• Blue Carmen

Monachium w obliczu wojny (Robert Harris)



Tytuł: Monachium w obliczu wojny
Autor: Robert Harris
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Tytuł oryginału: Munich
Data wydania: 12-01-2022
Liczba stron: 396
Wydawca: Albatros
ISBN: 978-83-8215-683-6

Mamy rok 1938 i w powietrzu wisi wojna. Kierując się pozornie szlachetnymi pobudkami odzyskania ziem dla swego ludu Hitler grozi atakiem na Czechosłowację i zajęciem Sudetów. W konflikt zaangażowane są najsilniejsze europejskie mocarstwa, a przed brytyjskim premierem Chamberlainem widnieje perspektywa konieczności spotkania się z przywódcą Niemiec w celu paktowania o pokoju. W tej przedwojenne zawierusze pojawia się też dwóch dawnych przyjaciół, każdy po innej stronie barykady. Legat, współpracujący z brytyjskimi oficjelami tłumacz i po drugiej stronie Hartmann, który rzutem na taśmę trafia w najbliższe otoczenie Führera. Cel jest jeden, pokój w Europie wisi na włosku i w plątaninie politycznych intryg trzeba przetrwać, nie dać się odkryć i doprowadzić do zażegnania zagrożenia związanego z roszczeniami Hitlera.


Robert Harris jest byłym brytyjskim dziennikarzem BBC i jak można wywnioskować z tematyki jego powieści i realizacji tej tematyki, jest amatorem historii. Zawsze zastanawia mnie, jak w ciekawy sposób opowiedzieć historię, której obecnie cały świat finał zna. Autor stawia na sporo realiów historycznych, widać doskonale, że to jego „konik”. Posługuje się bardzo przyjemnym w odbiorze stylem, co czyni jego powieść dobrą kandydatkę do kategorii rozrywkowej.


W Monachium w obliczu wojny ciężko szukać jednego głównego bohatera, ale narracja najwięcej czasu poświęca perspektywom Hugh Legata i Paula von Hartmanna, więc tę dwójkę można uznać za czołowe charaktery. Budowa zarówno jednej jak i drugiej postaci ma zadowalające fundamenty, chociaż żaden z bohaterów nie zaskarbił sobie mojej szczególnej sympatii. To, co w powieści najsilniej wywoływało emocje to napięta sytuacja międzynarodowa i obserwowanie „pionków” przesuwanych po planszy. Jak wspominałam, przy czytaniu historii, której zakończenie jest każdemu znane, to nie łatwe osiągnięcie.


W książce położono nieco za mało nacisku na sytuację cywili, o których z resztą głowy paktujących państw wspominają. Nie uważam, że każda powieść o wojnie musi być ciężka, przesycona dramatem i dołująca, ale pewne kwestie warto zaakcentować. Harris skupia się typowo na warstwie politycznej, wprowadza mnóstwo postaci z otoczenia Hitlera czy Chamberlaina i to ich perspektywy ukazuje. Do tego mnogość tych postaci sprawia, że niektóre kwestie się rozmywają, a nazwiska stanowią tylko etykietki pozwalające rozpoznać bohaterów.


Monachium w obliczu wojny zawiera całkiem ciekawy sensacyjny klimat. Nasycenie historii większą ilością ówczesnych realiów byłoby znakomitym dopełnieniem, ale nie jest źle – czytelnik spokojnie może odczuć, że akcja dzieje się w pierwszej połowie XX wieku. Dla amatorów historycznej rozrywki powieść będzie jak znalazł, ale polecam ją osobom, które faktycznie trochę styczności z taką literaturą już miały, bo nie wiem, czy dla czytelnika niezaznajomionego z podobnym klimatem będzie to właściwy początek.


Jagoda

47 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie