• PoważnieNiepoważny

Pianola

Kurt Vonnegut - Pianola

AUTOR: Kurt Vonnegut


TYTUŁ: Pianola


GATUNEK: science-fiction / literatura piękna


DATA WYDANIA: 15.06.2021r.


WYDAWNICTWO: Zysk i S-ka


ISBN: 978-83-8202-218-6


ILOŚĆ STRON: 528


OCENA: 8/10






Po raz kolejny miałem okazję zanurzyć się w futurystyczny i anty utopijny świat Vonneguta. Tym razem jednak autor, który swój styl rozwijał przez lata w gatunku science-fiction, bazując głównie na wytykaniu w każdym najmniejszym zdarzeniu ludzkiej głupoty, napisał coś prawie zupełnie innego. I nie wynika to z chęci podążenia w innym kierunku pisarskim, a z faktu, że owe „coś prawie zupełnie inne” to jego literacki debiut, od którego pisanie w ogóle rozpoczął. I ja dziękuję Bogu za to, że w późniejszych pozycjach, choć styl Vonneguta nie da się ukryć jest dokładnie tak samo dobry, to dodatkowo tematyka, fabuła, całokształt zmieniły się na lepsze, a groteska w "Pianoli" zarysowana leciutko, została w dziełach późniejszych wyeksponowana do stopnia grubej czarnej krechy.


O czym pisze Vonnegut w "Pianoli"? Tak naprawdę do końca nie wiem. Wygląda to trochę tak, jakby już na początku pisarskiej kariery jego głowa mieściła mnóstwo pomysłów, które musiały gdzieś znaleźć ujście. Teoretycznie motywem przewodnim jest tu rewolucyjna walka z coraz częstszym zastępowaniem ludzkich rąk w pracy, maszynami. W miarę czytania przekonamy się jednak, że ów bunt stanowi jedynie tło pod kilkuletni wycinek z życia doktora Paula Proteusa, który to mimo iż wywodzi się z kasty ludzi jeszcze żelastwem niezastąpionych, wyłamuje się w kierunku cichej rewolucji. Czy tylko ten skrawek życia przedsiębiorcy będzie tu ważny? Okazuje się, że nie. Dlatego będziemy mieli okazję poznać go w roli męża, przyjaciela, przeciwnika, roztargnionego i zmęczonego zwyczajnego faceta etc… Wszystkie osoby, łącznie z Paulem, które przyjdzie nam tu poznać, miejscowości, w których będą przebywać, wydarzenia, o których będą rozmawiać, Vonnegut wymyślił tak dokładnie, że można śmiało odnieść wrażenie, że pozycja, którą czytamy to nie świat wymyślony, a kawałek historii spisanej na bazie autentycznych doświadczeń. Czyli od takiego stylu Kurt rozpoczął i w takim pozostał. Można go za to lubić albo nienawidzić. Nie należy jednak w tej kwestii oczekiwać zmian.

W "Pianoli", autor przedstawiając wyglądające z pozoru na zwyczajne życie doktora, przemyca tak naprawdę negatywne skutki społeczne, jakie wywołać może szybko postępujący industrializm. Co z tego, że żyje się wygodniej, kiedy do pełni zadowolenia z życia człowiek potrzebuje celu? A zakłady pracy ten cel mu właśnie odbierają. Ludzie, których stanowiska zostały obsadzone nieporównywalnie lepszymi maszynami w zależności od inteligencji mają jeszcze szansę dostać posadę nadzoru nad pracą takiej maszyny. O jej uzyskanie jest jednak dość trudno. „Przeciętniacy” w myśl intelektu lądują zatem w służbach porządkowych. I jeżeli nie rozmyślać nad tym zbyt mocno, ma to swoje plusy. Luksusowe domy, pensja choć niska to stała, brak podstaw do zamartwiania się o przyszłość, podstawowe potrzeby zapewnione itp. Do pełni szczęścia brakuje jednak świadomości, że poza zwykłą ciągłą konsumpcją, człowiek jako jednostka jest do czegoś potrzebny. Chęć zaistnienia na kartach historii i determinacja w myśl tego jak życie spełnić, nie spędzić kieruje ludzkość ku rewolucji. I to na tej płaszczyźnie zaczynają się zgrzyty. W "Pianoli" o tym właśnie przeczytamy.

Jak to bywa u Vonneguta, w książce nie zabrakło przemycenia pod płaszczykiem fikcji literackiej, dosyć ważnych kwestii. Jednak pełnię symboliki, a jednocześnie humor, który niewątpliwie nam w tej książce towarzyszy, mam wrażenie, że wyłapie tylko historyczny wyga lub ktoś, kto wie doskonale jak wyglądała sytuacja ekonomiczna Stanów Zjednoczonych po drugiej wojnie światowej.

"Pianola" to książka trudna, jak z resztą całokształt twórczości Kurta. Jednak mimo, że to debiut, myślę, że warto się z nią zapoznać. Warto się przez nią przedrzeć chociażby dla faktu poczytania o rzeczach, które coraz bardziej zaczynają przypominać rzeczywistość. Nie należy natomiast traktować jej jak przedsmaku twórczości, bowiem kolejne jego powieści trochę się już od niej różnią.

26 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie