• Maria Piękoś

„Pilny na tropie. Skarb getta” Adam Michejda



Tytuł: Pilny na tropie. Skarb Getta
Autor: Adam Michejda
Data wydania: 2019-07-01
Liczba stron: 304
Wydawca: Oficyna 4eM
ISBN: 9788366242159

Pamiętacie słynnego Pana Samochodzika? Zbigniew Nienacki ma godnego następcę. Jest nim Adam Michejda, a Jego książka „Skarb Getta” jawi się jako zapowiedź świetnej przygodowej serii dla młodzieży.

Powieść wydaje się być idealną odpowiedzią na modę na superbohaterów, jaka panuje wśród nastolatków. Michejda nie tylko bowiem stworzył książkę arcyciekawą, ale tez pouczająca. W tym tomie edukuje z około-wojennej historii Warszawy. A czyni to tak zgrabnie, że mamy wrażenie jakbyśmy sami po niej spacerowali współcześnie lub czaili się w jej zakamarkach w latach czterdziestych ubiegłego wieku.

Głównym bohaterem, co nie ukrywam, mnie zaskoczyło, jest dorosły. Dziennikarz, Polak mieszkający na stałe w Stanach Zjednoczonych, który wpada na niecodzienny pomysł spędzenia wakacji. Kolega jego starszego syna otrzymał w spadku po dziadku pamiętnik z czasów Drugiej Wojny Światowej. Senior był jako dziecko mieszkańcem Domu Sierot prowadzonego w warszawskim getcie przez Janusza Korczaka. W zapiskach znajduje się wiadomość o jakimś pozostawionym w tym czasie skarbie.

Dziennikarski nos Ralpha czuje przygodę i postanawia zabrać w nią syna i jego kolegę (na miejscu ekipa się powiększa), na wycieczkę śladami przodków. Babcia cieszy się na przyjazd wnuka, a chłopcy na wyprawę życia.

Książka Michejdy jest niezwykle sprawnie i ciekawie napisana. Nie ma dłużyzn, cały czas akcja galopuje. Zarazem autor przedstawia nawet opisy wyglądu kamienic w tak dobranych proporcjach, ze nie nużą, a intrygują odbiorcę. Jest ich niemało, „Skarb getta” to taka lekka (choć o trudnych sprawach), bezbolesna lekcja historii dla młodych.

Michejda opisał Warszawę jako miasto arcyciekawe, pełne szklanych biurowców i szemranych podwórek kamienic. Aż ma sie ochotę na małą wyprawę.

Każdy z krótkich rozdziałów opatrzony jest piękną, czarno-białą grafiką i kilkoma hasłami zapowiedzi, co znajdziemy wewnątrz. Poszukiwania zaś przeplatane są zapiskami dziadka z jego notesu.

Autor stworzył dzieło bardzo przemyślane. Choć jest to tylko powieść dla młodzieży, każdy akapit ma w niej znaczenie, a kolejne fakty zazębiają się, tworząc sprawnie działający mechanizm. Biorąc poprawkę na niektóre aspekty powieści dla nastolatków, jak pewna prostota, zwyciężanie „tych dobrych” itp., może się świetnie przy niej bawić nawet osoba dorosła, czego jestem najlepszym przykładem.

Jest to poniekąd opowieść wręcz archaiczna. Mało w niej smartfonów i internetu (choć pojawiają się choćby mapy satelitarne Google), a dużo hasania po lesie, ognisk z pieczeniem kiełbasek, czy spotkań twarzą w twarz z odchodzącym już (niestety!) pokoleniem dziadków i babć.

Poza edukacyjną wartością przypomnienia młodym o trudnej i smutnej historii stolicy, w książce znajdziemy też wyraźny nacisk na zdrowie, ruch i wyrabianie tężyzny fizycznej. Nie są to jednak jakieś nachalne i wyrwane z kontekstu reklamy, a wplecione w przygodę, niejako na marginesie przyzwyczajenia głównego bohatera.

Jeśli chcecie zapewnić swoim dorastającym dzieciakom powieść, która nie będzie cukierkowa, ani pełna supermocy, a raczej subtelna, pouczająca, pozwalająca zgłębić i docenić przeszłość ojczyzny - lepszej nie znajdziecie. I założę się, że sami będziecie podkradać pociechom „Skarb getta”.

Zrecenzowała: Maria Piękoś

Źródło okładki: Oficyna 4eM

43 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon