• malekz8

"Wiem, co Wam w duszy gra" Bezdech

Data wydania: 2021-11-15

Liczba stron: 170

Język: polski

Wydawnictwo: Novae Res

ISBN: 9788382195415




Bardzo długo zabierałam się za napisanie recenzji tej książki. Po jej przeczytaniu potrzebowałam kilku dni, żeby dojść do siebie, musiałam poukładać myśli i przede wszystkim emocje, które we mnie wzbudziła.


Tajemniczy Autor, który założył bloga pod nazwą „Bezdech”, opisuje historię dwojga ludzi, którzy doświadczają ogromnego uczucia, jakim jest Miłość.


Przypadkowe spotkanie na lotnisku Moniki i Jakuba, chwilowa wymiana spojrzeń i kilka minut rozmowy powodują trzęsienie ziemi. Od tej pory nic nie jest już takie samo. Jakub-mąż i ojciec, Monika-realistka, która wie czego chce od życia. Być może niektórym historia wyda się trywialna i zbyt banalna- ot romans między facetem, który kiedyś już przysięgał komuś innego „ i że Cię nie opuszczę aż do śmierci”, a wolną singielką, która z dnia na dzień staje się kochanką.

Jednak nie, nie o to chodzi w tej historii, być może i Autor opisuje namiętne sceny seksu, nie szczędząc czytelnikowi szczegółowych opisów. Ale! Opisy te sięgają sfery uczuć i emocji jakie wyzwalają w bohaterach podczas każdego uniesienia.


Pustka, tęsknota, miłość i tak naprawdę samotność w tym wielkim i jedynym w swoim rodzaju uczuciu. „Jest moją pierwszą poranną myślą, a zarazem ostatnim wspomnieniem przed snem”. Ten jeden z wielu fragmentów, które można byłoby przytoczyć, pokazuje jakie relacje łączą tych dwoje ludzi.


Czytając „Wiem, co Wam w duszy gra” nie mogłam przejść obojętnie wobec tej historii. Ogromne „chapeau bas” dla Autora, że w każdym słowie zawartym w tej książce potrafił w taki sposób opisać emocje, które sięgają najdalszego kawałka duszy. Często ludzie nie potrafią słowami opisać tego co czują, nadrabiają gestami, jednak to co zrobił Bezdech jest dla mnie ogromnym szokiem, tym bardziej że nigdy nie podejrzewałabym mężczyzny o takie odczuwanie emocji.


„Istnieje taki rodzaj miłości, który zdarza się nam tylko raz. Dziwne to uczucie, zaślepia wzrok, okłamuje rozum, porusza sercem… zazwyczaj nie w tym rytmie co trzeba. Nie masz na nią żadnego wpływu, omami cię, zawładnie, zostawi z myślami i tęsknota na zawsze. Najpiękniejsze z kolei jest w niej to, że gdy się skończy pozostaje ukryta na tyle blisko nas, że wystarczy jeden telefon, jej głos i oddech w słuchawce i wypełni ci serce dokładnie tak, jak tego dnia, gdy się zakochałeś. I możesz też spotkać wiele kobiet, z którymi tak po prostu będzie ci dobrze, ale nie przeżyjesz już nigdy tych dreszczy, tych uczuć, nie znajdziesz słów, które potrafią określić emocje towarzyszące ci wtedy, gdy jesteś z nią, gdy jesteś w niej”.


Każdy kto przeżył w swoim życiu takie uczucie wie doskonale co Autor miał na myśli. Jako, że sama doświadczyłam takiego uczucia, doskonale rozumiem Autora i jego emocje opisane tymi słowami, które zacytowałam.


Miłość to często tęsknota, samotność, to łzy, ale i radość, szczęście drugiej osoby, które jest ważniejsze niż twoje własne. Ale miłość to przede wszystkim drobne gesty, które wykonuje się względem drugiej osoby, bo jak to mówią „ diabeł tkwi w szczegółach”. Miłość doświadcza wtedy, kiedy wiesz, że osoba przy której jesteś,jest przy Tobie, a dla której ty sam oddajesz sercem, umysłem i przede wszystkim duszą całego siebie, i nie ma ani jednego kawałka ciebie który broniłby się przed tym. Wtedy i tylko wtedy można doświadczyć poczucia prawdziwej wolności i spełnienia, a wewnętrzny spokój jaki wtedy czujesz staje się całym niebem, które odczuwasz tu, na ziemi.


Każdy kto to przeżył, wie o czym piszę. Tak samo jak wie co chciał przekazać Autor. Przez te wszystkie lata mijają na wspólnym byciu razem, ale i też rozłące ukazują, jak bardzo ich wybory mają wpływ na to, kim się stają. Uczucie obezwładniające i mające siłę pokonać wszystkie przeciwności losu, ale też wypalające od środka.


Nienawidziłam cię, w myślach, w sercu, we wspomnieniach. Tak bardzo cię wtedy nienawidziłam, że jeśli tylko byś zadzwonił rzuciłabym wszystko w cholerę, byleby tylko… być znowu z tobą”.


Myślę, że każdy kto tak jak ja przeżył takie uczucie, wie że w tych słowach zawarte jest wszystko i nie trzeba już nic więcej dodawać.

Czytając książkę wielokrotnie płakałam, bo sięgnęła w mojej głowie najwyższych i często mało osiągalnych przy lekturze emocji.


Autorowi gratuluję z całego serca książki, w której dotyka wszystkich odcieni miłości, samotności i tęsknoty, a obraz widziany oczami kobiety zarówno jak i mężczyzny rysuje w umyśle czytelnika nieskończone pokłady emocji i uczuć, na które warto czasem poczekać. Bo cóż jest piękniejszego w życiu jak Miłość, prawdziwa i szczera, w której dusza osiąga stan zen.


Wydawnictwu Novae Res dziękuję, za możliwość przeczytania.


Moja ocena: 10/10

35 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie