top of page
  • mkcelinska

Roman(s) - Piotr C.


Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2022-09-28
Liczba stron: 240
ISBN: 9788383131382
Pożądanie. Czułość. Wariacka miłość. I książę na białym koniu!
O tym marzą kobiety, prawda?
A co gdyby książę okazał się zatwardziałym singlem, który uważa, że dzisiejsze randki noszą znamiona łamania praw człowieka?
Roman emocje czuje głównie wtedy, gdy otwiera arkusz Excela, kroi steka albo patrzy na Pałac Kultury ze swojego apartamentu na 29 piętrze.
Eldorado trwa do momentu, aż jego szef, Chemiczny Ali, wysyła go na przymusowy urlop. W styczniu! Roman walczy, ale nikomu nie udało się jeszcze wygrać z lisicami z działu HR. Rezerwuje więc bilety na Jamajkę.
Jeden telefon sprawia, że zamiast na wyspę z lazurową wodą trafia na zabitą dechami, skutą lodem pomorską wieś. Zamiast luksusu czeka na niego zrujnowana chałupa, w której musi zamieszkać.
Kogo tam spotka?
Czy największa miłość twojego życia może trwać tylko cztery tygodnie?


Gdy zaczynałam przygodę z Piotrem C. czy Pokoleniem Ikea, byłam zachwycona trafnymi spostrzeżeniami i opisami dzisiejszych pokoleń. Później – historie o korpo, więc trochę łatwiej było mi wejść w świat dorosłego człowieka, by płynnie z Piotrem C. przejść do ekskluzywnego życia czy perwersyjnego seksu. Gdy trafiłam na Roman(s), spodziewałam się faktycznie historii korposzczura, który trafił na wioskę. Który będzie poznawał życie inne, niż tylko Ubery czy żarcie z dostawą. Może spacery po pomorskiej wsi, może jakieś hobby wyższych lotów?


Okazuje się, że dostajemy wyjątkowo słabą książkę – brak interesującej fabuły, sporo tekstu który nic nie wnosi, odwołania do memów internetowych. Brakowało mi tu spójności, a było sporo historii rodem z Harlekinów. Roman(s) czyta się łatwo i szybko, na pewno może to być lektura po którą sięgamy, gdy chcemy coś przeczytać, ale niekoniecznie potrzebujemy później o lekturze rozmyślać.


Po ostatniej książce Piotra C., „Soliście”, spodziewałam się, że kolejna pozycja co najmniej dotrzyma poziomu. Niestety w Roman(s)ie czegoś zabrakło i czuję się rozczarowana, bo nawet bohater był dla mnie dość bezbarwny.


Moja ocena: 4/10


40 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page