• anna.klata

"Pocztówki z Portugalii" Jolanty Kosowskiej, czyli nie tylko historia pewnej miłości



Tytuł: Pocztówki z Portugalii
Autor: Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Zaczytani
Rok wydania: 2021
Gatunek: Obyczajowa
ISBN: 978-83-8219-432-6

Miłość, zdrada, przyjaźń i walka z chorobą – to wszystko znajdziemy w najnowszej powieści obyczajowej Jolanty Kosowskiej Pocztówki z Portugalii. Tym razem autorka zabierze nas do Wrocławia i do tytułowej Portugalii, aby opowiedzieć losy Olgi Jankowskiej – dziennikarki i fotografki, która aby zamknąć cykl swoich najnowszych reportaży zawędruje aż do Portugalii. Przy okazji spotka tam osobę ze swojej przeszłości, którą kiedyś darzyła wielkim uczuciem.


Prawdę mówiąc, Pocztówki z Portugalii de facto jedną historią, ale opowiedzianą z perpektywy dwojga ludzi – wspomnianej już wcześniej Olgi oraz Konrada, jej byłego chłopaka. Dzięki temu jako czytelnicy mamy wgląd w myśli i uczucia obydwu stron. Początkowo dla mnie było to źródłem frustacji, bo chciałam potrząsnąć bohaterami i zmusić ich, żeby po prostu ze sobą szczerze porozmawiali – większość konfliktu i napięcia, podobnie jak w wielu polskich komediach romantycznych, wynika tutaj z faktu, że ludzie ze sobą nie rozmawiają.


Ale dobrze, historia miłosna dość szybko schodzi na drugi plan, a na pierwszym pojawiają się Wojtek z Julią, czyli bohaterowie reportażu Olgi. Ten niepełnosprawny chłopiec i jego mama oraz ich relacja z Olgą tworzą moim zdaniem główną emocjonalną oś tej powieści – to im poświęca się najwięcej czasu i to za ich sprawą Olga trafia na drugi koniec Europy – tytułowe pocztówki wysyła Andrzej, ojciec Wojtka, który za pracą wyjechał właśnie do Portugalii.


Autorka podchodzi z bardzo dużą dozą empatii do bohaterów tej historii – zarówno do postaci chłopca, który przez dystrofię mięśniową w zastraszającym tempie traci możliwość życia jak jego rówieśnicy, oraz do postaci matki, która fizycznie zostaje sama z dzieckiem. Przy okazji skrytykowany zostaje system (lub raczej jego brak) wsparcia dla rodziców osób niepełnosprawnych w naszym kraju. Nie ma tutaj wchodzenia w politykę, tylko proste stwierdzanie faktów – że zasiłek pielęgnacyjny jest „marny” a na zabiegi na NFZ czeka się kilka miesięcy, co przy tak dynamicznie postępujęcej chorobie jest absurdalne. Jednocześnie sama Julia nie jest postrzegana tylko i wyłącznie przez pryzmat matki cierpiącej – męczennicy poświęcającej się dla dziecka. Postrzeganie jej jako kobiety jest naprawdę odświeżające.


Przyznam, że był to chyba najtrudniejszy fragment książki, głównie ze względu na tematykę. Wzbudził we mnie podobne emocje co wydany kilka lat temu przez Wydawnictwo Czarne reportaż Żeby umarło przede mną Jacka Hołuba, złożony z opowieści o takich właśnie matkach. Może dlatego też nie jestem w stanie być dla tej powieści aż tak surowa – napisana jest ładną polszczyzną i plastycznym językiem, a okazjonalne schematy z komedii romantycznych, które zaatakowały mnie z jej pierwszych stron jestem w stanie wybaczyć.


W dalszej części powieści przenosimy się już do Portugalii – i ta część była głównym powodem, dla którego w ogóle po tą książkę sięgnęłam. Jako portugalistka i osoba, która spędziła w tym kraju ponad rok swojego życia, chciałam sprawdzić, czy i jak wiernie zostanie oddana magia tego przepięknego miejsca. I tutaj absolutnie się nie zawiodłam. Przyznam, że autorka dobrze sobie radzi z opisami Sintry, Lizbony i okolic.


Jedyne poważne zastrzeżenie jakie mogę mieć do tej powieści nie wynika z samej jej treści, lecz z... marketingu. Jeśli ktoś myślał, że ta opowieść, jak sugeruje wydawca, będzie skupiać się na poszukiwaniach artysty Andrzeja Komorowskiego, to srogo się zawiedzie – wątek ten jest w istocie tylko poboczny i pretekstowy. Klamrą całej historii jest związek Olgi z Konradem. Ale nie obarczam za to winą samej autorki – opis umieszczony na okładce książki nie sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z tak poważnymi tematami. Mam nadzieję, że ta sztuczka marketingowa nie zniechęci czytelników i będą chcieli się z nią zapoznać – nawet jeśli to nie jest może „lekkie i przyjemne” lektura na wakacje.


Autorka: Anna Klata

22 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie