratowania życia innych uczniów. Gdzie jest granica, której El nie przekroczy dla innych i czy ta wieczna walka nie utrudni jej powrotu do mamy? Kiedy stała się tak podobna do Oriona?


Po raz kolejny autorka zaskoczyła mnie lekkością pióra. Książka jest po prostu młodzieżowa, intrygująca fabułą i niejednokrotnie pełna niespodzianek, a przy tym po prostu zręcznie napisana. Prawdę mówiąc uważam, że nie wszystko jest w tej historii dobrze przemyślane, ale opisane wyjaśnienia są wystarczające, aby uwierzyć w rozwój wypadków. W dodatku Naomi Novik niespecjalnie kombinuje, co bardzo mi odpowiada: odosobniona szkoła, złowrogi, nastolatki, złowróżebna przepowiednia, straszne choć banalne zadanie by po prostu opuścić Scholomance żywym - to wystarczy żeby historia miała ręce i nogi, a stworzenie zbyt wielu wątków najprawdopodobniej rozpraszałoby nas od fabuły.


Jako główna bohaterka El bardzo się zmienia. Ciekawie się to obserwuje, zwłaszcza, że ta odmiana jest zaskakująca również dla samej dziewczyny. Krok po kroku i ona zaczyna sobie zdawać sprawę z tego kim jest, jakie ma możliwości oraz do czego doprowadziła wydarzeniami z zeszłego roku. Ewoluuje również jej myślenie o innych uczniach, przyjaźniach, sojuszach oraz rzecz jasna o kimś, kto wybitnie działa jej na nerwy, ale jednocześnie bez wątpienia nie jest jej obojętny. Więcej książkowej przestrzeni dostają także bohaterowie poboczni. Część z nich poznaliśmy w poprzednim tomie i teraz wreszcie możemy dowiedzieć się o nich czegoś więcej i zobaczyć ich w akcji. To wszystko sprawia, że akcja drugiego tomu jest znacznie bardziej dynamiczna niż pierwszego. Ku mojemu zadowoleniu skończyły się też dłużące się retrospekcje i skupiliśmy się na tym co tu i teraz, co biorąc pod uwagę mnogość wydarzeń i przemyśleń bohaterki, było bardzo słuszną decyzją.


Muszę jednak przyznać, że tym razem nie do końca przekonał mnie rozwój fabuły. Historia obiera ciekawą drogę, nieprzewidywalną, ale jak dla mnie odrobinę zbyt patetyczną (zarówno jeśli chodzi o samo opuszczenie szkoły, jak i sytuację ze Scholomance), co oczywiście może być tylko moim zdaniem. Jak dla mnie lepiej sprawdziłoby się mniej wzniosłych tonów i dramatu.


Nie da się ukryć - Ostatni absolwent. Scholomance. Lekcja druga to iście szalona przygoda! Fabuła pędzi na łeb na szyję, a my nie możemy się doczekać by dowiedzieć się czy El uda się przeżyć zakończenie szkoły i czy bezpiecznie wróci do domu. Samo zakończenie nie do końca mnie zaskoczyło, ale w wykonaniu pani Novik było idealnie rozegrane - prosto, a emocjonalnie. To sprawia, że ogromnie chciałabym mieć już w łapkach trzeci tom, ale niestety wygląda na to, że trzeba będzie chwilę na niego poczekać - na podstawie tego, co można przeczytać na Goodreads, oryginał zostanie wydany dopiero 27 września.


#NaomiNovik #Scholomance #Rebis #fantastyka


Zrecenzowała: Marta z bloga W sercu książki


84 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie