• Klaudia Cebula

Podszept, Jacek Łukawski



Gdy tylko dowiedziałam się, że wydawnictwo Czwarta strona wydaje książkę Jacka Łukawskiego, której akcja dzieje się w Kielcach zapragnęłam ją mieć. Kielce to moje ukochane miasto, w którym mieszkam. To moja druga książka, której akcja toczy się w Kielcach. Wiem, nie ma się czym podniecać, bo mieszkający w większych miastach pewnie uznają to za normalne, ale ja tak bardzo czułam satysfakcję, gdy mogłam poruszać się wraz z bohaterami po dobrze znanych mi miejscach i ulicach.


"Podszept" to kryminał z niezwykle współczesnym wątkiem. Kielce – to tutaj znajduje się firma SocialM, zajmująca się szeroko pojętym marketingiem. To właśnie ta firma z młodym, dobrze zapowiadającym się właścicielem Bruno Makiewiczem tworzy listę influencerów, którzy niebawem wezmą udział w projekcie i otrzymają start-upowe przesyłki.


Maruśje to ciesząca się sławą vlogerka. Na wizji prezentuje filmiki foodhaulowe i unboxingowe, Właśnie otrzymała przesyłkę a na pudełku widnieje logo fimy SocialM. Na żywo transmituje otwieranie paczki i testowanie produktów. Gdy otwiera oranżadę w proszku i wsypuje zawartość do buzi, nagle zaczyna się dusić. Dziewczyna umiera na wizji.


Nieco późnej inny vloger UnKaj_it również na żywo testuje nowy retro boombox. Gdy podłącza urządzenie zostaje porażony prądem. Chwilę później umiera, a całe rzesze fanów widzą jego śmierć na żywo.


Prokurator Painer i dochodzeniówka przejmują dowodzenie. Wśród osób, które zaangażowane są w śledztwo znajduje się komisarz Kryński i technik kryminalna Dorota Kowalska. Pikanterii w sprawie dodaje fakt, że tych dwoje poza zawodowymi kontaktami byli kiedyś dobraną parą w łóżku. Już nie są, bo Kryński zaczął sobie zbyt wiele wyobrażać, a Kowalska jest typową twardzielką, której nie w głowie stałe związki.


Głównymi podejrzanymi w sprawie są pracownicy firmy SocialM. Akcja powieści prowadzona jest wartko a kolejne wątki są zaskakujące i składają się w całość niczym puzzle. Muszę przyznać, że dość szybko rozgryzłam kto jest winien śmierci influencerów, bo muszę dodać, że te dwie początkowe sprawy to dopiero wstęp do kryminalnej siatki zabójstw.


Temat jaki Jacek Łukawski podejmuje w swojej powieści jest bardzo na czasie. Naprawdę nie spotkałam się jeszcze z kryminałem o tak świeżej fabule. Dzięki temu powieść czytało się bardzo przyjemnie. Książka jest tak wciągająca, że odrywałam się od domowych czynności by jeszcze przeczytać jeden podrozdział.


Prokurator i policyjna załoga od razu zyskali moją sympatię. To barwne, zdecydowane postacie posiadające swoje wady. Sprawiają wrażenie twardzieli, jednak każdy z nich w głębi duszy ma ludzkie uczucia. Komisarz Kryński jest moją ulubioną postacią w tej powieści.


Powieść Jacka Łukawskiego jest dla mnie absolutnym zachwytem. To najlepszy kryminał jaki przeczytałam w tym roku. Mogę być nieco nieobiektywna w swojej ocenie, bo już na starcie za ulokowanie akcji w Kielcach dałam +5, ale zapewniam Was, że nawet mieszkając po drugiej strony Polski zachwycicie się nią tak jak ja. Świetnie prowadzona narracja, nieoczekiwane wątki, temat zabójstwa influencerów – wszystko to sprawiło, że powieść zasługuje na najwyższą ocenę. Muszę nadrobić poprzednią książkę autora "Odmęt", której akcja też dzieje się w województwie świętokrzyskim. Jednym slowem – SZTOS!


Moja ocena: 10/10

Zrecenzowała Klaudia Cebula

21 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie