• Marta

Rewelacyjny „Przewodnik po wszechświecie" Lucy i Stephena Hawkingów



Tytuł: Przewodnik po wszechświecie
Tytuł oryginału: Unlocking the Universe
Autor: Lucy Hawking, Stephen Hawking
Tłumaczenie: Marek Krośniak
Data wydania: 2021-02-02
Liczba stron: 430
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-8202-070-0

Z okazji lądowania łazika Perseverance na Marsie mamy specjalną recenzję! :)


Jest takie piękne powiedzenie w nauce, że jeśli nie potrafisz opowiedzieć swojemu dziecku czym zajmujesz się w pracy to znaczy, że tak naprawdę sam tego nie wiesz. Jeśli temu wierzyć (a ja osobiście wierzę!), to Przewodnik po wszechświecie stanowi doskonały i niepodważalny dowód kompetencji zarówno Stephena i Lucy Hawkingów jak i gościnnie "występujących" tu naukowców.


Przewodnik po wszechświecie to opowieść o tym jak wygląda nasz świat oraz wszechświat, poznajemy ich historię, budowę, perspektywy, zagrożenia, ale także wielkie możliwości. Pojawiają się tutaj nazwiska, które naprawdę warto znać, pojęcia, które warto rozumieć i historie, o których warto wiedzieć. Jednocześnie nie jest to sucha encyklopedyczna historia gdzie surowy biogram poprzedza równie nieprzystępne definicje czy skomplikowane wzory. Książka jest napisana w taki sposób, że brzmi bardziej jak wykład z TEDx - jest oparta o zrozumiałe porównania i przykłady, niekiedy również ilustracje, czasami są konkretne liczby, które możemy sobie porównać. Pojawia się specjalistyczne słownictwo, ale jest go nie za dużo i zwykle od razu wyjaśnione. W książce można znaleźć mnóstwo czarno-białych ilustracji, ale jest też fragment z przepięknymi zdjęciami. Warto też wiedzieć, że Przewodnik po wszechświecie tworzy pewną tematyczną całość, która pozwala nam zobaczyć świat ze znacznie szerszej perspektywy.

W książce od razu widać, że autorzy przez cały czas pamiętają do kogo piszą, a w dodatku robią to w niezwykle przyjazny sposób. Jedną z takich rzeczy, których najczęściej próżno szukać w innych tego typu książkach, jest podkreślanie jak wiele miejsc w nauce wciąż wymaga rozwoju. Wbrew pozorom, to wcale nie jest takie oczywiste - czasami można odnieść wrażenie, że wielcy naukowcy to już byli, a niezwykłe odkrycia są, co tu dużo mówić, już odkryte. Tymczasem ta książka prowadzi nas przez świat pokazując, że tu jest jeszcze coś do zrobienia, a tutaj to jest jeszcze mnóstwo możliwości, a tam to my już nic nie wymyślimy i teraz kolej na was, na wasze błyskotliwe pomysły. Fenomenalny, niezwykle motywujący przekaz!

Poza tym jestem oczarowana dokonanym przez autorów powiązaniem nauk, pokazaniem jak biologia, geologia, chemia, matematyka, fizyka, informatyka, a nawet socjologia, psychologia czy etyka mogą tworzyć jedną wspaniałą całość. To jest coś czego nieustannie mi brakuje, wskazania, że każda z tych części czerpie z pozostałej grupy nauk, opiera się na nich, współpracuje i nic nie jest zawieszone w próżni.

Jestem także pod wielkim wrażeniem współczesności tej książki - opowieść o AI i związanej z nią dyskusji albo krótki sygnalizacyjny fragment o problemie antyszczepionkowców czy płaskoziemców, to są zagadnienia, które naprawdę powinny być poruszane w szkole, powinny podlegać dyskusji! Ogromnie podoba mi się, że wielcy naukowcy nie uchylają się od takich tematów, bo taka wiedza jest naprawdę niezbędna by orientować się w popularnonaukowej debacie (często bardzo publicznej, przetaczającej się przez media, jak i jeszcze bliższe młodzieży, media społecznościowe), móc sobie wyrobić na takie tematy opinie a nawet by dalej się w to zagłębiać. Przecież żeby pytać i dalej szukać trzeba mieć jakieś podstawy, wiedzę jak i o co sformułować pytanie. Jeśli chodzi o moje uwagi to w książce pojawił się drobny błąd w słowniczku (2x2x2 na Ziemi nie równa się 23 - za to 2 do potęgi 3 jak najbardziej!). Zabrakło mi też wyjaśnienia kilku pojęć jak na przykład kolapsu. To określenie pojawia się w treści kilka razy, a nie sądzę by statystyczny licealista je znał. Z drugiej strony takich niewyjaśnionych słów jest zaledwie kilka i może to dobry moment by bezboleśnie wyrobić w sobie nawyk sprawdzania i zdobywania informacji. Starsi czytelnicy docenią książkę Lucy i Stephena Hawkingów za jej prostotę, ale również za zręczność z jaką temat jest przedstawiany oraz ciekawą formę tak różniącą się od lekcji, na które większość z nas uczęszczała w szkole. Powiem Wam szczerze, podczas lektury Przewodnika po wszechświecie żałowałam tylko jednego - tego, że nie jestem już w liceum i ta książka nie może wprowadzać mnie w świat nauki. Oprócz tego jestem tą lekturą absolutnie zachwycona!


Gorąco polecam Przewodnik po wszechświecie Lucy i Stephena Hawkingów czytelnikom w liceum i starszym. Młodszym może zabraknąć elementarnej niezbędnej wiedzy i cierpliwości, ale oczywiście zainteresowani tematem albo poszczególnymi fragmentami na pewno mogą spróbować. :)

#Przewodnikpowszechświecie #StephenHawking #Zysk


Zrecenzowała: Marta z bloga W sercu książki

47 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie