• Aleksandra.Wen

Wieje wiatr zmian, Gorki się nie starzeje


Tytuł: Matka Autor: Maksym Gorki Data wydania: 2021-02-10 Liczba stron: Wydawca: MG ISBN: 978-83-7779-676-4


Pamiętacie książki, którymi straszyli was rodzice? Kiedy pytaliście ich, jakie były najgorsze lektury szkolne za ich czasów, a mama z przerażeniem w oczach opowiadała, o czymś nudnym i nieżyciowym, czego na szczęście już nie ma w spisie lektur obowiązkowych? Ja pamiętam dwie takie pozycje: „Placówkę” Bolesława Prusa i „Matkę” Maksima Gorkiego. Przez wiele lat pozostawały dla mnie okryte takim nimbem tajemniczości, że długo byłam przekonana, że ten ostatni nie miał imienia, a Gorki to pseudonim. W końcu znałam go głównie jako patrona moskiewskiego parku z tekście „Wind of change”. Jak się okazuje, niesłusznie. Po „Matkę” sięgnęłam, by zawalczyć z klasyką. Może i nudne, ciężkie i nieżyciowe, ale przecież pewne pozycje wypada znać. Tyle że powieść Gorkiego doskonale broni się sama. Pelagia Niłowna ma czterdzieści lat, a połowę z nich spędziła z mężem, który pił i bił. Po jego śmierci zostaje sama z synem, Pawłem. To dla niej nowy początek – niełatwy, ale wreszcie może decydować o sobie. Paweł angażuje się w kiełkujący ruch robotniczy, a w jego mieszkaniu zaczynają pojawiać się kolejni działacze. Pelagia, mimo strachu o syna, rozumie i popiera walkę z niesprawiedliwością. Roztacza nad młodymi socjalistami matczyną opiekę, ale i sama zaczyna angażować się w ich działania. Chociaż jest osobą delikatną i czułą, jej miłość nie jest zaborcza. Pozwala synowi iść własną drogą, nawet jeśli ryzykuje poważnymi konsekwencjami. Powieść czyta się łatwo i szybko. Chociaż nie ma w niej dramatycznych zwrotów akcji, z pewnością nie jest to lektura, w której trzeba pomijać opisy, bo i tych zbyt wiele nie ma. Gorki bazuje na rozmowach. Czasem pojawia się przesyt, ale to one pchają akcję naprzód. Sens powieści Gorkiego nie zestarzał się. Czytając ją, myślałam chociażby o młodych hongkońskich aktywistach, którzy prowadzą dziś podobną walkę, ryzykując trafieniem do aresztu za wypowiedzi antyrządowe. Zmieniło się tylko to, że nie trzeba drukować nielegalnych lotek i szmuglować ich za mury fabryki, wystarczy Twitter. Pewne rzeczy pozostają uniwersalne – zmieniają się tylko rekwizyty.

42 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie