• malekz8

" W ciemności" Karol Fitrzyk

Data wydania: 2021-11-30

Data 1. wyd. pol.: 2021-11-30

Liczba stron: 434

Język: polski

Wydawnictwo: Novae Res

ISBN: 9788382196368





„ Gdy pozostaje jedynie strach”… Takimi słowami powinno się zacząć. Sięgając po debiutancką książkę Karola Fitrzyka, początkowo przyciągnęła mnie okładka, być może krótki opis na ostatniej stronie. Im dalej zagłębiałam się w stronach i fabułę, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że wybrałam dobrą lekturę, na te jeszcze zimowe wieczory.


Literatura obyczajowa? Horror? Z pewnością zaklasyfikowałabym ją do thrilleru psychologicznego. I w tym miejscu ogromne „chapeau bas” dla autora, za tak wnikliwą, skrupulatną i głęboką analizę ludzkiego umysłu, sięgającą granic od psychologii po psychiatrię (widać, że autor bardzo się przygotował do napisania tej powieści).


Główny bohater Konrad jest pacjentem szpitala psychiatrycznego, w momencie kiedy niespodziewanie z nieba zaczynają spadać żółte płatki, odmieniając tym samym całą ludzkość i otaczający świat. Wszystko w jednym momencie przestaje istnieć, dosłownie z dnia na dzień. „Żółta” epidemia wydaje się nie do zatrzymania, strach staje się codziennością, a ci którzy przeżyli, muszą zmierzyć się z własnymi lękami.


Autor wprowadza nas w świat, gdzie panuje obezwładniający lęk. Ten lęk powoduje ogólną panikę i chaos. Ludzie aby przetrwać, zabijają innych, a ci którzy nie potrafią opanować koszmarów, sami odbierają sobie życie.


Lękiem Konrada od zawsze jest ciemność. Jak daleko przyjdzie mu się posunąć, by pokonać najciemniejszą stronę własnego umysłu i czy podjęte przez niego decyzje będą jedynym ratunkiem dla niego i tych, którym udało się przeżyć. Czy pozbycie się lęku i cenę jaką będzie musiał zapłacić pozwoli mu wyrwać się ze szponów jego alter ego.


Historia przedstawiona „W ciemnośći” jest dość prosta, całość pisana przystępnym językiem. Jak dla mnie fantastycznie przedstawiona apokaliptyczna wizja świata. Z pewnością po przeczytaniu czytelnik pozostaje z ogromną refleksją. Do czego jesteśmy zdolni chcąc siebie uratować? Jakie leki nosimy w sobie? Czy jesteśmy w stanie z nimi walczyć czy towarzyszą nam przez cały czas?


Książka wydaje mi się tym bardziej wartościowa, bo wynika, że są w niej dość osobiste odniesienia autora, a takie lektury są przeze mnie jeszcze bardziej doceniane. Autor włożył w nią nie tylko swoją wyobraźnię, ale też cząstkę siebie i własnych doświadczeń, co da się z pewnością odczuć już po pierwszych kilku stronach.


Mam nadzieję, że kolejne pozycje tego autora będą równie dobre jak „W ciemności”. A pierwsze pióro Karola Fitrzyka zaliczam do bardzo udanych.


Wydawnictwu Novae Res dziękuję za możliwość przeczytania.


Moja ocena: 8/10

43 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie