• liluczyta

"Sceny z życia małżeńskiego" Ingmar Bergman





"Sceny z życia małżeńskiego" - o książce znowu jest głośno, ponieważ mamy nową odsłonę serialu z Jessicą Chastain i Oscarem Isaaciem. Książka natomiast jest literackim zapisem filmu, a swoją premierę miała w 1973r. Jest to niewielka objętościowo książka, z wielkim przekazem dla czytelnika.

Mamy tu małżeństwo. Dwoje ludzi, którzy chcieli być ze sobą, stworzyli dom, rodzinę dla swoich dzieci. Z pozoru, patrząc z boku, wygląda na związek idealny, istna sielanka. Tylko czy naprawdę tak jest?

Cała książka Bergmana opiera się na dialogach między bohaterami. Poznajemy ten związek, wygląda tak doskonale, tak szczęśliwie, jednak im bardziej się w niego zagłębiamy, tym bardziej widzimy, jak jak tam daleko do ideału.


Okazuje się, że jesteśmy świadkami rozpadu małżeństwa, są ukrywane emocje, wzajemne pretensje, ogromne niezrozumienie, spełnianie oczekiwań wszystkich dookoła, tylko nie swoich. Niewypowiedziane żale i pretensje, sztuczne zachowania, zaprogramowane całe życie i każdy dzień, co, gdzie, kiedy i z kim, aż dochodzi do ostateczności, bo tak nie da się żyć. Jest to bardzo intymna opowieść o związku, pokazuje jak bardzo trudno żyć i być razem, jak wiele trzeba rozmawiać, jak nie wolno tłumić emocji, ukrywać swoich oczekiwań, jak bardzo potrzebujemy być wysłuchani i zrozumiani, jak ważna jest czułość i obecność tej drugiej osoby. Książka zmusza nas do refleksji, do zastanowienia się nad związkami, nad tym czy istnieją takie idealne, na co powinniśmy zwrócić uwagę, od czego zależy nasze szczęście i zadowolenie w związku, co możemy sami zaoferować, nad czym powinniśmy popracować.


22 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie