• Bookhunter

PATRONAT BOOKHUNTERA: "Królestwo nadziei" Dorota Pasek - T II. cyklu "Królowe Kharu"



Tytuł: Królestwo nadziei
Autor: Pasek Dorota
Cykl: Królowe Kharu
Data wydania: 2020-01-26
Liczba stron: 455
Wydawca: Zysk i S-ka



Uważam, że o wartości danej książki wiele mówi to w jaki sposób (i czy w ogóle) postrzegamy ją po pewnym czasie od przeczytania. Nie mam na myśli pamięci o konkretnych wydarzeniach czy bohaterach, a raczej o to czy dana lektura dostarczyła emocji lub skłoniła do głębszej refleksji.

„Alabastrowe Panny” autorstwa Doroty Pasek czytałam dość dawno temu i ze wstydem muszę przyznać, że gdy nadszedł czas na zapoznaniem się z drugim tomem historii, z pierwszego pamiętałam niewiele, jeśli by nie powiedzieć, że praktycznie nic. Towarzyszyło mi jednak uczucie, że czytając pierwszy tom byłam ciekawa losów i rozterek bohaterów. Na plus drugiego tomu cyklu „Królowe Kharu” muszę przyznać, że nie zaczynamy od długich wstępów i wyjaśniania fabuły tylko od razu zanurzamy się w dalszej części opowieści. Bardzo szybko przypomniałam sobie wcześniejsze wątki i mogłam ponownie wejść do tego fantastycznego świata.


Akcja rozpoczyna się dość mocnym akcentem bowiem egzekucją i jest to dość znamienne w kontekście całości bowiem dalsza część utrzymana jest w podobnym klimacie. Jest zdecydowanie brutalniej, a zderzenie dwóch, całkiem obcych dla siebie światów wydaje się

bardziej prawdopodobne niż to zostało przedstawione w „Alabastrowych Pannach”. Język, zachowanie i wszelkie różnice kulturowe są dość dobrze przemyślane. W dalszym ciągu głównym wątkiem fabularnym jest okupacja wojowniczego ludu Kharów wobec kobiecej części Drainów. Obie strony konfliktu pokazują pazury, następuje zaostrzenie i eskalacja pewnych wydarzeń, a przy tym licznych konfliktów moralnych bohaterów. Jednym z ważniejszych pytań jest to czy ważniejszy jest los mój i moich bliskich czy dobro mojego ludu? Zapoznajemy się w trudną przeszłością niektórych bohaterów, ponownie zanurzając się w ich psychikę. Śledzimy akcje z kilku perspektyw, mniej lub bardziej interesujących. Pojawiają się manipulacje i knowania, charakterystyczne dla polityki, a także romans. No właśnie, moim zdaniem tego nieszczęsnego romansu jest stanowczo zbyt dużo. Wszystkie te wątki są osadzone na podobnych schematach, a ich status można określić jako „to skomplikowane”. Myślę, że na dobre wyszłoby przycięcie niektórych z nich. Ten wniosek łączy się z moim podstawowym zarzutem wobec tej książki, a mianowicie, dzieje się za mało i za dużo równocześnie. Nagromadzenie perspektyw jest nużące i ciężko się skupić na najważniejszych aspektach historii.


Cykl „Królowe Kharu” jest powiewem świeżości dla polskiej fantastyki. Mikroświat, który stworzyła Dorota Pasek intryguje, tym bardziej, że nie bazuje na licznych zwrotach akcji, a raczej na psychice i rozterkach bohaterów. Warto śledzić dalszy rozwój tej pisarki bo mam wrażenie, że niejednokrotnie pozytywnie zaskoczy czytelników.


Agata Perzyńska

12 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie