• malekz8

"Pragnienie" Zao Cheng

Tytuł: Pragnienie
Autor: Zao Cheng
Data wydania: 2021-04-09
Liczba stron: 226
Wydawca: Novae Res
ISBN: 9788382192582


Bardzo długo zastanawiałam się co napisać, i po prostu zwyczajnie nie wiem. Do przeczytania „Pragnienia” Zao Cheng skusił mnie krótki opis, w którym to rzekomo czytelnik może „usłyszeć” historię miłosną, przeplecioną chęcią wyjaśnienia zagadki tajemniczego miasteczka. I tym się właśnie zasugerowałam, czy słusznie? Nie. Jeśli chodzi o fabułę, to mamy tutaj dwoje głównych bohaterów: Tycjana i Aurelię. Tycjan światowej sławy pianista przyjeżdża do miasteczka na swój koncert. Tam też poznaje Aurelię, dla której postanawia na dłużej zostać w tym miejscu. Wspólnie odkrywają tajemnicę układu pomiędzy panującym burmistrzem a mieszkańcami. Dodatkowo oczarowani magią parku, którego położenie okazuje się istnym labiryntem. Labirynt snów, tak nazywany przez jego mieszkańców. I w zasadzie to tyle z historii miłosnej. Reszta opowieści to filozoficzne, ekonomiczne, globalne ocieplenie, sztuczna inteligencja, rozwój technologii, oraz wiele innych przykładów „dialogów” między bohaterami. W zasadzie dialogi to dość kolowialnie powiedziane, bo o ile w życiu przeczytałam naprawdę bardzo dużo książek z różnych gatunków, to nie zdarzyło mi się nigdzie czytać w taki sposób przedstawionych rozmów. Książka „Pragnienie” to gatunek obyczajowy, jednak jak dla mnie zbyt filozoficzna, i o ile znajdą się zapewne zwolennicy gatunku filozofii i rozważań metafizycznych, o tyle dla mnie to literatura nie do przebrnięcia. Dosłownie musiałam przez nią przebrnąć, z myślą, która niestety przez cały czas towarzyszyła mi z tyłu głowy ‘po co ty to sobie robisz’. Wiele niezrozumiałych dla mnie rzeczy z pogranicza makroekonomii, było dodatkową trudnością, przeplecioną poczuciem, że momentami czytam podręcznik naukowy. Co do samego pióra autora, no cóż? Były momenty, które czytało mi się dobrze, jednak większość była dla mnie trudna i ciągnęła się wręcz w nieskończoność. Początkowo umiarkowany entuzjazm i ciekawość dalszego rozwoju akcji, została szybko zdegradowana przez treści, których zwyczajnie nie rozumiałam. Pewnie wiele osób będzie miało mi za złe, że tak wygląda moja recenzja, jednak nie mogłam jej napisać inaczej. Ogólnie książka napisana z zamysłem przekazania czytelnikowi, że to co się dzieje w dzisiejszym świecie powinno skłonić nas do refleksji, że najwyższa pora zatrzymać się na chwilę i powiedzieć ‘stop!’. Ludzie zastanówmy się dokąd zmierza chęć panowania nad dosłownie wszystkim, wręcz obsesyjne szaleństwo zabawy w samego Boga, doprowadza nas wielkimi krokami do samozagłady. Tak, śmiało można tak rzec. I mam nadzieję, że choć to przesłanie zostało przeze mnie dobrze odczytane. Czy polecę tą książkę? Szczerze nie wiem, ale jako, że każdy z nas ma prawo wyboru, mam nadzieję, że chętni pokuszą się na przeczytanie tych pary słów napisanych przeze mnie, i mimo tego, że recenzja nie zachęca do przeczytania, sięgną po ten tytuł. Tymczasem dziękuję za możliwość przeczytania tej pozycji i przeniesienia moich przemyśleń na ‘papier’.

38 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie