• Mary Bycowsky

„Ratowałam od zagłady” Irene Gut Opdyke


Tytuł: Ratowałam od zaglady
Autor: Irene Gut Opdyke, Jennifer Armstrong
Data wydania: 2021-09-01
Liczba stron: 394
Wydawca: Poradnia K
ISBN: 9788366555556

„Ratowałem od zagłady” to książka przejmująca, wzruszająca, wgniatająca w fotel. Równie dobra, jak bazujący na zbliżonej tematyce film Spielberga, „Lista Schindlera”.

Zawarte są w niej wspomnieni Irene Gut Opdyke, sięgające czasów poznania się Jej rodziców, sielankowego zresztą. Jednak najburzliwsze losy przypadają na lata II Wojny Światowej. Są dramatyczne. Jako siedemnastolatka wyrwana ze szkoły pielęgniarskiej, zgwałcona przez rosyjskich żołnierzy, odcięta od rodziny, przeżywa odebranie ojczyzny i służy Niemcom, by tuż pod ich nosem ukrywać Żydów. Została za te czyny nagrodzona tytułem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.

Historia opowiedziana w książce jest tak nieprawdopodobna, że gdyby nie fakt, iż czytamy wspomnienia, pomyślałabym, że główna bohaterka nie doczeka końca wojny. Życie jednak pisze naprawdę nieprzewidywalne scenariusze i tak jest w tym wypadku. A świadomość, że mamy do czynienia z wydarzeniami autentycznymi, aż mrozi krew w żyłach.

Nie są to jedyne uczucia, jakie towarzyszą lekturze. Wielokrotnie ogarnie nas wzruszenie i pojawi się gęsia skórka. Muszę też przyznać, że kilka razy uroniłam nad tymi wspomnieniami łzę.

Irene towarzyszy ogromna mądrość życiowa, siła i determinacja. Wiele razy ryzykowała własne życie, aby ocalić innych, niekiedy nieznanych Jej ludzi. Już nawet jako mała dziewczynka ratowała niedomagające zwierzęta, które znajdowała i leczyła. Świadczy to o Jej ogromnej empatii.

Samo wychowanie, w szacunku do drugiego człowieka czerpała właśnie od rodziców, którzy poważali każdego, nawet Cyganów obozujących nieopodal. Miała także szczęście mieszkać w miejscu, gdzie funkcjonowali obok siebie wzajemnie proboszcz i rabin - nie wadząc sobie.

Jest to opowieść niezwykle wzruszająca i pouczająca. Przychylność dla poglądów Hitlera zaczynała się niewinnie, by później okiełznać Europę.

Jako miłośniczce cytatów, urzekł mnie już sam wstęp, słowa Irene:

„Pamiętajcie, że nienawiść przychodzi bardzo łatwo.

Aby kochać, trzeba wielkiej odwagi. Sposobność,

aby okazywać miłość pojawia się każdego dnia - róbcie

to szczodrze. Nawet jedna osoba może wiele zmienić”

Jak wiele zła doświadczyli ludzie w czasie wojny, trudno nam nawet sobie wyobrazić. Nie udało się jednak stłamsić człowieczeństwa w każdym:

„Jego łagodne oczy spojrzały na mnie. Oczy człowieka, który wszystko już widział, lecz nie przestał kochać ludzi”

„Wszyscy byliśmy skazani, żeby pamiętać”

A my, młodsze pokolenie, skazani jesteśmy, aby te wspomnienia przekazywać dalej, aby czerpać z nich naukę i nie dopuścić do powtórki… Czy nam się uda?

20 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie