• Łukasz Szczygło

Panna Jutrzenka i inne osobliwości – recenzja


Są takie gatunki literackie, które są na wszech miar uniwersalne. Takim właśnie gatunkiem literackim są baśnie. Każdy, czy to duży czy mały odnajdzie tam coś dla siebie – i właśnie z tego powodu tak bardzo je ceniłem od najmłodszych lat. „Panna Jutrzenka . . .” to zbiór czterech baśni, w których wyobraźnia gra pierwsze skrzypce. A takie opowieści lubię najbardziej.

Książkę pani Antoniny Jasztal, można przeczytać dosłownie w godzinę, ponieważ ma 170 stron. Krótki zbiór czterech opowiadań idealny do przeczytania podczas krótkiej podróży autobusem lecz pociągiem – zresztą format jest na tyle mały, że pasuje do tego celu idealnie.

Jako, że opowiadań jest tylko cztery, postaram się opisać każde z nich po krótce.

1 Panna Jutrzenka.


Słońce nad magicznym królestwem postanowiło zacząć płatać figle. Uznało że nikt nie będzie mówił kiedy ma wschodzić i zachodzić i od tego momentu robi to dosłownie według własnego widzi mi się. Na poszukiwanie Bogini Jutrzenki wyrusza biedny chłopak Bert, oczywiście jak to bywa w baśniach po drodze spotyka go pełno przygód. To klasyczna baśń drogi ze szczęśliwym zakończeniem.

2 Ona


Dawno dawno temu żyli sobie Ona i On. Ona miała dobrą dusze a On niestety złą. Jej miłość była jednak tak wielka, że postanowiła się z nim ożenić – On jednak nie dotarł na ślub. Nie mając wiele wyboru Ona wyruszy nawet do piekła, aby go odnaleźć. Bardzo ciekawa opowieść o miłości i przebaczeniu, która spowoduje nie raz nie dwa u was uśmiech na twarzy.

3 Królewiątka


Dobry król miał czterech synów i jedną córkę. Pierwszy z nich przyszły następca tronu jest totalnym niezdarą i całkowicie przez przypadek niszczy wspaniałą królewską bibliotekę. Nauczyciel królewskich dzieci, jest tak surowy, że pod wpływem jego wściekłego głosu królewicz ucieka. Powoduje to iż następca zostaje drugi syn króla – o potężnych zapędach imperialistycznych. Rodzeństwo wyrusza więc na poszukiwanie prawowitego następcy tronu.

4. Bajka o starym rycerzu, królewnie, która czytała nieodpowiednie książki (…)


Pewien rycerz wyrusza na wyprawę, aby zyskać względy swojej pani serca. Wygórowane wymagania owej damy spowodują, że podróż jego będzie trwała o wiele więcej niż mógł się tego spodziewać. Myślę, że to opowiadanie idealnie pokazuje że czasami szukanie księcia z bajki, na białym koniu, który jeszcze dostarczy nam krokodyla lub inna bestię, może spowodować u nas długotrwałą samotność.

Jest to debiut literacki, moim zdaniem bardzo udany i świeży. Liczę że kolejny zbiór pani Antoniny będzie zdecydowanie dłuższy. Cztery klasyczne opowieści z morałem o tym co dobre i złe – przywołujące bajki które do snu czytały nam nasze mamy.


10/10

32 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie