• Monika Mikłaszewska

"Spells Trouble. Wiedźmi czar" – P.C. Cast & Kristin Cast



Tytuł: Spells Trouble. Wiedźmi czar
Tytuł oryginału: Spells Trouble
Autor:  P.C. Cast & Kristin Cast
Cykl: Siostry z Salem (tom 1)
Data wydania: 2021-05-19
Wydawnictwo: Jaguar   
ISBN: 9788376869742
Tłumacz: Stanisław Kroszczyński 
Moja ocena: 6/10        

Mówi się, że siostrzana więź to najprawdziwsza magia. Mogę się pod tym podpisać, ponieważ sama mam siostrę i wiem, że zawsze mogę na niej polegać, bez względu na okoliczności. Jestem też przekonana, że każdy, kto posiada rodzeństwo może tej magii doświadczyć. Oczywiście bywają chwile, gdy mała, wewnętrzna wojenka jest tylko kwestią czasu, ale nawet kłótnia potrafi oczyścić atmosferę – o ile nie potraktujemy bliskiej nam osoby jak wroga, którego trzeba zwyciężyć. Jedno jest pewne, rodzeństwo może być naszą wielką siłą, trzeba tylko odpowiednio zadbać o wzajemne stosunki.


Dzień szesnastych urodzin Mercy i Hunter Goode miał być niezapomnianą w ich życiu chwilą. Przy pomocy ich matki – Wiedzącej i Wiedźmy Kuchennej – miały obrać drogę, którą będą kroczyć i boginię (bądź boga), któremu będą służyć. Od tej chwili ich obowiązkiem byłaby również opieka nad pięcioma drzewami, które zamykały przejścia do podziemnych światów. Niestety rytuał przerwało nagłe pojawienie się Fenrira, który w żadnym razie nie wykazywał pokojowych zamiarów. Chcąc chronić dziewczynki, Abigail, poświęcając własne życie odsyła potwora z powrotem do świata, z którego przybył. Pogrążone w rozpaczy i żałobie siostry muszą wykonać najważniejsze zadanie w swoim życiu – zidentyfikować zarazę, która niszczy drzewa i uchronić ludzkość przed niezapowiedzanymi wizytami gośćmi z podziemia.


Nie ukrywam, że za moich nastoletnich czasów P.C. i Kristin Cast były moimi ulubionymi autorkami, a Dom Nocy wchłaniałam jak gąbka – niestety do pewnego momentu. Z każdym kolejnym tomem historia Zoe Redbird stawała się infantylna i tak nudna, że czytanie ostatniego tomu sobie darowałam. Nie mniej sentyment do nich pozostał, dlatego zdecydowałam się sięgnąć po Wiedźmi czar i nie żałuję, ponieważ naprawdę dobrze się bawiłam.


Zaznaczyć trzeba, że pozycja ta przeznaczona jest głównie dla nastolatków i skupia się na pierwszych miłościach czy szkolnych problemach opisujących m.in. wykluczenie ze względu na orientację seksualną oraz brak otwartości na inność. Pokazuje jak ważna w codziennym życiu jest przyjaźń i ile zdziałać może siostrzane uczucie wobec wszelkiego zła tego świata.


Bohaterowie od początku sprawiali dobre wrażenie. Bliźniaczki – chociaż tak różne, stanowiły swoje idealne dopełnienie, a tak która była cichą myszką w końcu pokazała pazurki i udowodniła, że nie jest tylko tłem dla własnej siostry. Jest także Xena – dla mnie największe zaskoczenie i zarazem niespodzianka będąca spoiwem rodziny Goode – chociaż dość nieszablonowym.


Niestety minusem jest fakt, że magia została potraktowana troszkę po macoszemu. Owszem są tajemnicze rytuały, zaklęcia wypowiadane rymem oraz drzewa stanowiące bramę do światów: nordyckiego, greckiego, egipskiego, japońskiego i hinduskiego. Brakowało mi zagłębienia się w tą mitologiczną tematykę, a szczątkowo pojawiające się boginie czy demony, nie zaspokoiły rozbudzonego wcześniej apetytu.


Mam nadzieję, że panie Cast nie zatracą potencjału jaki tkwi w cyklu Siostry z Salem, a następne tomy będą w stanie zainteresować szersze grono odbiorców.



#fantastyka #fantasy #sciencefiction



Za możliwość zrecenzowania powieści dziękujemy wydawnictwu





32 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie