• Mary Bycowsky

„Nie bój się” Lisa Gardner



„Nie bój się” to kolejny thriller Lisy Gardner z lubianą przez czytelników (w tym mnie) główną bohaterką, detektyw D.D. Warren z Bostonu.

Tym razem trafia ona na zainscenizowane miejsce zbrodni, gdzie ofiarą jest kobieta, z której… zdarto skórę. Brutalność zbrodni, a zarazem wyreżyserowanie jej budzi grozę.

To jednak dopiero początek. Okazuje się, że mamy do czynienia z seryjnym mordercą, który nie powstrzyma się także przed zaatakowaniem pani detektyw.

I tym razem jest mrocznie, autorka stopniuje napięcie tak, że czytając pewne fragmenty mamy ciarki i odczuwamy wręcz realny strach. Nie zabraknie zwrotów akcji, mylenia tropów, zwodzenia czytelnika na manowce.

Ponad te wszystkie zalety, jak zawsze w przypadku autorki, możemy liczyć na powieść napisaną na poziomie, gdzie trzeba trochę pogłówkować, a język nie jest trywialny czy prosty. Gardner wspięła się na wyżyny mojej listy ulubionych twórców gatunku, nie tylko tą lekturą, ale za całokształt twórczości.

Można powiedzieć, że autorka w pisaniu wykorzystuje wszystkie zmysły odbiorcy. Wspaniale pracuje z czytelnikiem, dodatkowo nie dając mu taryfy ulgowej. Słyszymy dźwięki, czujemy zapachy, wnikamy do przemyśleń przedstawicielki prawa.

Jakaż to miła odskocznia od popularnych teraz thrillerów, w których przez pierwsze osiemdziesiąt procent nic się nie dzieje, by nadrabiać zakończeniem. U Gardner Wam to nie grozi — zaczyna się z wysokiego C, a potem napięcie tylko rośnie.

Zapraszam Was serdecznie na ten czytelniczy smakowity kąsek i cieszę się niezmiernie, że wydawnictwo Albatros postanowiło sięgnąć i wydać w Polsce ponownie tę serię. Klasyka to jednak klasyka i jak ma potencjał, broni się sama. Oby więcej thrillerów kryminalnych niż pseudo psychologicznych na rodzimym rynku.

32 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Dech zimy