• malekz8

"Piąta aleja, piąta rano" Sam Wasson

Tytuł oryginału: Fifth Avenue, 5 a.m.

Data wydania: 2021-11-17

Data 1. wyd. pol.:2014-08-29

Język:polski

ISBN:9788367022057

Tłumacz: Agnieszka Lipska-Nakoniecznik



"Piąta Aleja, piąta rano" to książka o "Śniadaniu u Tiffany'ego" i ludziach, którzy sprawili, że film ten wstrząsnął Ameryką. Główny pomysł powstania scenariusza do najbardziej znanego filmu z lat 50-tych powstał w głowie Trumana Capote'a. Jako człowiek nieszczęśliwy, tęskniący za miłością i domem, którego nie miał, za matką, której nigdy nie było. Udało mu się ją jednak zatrzymać na dłużej, czyniąc ją bohaterką "Śniadania u Tiffany'ego".


W pierwszych stronach poznajemy francuską skandalistkę Colette, która przypadkowo spotyka na swojej drodze Audrey Hepburn. Jako, że Audrey nie wyróżnia się na tle innych kobiet , Colette początkowo miała ogromne trudności, by wyszukać w niej zmysłowość, czy seksapil. A jednak! Okazała się ona strzałem w dziesiątkę. Skradła serca milionów ludzi na całym świecie, miała bowiem "wewnętrzny wdzięk, który z miejsca czynił jej prezencję zmysłową".

W książce znajdziemy również szczegółowo opisany twórczy proces powstawania filmu "Sabrina" z Humphrey'em Bogartem i Audrey Hepburn oraz pracę Georga Axelroda nad scenariuszem do "Śniadania...".


Książka jest nie tylko idealna dla fanów tego filmu, ale także dla wszystkich zainteresowanych sztuką filmową, jak i Hollywood. Uważam ją za ciekawą pozycję, wartą przeczytania. Dzięki „Piątej Alei, piątej rano” możemy zaobserwować ogromną ewolucję kobiet w świecie, ich sposobu podejścia do życia w rodzinie, samorozwoju i kariery zawodowej, a nie tylko odgrywania roli tzw „kury domowej”, której miejsce jest w kuchni.

Autor Sam Wasson w fantastyczny sposób pokazuje na jak zmieniała się moda i styl ówczesnych czasów, który w latach 50- tych stanowił wizytówkę. Można śmiało powiedzieć, że Audrey Hepburn stała się ikoną stylu, a przysłowiowa „mała, czarna” do dnia dzisiejszego jest trendem na całym świecie, kojarzonym właśnie z tym filmem. Jako, że był to czas cenzury, i ówczesne władze dołożyły wszelkich starań, aby projekt filmu nie pojawił się na dużym ekranie, twórcy dopięli swego!


Historia opisana w książce ukazuje nam świat filmu, zdecydowanie odbiegający od współczesnego, jednak moim zdaniem, dużo lepszy, jako „Śniadanie u Tiffany’ego” ma swój jedyny i niepowtarzalny charakter. Gorąco zachęcam do przeczytania i dziękuję Wydawnictwu Marginesy, za możliwość napisania mojej opinii.

17 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie