• Katarzyna Horodecka

Sarah Haywood "Kaktus".


Tytuł: Kaktus
Tytuł oryginalny: The Cactus
Autor: Sarah Haywood
Wydawca: Albatros
Data wydania: 11-08-2021
ISBN: 978-83-8215-445-0

Dzięki wydawnictwu Albatros miałam możliwość przeczytania i zrecenzowania książki Sarah Haywood pt. „Kaktus”. Zachęcona zgrabnym opisem na okładce, że jest to komedia romantyczna z kolcami, byłam bardzo ciekawa treści. Z okładki można wyczytać również, że książka doczeka się swojej ekranizacji na wielkim ekranie, gdzie w główną bohaterkę wcieli się Reese Witherspoon.

Tytułowego kaktusa czyli główna bohaterkę o imieniu Susan poznajemy w sierpniu, co było miłym dodatkiem do książki, która właśnie w sierpniu miała swoją premierę. Susan Green jest niezależną kobieta po 40, ma swoje mieszkanie, stosunkowo dobrą pracę i kilkanaście kaktusów. Jest szczęśliwa i zadowolona z kontroli jaką ma nad swoim życiem. Nie otacza się przyjaciółmi, bo też ich nie potrzebuje. Główną bohaterkę poznajemy kiedy umiera jej mama i na jakiś czas wraca do rodzinnego domu, zmierzyć się ze swoim bratem i pogrzebem, ale także nowa rolą w życiu, czyli niespodziewaną ciążą. Jak dalej potoczą się przygody Susan to już musicie przekonać się sami, chociaż na nagłe zwroty akcji nie ma co też liczyć.


Ja niestety jestem zawiedziona, spodziewałam się historii która poruszy mnie do głębi i chwyci za serce, niestety książka nijak ma się do komedii romantycznej. Zastanawiam się kto wymyślił taki opis, jeżeli w niej praktycznie nie ma nic o miłości. Główny wątek to walka bohaterki z bratem o spadek po zmarłej matce i tak przez wszystkie rozdziały. W między czasie przechodzimy z Susan przez okres ciąży i związane z tym dolegliwości. Sama główna bohaterka nie jest dla mnie w żaden sposób „kaktusem”. Jest normalną, dojrzałą kobietą, która nauczyła się stawiać granice i żyć sama ze sobą. To akurat bardzo mi się podoba w tej postaci i jest to jej atut. Jest po prostu sobą, nie chce być od nikogo zależna i z wszystkimi problemami chce radzić sobie sama. Posiada ona wspomnianą wcześniej hodowle kaktusów i właściwie tylko tutaj widzę kolce. Jak dla mnie książka wypada dość słabo, niestety nie jest to nic spektakularnego. Zastanawia mnie jak wiele książek jest wartych ekranizacji, a niestety tego nie doczekują. W tym przypadku określenie, że jest to książka „którą pokochały gwiazdy Hollywood” jest naprawdę mylące. Moim zdaniem, niestety, nie ma tu nic do pokochania. Pomimo tego, książkę czyta się bardzo lekko i szybko. Jestem ciekawa ekranizacji powieści, jak zostanie ona ukazana na wielkim ekranie i z chęcią wybiorę się do kina, aby porównać powieść do filmu.

25 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie