• Mary Bycowsky

„Pod osłoną deszczu” Jojo Moyes




Tytuł: Pod osłoną deszczu
Autor: Jojo Moyes
Data wydania: 2022-01-12
Liczba stron: 464
Wydawca: Znak

Jeżeli jeszcze nigdy nie zetknęliście się z prozą Jojo Moyes, musieliście chyba ukrywać się przed rynkiem wydawniczym. Czy Jej najnowsza, wydana w Polsce powieść jest równie dobra jak poprzednie?

Autorka przenosi nas w zamierzchłe czasy koronacji Elżbiety II na Królową Anglii. Nasi bohaterowie mają zamiar uczestniczyć w ceremonii za pomocą radia, na specjalnie wydanym na tę okazję przyjęciu - los bowiem rzucił ich do Hongkongu, z dala od ojczyzny. W starodawnej imprezie uczestniczy także młoda Joy, której przydarza się przesadzić z kolorowymi drinkami i kończy wieczór wymiotując. Niespodziewanym świadkiem kompromitującej sytuacji jest żołnierz, który wkrótce namiesza w życiu dziewczyny, następnego dnia prosząc jej ojca o zgodę na zaręczyny.

Następnie akcja toczy się w końcówce lat dziewięćdziesiątych. Nastolatka, Sabine została przez matkę zmuszona do spędzania wakacji na irlandzkiej wsi u zasadniczej babki i schorowanego, przygłuchawego dziadka, w rozpadającej się rezydencji, której mieszkańcy pasjonują się końmi i polowaniami. Jak dziewczyna spędzi ten czas bez komputera, komórki i telewizji kablowej? Brzmi jak wyzwanie!

„Pod osłoną deszczu” to typowa powieść obyczajowa, zawierająca nacisk na wątek romantyczny. Sporo miejsca autorka poświęca w niej konwenansom i etykiecie. Zasadom rządzącym starszym pokoleniem.

Dla mnie, niestety książka okazała się być prozaicznie zbyt nudna. Akcja toczy się niespiesznie i choć zawiera akcenty humorystyczne, czy niespodziewane zwroty wydarzeń, często jest też przewidywalna i lwią cześć stron czytamy tak naprawdę o niuansach nie mających większego znaczenia.

Szkoda, bowiem poprzednie książki autorki bardziej przypadły mi do gustu. Z pewnością jest to także spowodowane faktem, że preferuję rasowy kryminał ponad powieści obyczajowe, a najnowszej publikacji spod szyldu Jojo Moyes bliżej jest do Jane Austen niż Harlana Cobena. Koniec końców jednak chodzi o miłość, więc jeśli lubicie romantyczne historie, których akcja toczy się powoli, może „Pod osłoną deszczu” jest idealna właśnie dla Was. To taka książka na dżdżystą, melancholijną pogodę. Może właśnie na zbliżająca się wiosnę?

Reasumując - gratka dla miłośników obyczajówek. Zwolennicy wartkiej akcji mogą nie wytrzymać nudy.

50 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie