• Aga K.

Przedpremierowo - "Lato leśnych ludzi. Wydanie ilustrowane" Maria Rodziewiczówna




tytuł: "Lato leśnych ludzi"
autor: Maria Rodziewiczówna
wydawca: Wydawnictwo MG
data wydania: 2022-06-15
liczba stron: 304
ISBN: 9788377797907

Już od dawna miałam zamiar zapoznać się z twórczością Marii Rodziewiczówny, w końcu jakby nie patrzeć to klasyka literatury polskiej. Kiedy więc usłyszałam, że Wydawnictwo MG wydaje jedną z książek tej autorki, zamówiłam ją nią właściwie bez zastanowienia, nie przeczytawszy najpierw opisu. Kiedy do mnie dotarła dowiedziałam się, że to była kiedyś lektura szkolna (nie wiem jak teraz) i muszę przyznać, że nieco się przeraziłam, bo wspomnienia z obowiązkowych książek czytanych w czasach szkolnych prześladują mnie do dziś. Po przeczytaniu "Lata leśnych ludzi" muszę jednak przyznać, że nie było tak źle, jak się obawiałam ;).


Ciekawym dla mnie jest jak tytuł idealnie oddaje całą tematykę tej książki - to opowieść o tym jak trzech mężczyzn - Rosomak, Żuraw i Pantera, czyli "leśni ludzie", spędza lato w leśnych ostępach, gdzieś w chatce na odludziu. Autorka opowiada o ich codzienności w pięknych, nieco dzikich okolicznościach przyrody, ich zajęciach, radościach i smutkach. Pokazuje jak spędzają ten wolny czas z dala od cywilizacji, ciesząc się obcowaniem z naturą. Jest sielsko, spokojnie, powolnie, czasem nieco sentymentalnie, są też różne leśne przygody i perypetie.


Występuje w tej książce też oczywiście nieco moralizatorstwa, jest też sporo patriotyzmu, co akurat może być zrozumiałe, patrząc na to, kiedy ta książka powstała, a nad tym wszystkim jest zachwyt naturą, pochwała życia prostego, z dala od dobrodziejstw miasta, w ścisłym połączeniu z otaczającym lasem. Dodatkowo, autorka propaguje też podejście do pracy jako do wartości samej w sobie, bez oczekiwania jakichś rezultatów.


Daleko mi od zachwytów tą książką, ale nie mogę też powiedzieć, że była zła. Chwilami mnie ciekawiła, momentami nieco irytowała, ale ogólnie czytało mi się ją bardzo szybko. Być może na mój odbiór wpłynęło to, że część słownictwa była dla mnie niezrozumiała (dużo nazw fauny i flory, trochę określeń staropolskich czy gwarowych), ale też, że niektóre z zachowań bohaterów były staroświeckie, albo wręcz trudne do zrozumienia dla mnie jako współczesnego człowieka.


Myślę, że gdybym musiała przeczytać tę powieść kilkanaście lat temu jako lekturę szkolną, odebrałabym ją o wiele gorzej. Podczas czytania czasami współczułam uczniom, którzy tę książkę "przerabiali", bo jej dość patetyczny styl i ten nieco zamierzchły język musiały być dla nich niezłym utrapieniem. Dla mnie dorosłej, poza niektórymi zwrotami i zachowaniami bohaterów, była to historia całkiem interesująca, przygodowa, choć nieco senna, napisana z miłością do natury. To solidna polska powieść, może nie jakoś nadzwyczajna, ale moim zdaniem warta poznania.


Na koniec chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na wydanie tej książki, dopasowane do innych klasycznych powieści od Wydawnictwa MG - twarda, płócienna okładka, a wewnątrz ilustracje dopasowane do opowieści. Naprawdę, ta publikacja bardzo mi się podoba pod względem wizualnym i cieszę się, że coraz więcej klasyków ma takie ładne, starannie przygotowane wydania.


#mariarodziewiczówna #wydawnictwomg #literaturapolska

62 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie