• Bookhunter

"Pełnik" Anna Lewicka



Tytuł: Pełnik
Autor: Anna Lewicka
Data wydania: 2020-07-14
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Liczba stron: 360
ISBN: 9788376869421

Powieści grozy to gatunek po który sięgam zdecydowanie najrzadziej. Jednak od czasu do czasu lubię przeczytać horror, poczuć dreszcz strachu na plecach. Pełnik Anny Lewickiej przykuł moją uwagę hipnotyzującą okładką, miałam nadzieję, że równie intrygujące będzie jej wnętrze.

Po śmierci Edny Emilia postanawia powrócić do rodzinnego Pełnika. Rzuca pracę w stolicy, by stary dom ciotki przerobić na SPA. W Pełniku jednak powracają wspomnienia, dziewczyna nie jest mile widziana, mieszkańcy zachowują się jakby ukrywali mroczny sekret, a stary dom straszy. Kobieta nocami widzi zjawy, słyszy upiorne dźwięki. Jedynymi przychylnymi jej osobami stają się uprzejmy i pomocny Krzysiek oraz pociągający Konstanty oraz dawny współpracownik ciotki.

Pełnik jest klasyczną powieścią grozy wykorzystującą dobrze znane schematy: dom na odludziu, zjawy pojawiające się po zmroku i małomiasteczkową społeczność ukrywającą jakiś sekret. Emilia wkracza z powrotem do miejscowości w jakiej dorastała, a zmusza ją do tego śmierć ciotki. Dziewczyna zrywa z zabieganym życiem w stolicy, by zwolnić tempo i prowadzić SPA w małym miasteczku.


Historia snuta w powieści opiera się na legendach karkonoskich, które w głównej mierze powtarzane były w Kotlinie Kłodzkiej. Jedną z postaci z tych podań, przyzywaną niejednokrotnie jest Liczyrzepa - Duch Gór posiadający wiele imion. Autorka przybliża jego inną postać niż tę znaną współcześnie jako staruszka z brodą. Okazuje się także, że Liczyrzepa jest postacią silnie zakorzenioną w europejskich legendach, znaną nie tylko na terenie Polski, lecz również w Niemczech i Francji. Co więcej Duch Gór uważany był również za władcę pogody, a także przewodził Dzikiemu Gonowi.

Przyznam, że z niekłamaną przyjemnością przeczytałam posłowie, dzięki czemu dowiedziałam się, że atrybuty Liczyrzepy przypisywane były również Perunowi. Autorka tworząc jedną z głównych postaci zainspirowała się też mitem o Kronosie. Anna Lewicka przytoczyła także pewne wątki jungowskie, co zaznaczyła właśnie w posłowiu. Autorka wskazała, że książkę można potraktować jako przepracowanie dawnych traum, w przypadku Emilii po wczesnej stracie rodziców, stąd nazwę Pełnik można potraktować jako dochodzenie do pełni. Poruszona zostaje też kwestia animusa bohaterki, archetypu stanowiącego jej dopełnienie i przeciwieństwo. Tyle że samo zakończenie jest w tej kwestii dość niejasne. Autorka zostawia czytelnikowi wybór czy Emilia znalazła pełnię, czy została pochłonięta przez swego animusa.


Wydawać by się mogło, że Pełnik przedstawia dość sztampową opowiastkę, wykorzystującą znane schematy, jednak to właśnie posłowie otwiera oczy i pokazuje jak wielowątkową powieść stworzyła Anna Lewicka i czego można się w niej doszukiwać. Jak dobitnie uzmysłowiła czytelnikowi autorka to horror z drugim dnem, wykorzystujący podania o Duchu Gór. Jeśli lubicie poczuć dreszczyk grozy na plecach - sięgnijcie, a się nie zawiedziecie.



Napisała: Monika Ryk


44 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie