• Monika Mikłaszewska

"Miasto popiołów" – Cassandra Clare



Tytuł: Miasto popiołów
Tytuł oryginału: City of ashes
Autor: Cassandra Clare 
Cykl: Dary Anioła (tom 2) 
Data wydania: 2017-11-08  
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 432
ISBN: 9788374808934      
Tłumacz: Anna Reszka 
Moja ocena: 10/10 

Jak poradzić sobie z uczuciami, które tak na dobrą sprawę nigdy nie miały prawa się pojawić? Przyjąć stan rzeczy takim, jakim jest faktycznie? Uciekać i udawać, że nic się nie stało? A może negować rzeczywistość i w dalszym ciągu żyć w świecie ułudy? Przed bohaterami drugiego tomu Darów Anioła stoją bolesne wybory, decyzje, od których nie ma odwrotu i przemożona chęć zmiany losu drwiącego ze wszystkich od samego początku.


Gdy wychodzi na jaw, że Clary i Jace są rodzeństwem, dziewczyna za wszelką cenę próbuje wrócić do swojego przyziemnego życia, nie mogąc uporać się z faktem, że żywi do brata uczucia, które daleko odbiegają od miłości bratersko-siostrzanej. Na domiar złego do Instytutu przybywa Inkwizytorka i obiera sobie na cel nie kogo innego, jak Jace’a, gdyż twierdzi, że ten na pewno jest szpiegiem własnego ojca. Porzucony przez przybraną rodzinę i wodzony za nos przez Valentine’a, chłopak będzie musiał w sposób ostateczny opowiedzieć się po którejś ze stron, nie mając przy tym pewności, że ktokolwiek mu uwierzy.


Miasto Popiołów od pierwszych stron serwuje czytelnikom wartką akcję trzymającą w napięciu do ostatnich stron. W książce tej nie ma czasu ani miejsca na nudę, ponieważ nie pozwalają na to toczące się wydarzenia. Valentine po zdobyciu Kielichu Anioła coraz bardziej się panoszy budząc strach nie tylko wśród członków Clave i Nocnych Łowców. Zagrożeniem jest każdy, kto nie zgadza się z jego chorą wizją stworzenia nowego ładu – także jego dzieci, a zwłaszcza Jace będący marionetkę w jego rękach. Trzeba mieć nie małe umiejętności, żeby stworzyć postać do gruntu złą, ale potrafiącą zebrać wokół siebie tłum wyznawców, którzy będą tańczyć tak, jak im zagra.


Nie można zaprzeczyć temu, że bohaterowie dojrzewają, a zmiany w nich zachodzące można zauważyć już na samym początku powieści. Oczywiście Clary w dalszym ciągu najpierw działa, a dopiero później myśli, jednak zaczyna też zdawać sobie sprawę z własnych możliwości i umiejętności. Alec zaczyna akceptować samego siebie i własną orientację, co sprawia, że przestaje w końcu być taki spięty i nadęty. Natomiast Jace doświadcza na własnej skórze czym jest strach, zwątpienie, niepewność oraz zazdrość. Okazuje się nie po raz pierwszy, że pod maską ironii i arogancji kryje się chłopak, który najbardziej na świecie pragnie być kochany i akceptowany. Pojawiają się również nowe postacie, które wprowadzają powiew świeżości do książki i pokazują nie tylko kły, ale także pazury, więc dzieje się, oj dzieje. Odbiorcy mają również okazję bliżej poznać rodzinę Lightwoodów i o ile ich najmłodsza latorośl jest dzieckiem niezwykle czarującym, mądrym i we wszystkim chcącym naśladować starsze rodzeństwo, o tyle ich matka prezentuje się z jak najgorszej strony – jako kobieta nie znosząca sprzeciwu, potrafiąca ranić najbliższych oraz mająca zbyt wygórowane mniemanie o sobie. Mimo szczerych chęci, nie dało się zapałać do niej choć szczątkową sympatią i tak pozostało już do końca.


Także tajemnicze Clave zaczyna odsłaniać przed czytelnikami swoje skrzętnie skrywane tajemnice. Nieczysta polityczna gra i intrygi na skalę międzynarodową sprawiają, że przestaje dziwić fakt, że wszystkim tak zależy na tym, by o zaistniałych zdarzeniach informować organizację jak najpóźniej, i ile nie na samym końcu.


Miasto Popiołów utrzymuje poziom Miasta Kości, a ja wiem, że dalej jest jeszcze lepiej – na całe szczęście, bo nie darowałaby autorce, gdyby zepsuła tak rewelacyjną serię!



#fantastyka #fantasy



Za możliwość zrecenzowania powieści dziękujemy wydawnictwu




13 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie