• mkcelinska

Sine umbra - Maximilian Kryk


Wydawnictwo: Novae Res
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
Data wydania: 2021-04-23
Liczba stron: 456
ISBN: 9788382192643



Choroba psychiczna czy koszmarna rzeczywistość? Co okaże się prawdą?

A. od dzieciństwa był dręczony przez koszmary, wizje i napady stanów lękowych. W dorosłym życiu próbuje zagłuszyć swoje lęki przygodnym seksem, narkotykami i antydepresantami. Ale wkrótce okaże się, że tym, co gnębi A. wcale nie jest choroba psychiczna: jego dusza stała się przedmiotem piekielnych rozgrywek. Nad rodziną mężczyzny najwyraźniej ciąży klątwa, która lata temu przyczyniła się do śmierci jego brata i wuja. A. staje przed wyborem – albo zaufa nauce i lekom, starając się odciąć od swoich wizji, albo zaryzykuje całkowite zanurzenie się w odmętach szaleństwa. Jeśli wybierze to drugie, będzie musiał udać się do samego Piekła, by ratować duszę swoją i bliskich, a przy tym wyjaśnić rodzinną tajemnicę.


Nie wiem, czego spodziewałam się po tej książce zanim zaczęłam ją czytać, ale na pewno nie tego, czego doświadczyłam. Przeczytajcie więc recenzję i sami zdecydujcie, czy zainteresuje Was lektura napisana przez Maximiliana Kryka.


Na początku lektury poznajemy głównego bohatera, który cierpi na stany lękowe oraz koszmary – a w życiu towarzyszy mu Cień, wywołany halucynacjami. A. próbuje pozbyć się natrętnych myśli korzystając z alkoholu i narkotyków, co przynosi jeszcze gorsze efekty. Opis koszmarów bohatera jest jednocześnie fascynujący ale i przerażający, gdy nie do końca wiemy, czy to, co A. widzi, jest jawą czy snem. To jedna z rzeczy które w książce mi się nie podobały i sprawiły, że trudno mi było przez to przebrnąć. Na szczęście dalsza część książki jest ciekawsza, ponieważ wraz z głównym bohaterem trafiamy do Piekła. Zyskamy tu nie tylko iście przewodnikowskie przedstawienie kręgów piekielnych, ale także wiele porównań, przy których wskazana jest uwaga, by móc je w pełni zrozumieć i zagłębić się w Piekło całym sobą, w towarzystwie A. Warto wspomnieć, że narracja jest pierwszoosobowa, a główny bohater jest dobrze wykreowany, dlatego łatwiej możemy wejść w jego głowę i poznać jego demony. Okazuje się, że demonów i Cienia nie można wyleczyć przygodnym seksem i innymi używkami, bo... na rodzinie A. spoczywa klątwa. Aby bohater mógł się jej pozbyć, będzie musiał wyjaśnić rodzinne sekrety i zwalczyć własne lęki.


Czy połączenie Piekła, światu mitologii, wraz z teraźniejszością było dobrym zabiegiem? Nie jestem pewna, ponieważ mogłyby być to zupełnie osobne lektury i byłoby to zdecydowanie lepsze. Czytając jedną z recenzji, ktoś opisał książkę Kryka jako „Ciemnosć, ciemność i jeszcze raz ciemność”. I to jest właśnie to, co odczuwałam od początku książki. Trochę liczyłam na to, że wprowadzenie Tinderowych znajomości poprawi samopoczucie bohatera i zmieni nastrój. Jeśli miałabym „Sine Umbra” opisać jednym słowem, na pewno byłoby to: „dziwna”. Jest jednocześnie straszna, aż przerażająca, ale także nudna i wciągająca. Nie sięgnęłabym po nią ponownie.


Moja ocena: 5/10

17 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie