• Iza

„Rywalka” Maxime Parker


Tytuł: Rywalka
Autor: Maxime Parker 
Data wydania: 2020-11-04 
Liczba stron: 302 
Wydawca: Novae Res
ISBN: 978-83-8219-077-9

Klimatyczna okładka, intrygujący opis i zarwana noc.


Poznajcie historię dwóch bohaterek - Lily i Karly. Wcześniej żyły jak siostry, bratnie dusze, papużki nierozłączki. Co się więc stało, że najlepsze przyjaciółki są dla siebie rywalkami? Jedna historia, dwa punkty widzenia. Przyszłość i teraźniejszość.


Karla wyprowadza się z rodzinnego miasteczka, układa swoje życie, znajduje wymarzonego faceta, dostaje dobrą płatną pracę, walczy o awans. Wszystko wiedzie się tak, jak tego oczekiwała. Można powiedzieć, że w końcu jest szczęśliwa, ale coś burzy jej upragniony spokój, dostaje niepokojący list, przywołujący okropne wspomnienia. Jakie tajemnice ukrywa Karla? Jest potworem, czy może ofiarą własnej przeszłości? Od kogo ucieka, kto ją nachodzi? Jak szybko może runąć uporządkowane i poukładane życie, gdy wtargnie w nią przeszłość, o której pragnie się zapomnieć?


Historia miała niebywale mocne wejście, które zapowiadało niesamowicie ciekawą opowieść, wypełnioną sekretami z odkrywaniem tajemnic z przeszłości. Wydawać się być mogło, że to powieść z intrygującymi zwrotami akcji, ciekawymi dialogami, dużym napięciem. Niestety z każdym kolejnym rozdziałem mój dotychczasowy entuzjazm stopniowo słabł. Wtargnęła monotonia, irytacja, brak większych emocji, a także znużenie. Do tego główne bohaterki same w sobie są mało charakterystyczne, ponieważ autorka rozwija wątki, które nie mają nic wspólnego z tematem książki. Moje chwile z powieścią się wydłużały, aż w końcu z wielkim bólem przeczytałam ją w jedną noc. I choć ledwo co przebrnęłam, to do końca wierzyłam, że nastąpi jakiś nieoczekiwany zwrot akcji i jednak w jakiś sposób ta historia mnie porwie. Niestety niczego takiego nie doświadczyłam.


Minusem na pewno jest to, że oczekujemy dobrego thrilleru, a w zamian dostajemy średnią obyczajówkę niż kryminał z nutą psychologii (jak wiele osób piszę). Czytając można dostrzec, że autorka zainspirowała się trochę różnymi motywami z innych książek i połączyła je w jedną całość. Miała dobry początek, ciekawy zamysł, ale czuję że potem na siłę budowała napięcie.

Jednym plusem jaki tu zauważyłam, jest prosty, lekki i przyjemny styl autorki, nie jest to jednak pozycja, która mnie zachwyciła czy jakkolwiek zapadła w pamięć. Jeżeli oczekujesz dreszczyku emocji, intryg to niezbyt jest się czegoś spodziewać. Po prostu w moim odczuciu czegoś tej książce zabrakło żebym mogła napisać, że była ona świetna.

Nie mniej jednak polecam dla osób lubiących obyczajówki, lekkie książki na leniwy wieczór oraz miłą rozrywkę na chłodne dni.




5/10

8 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon