• mkcelinska

Wszystkie nasze kłamstwa - Jane Corry


Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2022-10-12
Liczba stron: 480
ISBN: 9788367426329

Życie Sary przebiegało dotąd w przewidywalnym rytmie. Udana rodzina, kochający mąż, upragniona stabilizacja finansowa… Wszystko zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kiedy pewnego dnia jej syn Freddy wraca do domu i wyznaje jej, że właśnie dokonał zabójstwa. Chłopak błaga ją, aby ta pomogła mu w zamaskowaniu zbrodni. Zszokowana Sara postanawia nie dzwonić na policję i za wszelką cenę chronić syna przed wymiarem sprawiedliwości. Aby uwolnić Freddy’ego z sieci podejrzeń, będzie zmuszona posuwać się do coraz większych kłamstw. Pętla, jaką tym sposobem zawiązuje wokół swojej szyi, zdaje się nieubłagalnie zacieśniać…
Mistrzyni brytyjskich thrillerów Jane Corry powraca w jeszcze lepszej niż zazwyczaj formie. „Wszystkie nasze kłamstwa” to dreszczowiec, który do ostatniej strony trzyma czytelnika w niepewności co do swojego zakończenia. To również wciągająca opowieść o dramatycznych wyborach, przed jakimi musimy nieraz stawać bez własnej woli. Decyzje, jakie podejmie Sara, na zawsze odmienią życie jej i jej bliskich. Czy wszystkie okażą się słuszne?


Z niecierpliwością czekałam na kolejną lekturę od Albatorsa. I tym razem mam dość mieszane uczucia, bo czułam pewien niedosyt w zakończeniu. A jednocześnie portrety postaci są idealne, a sama historia bardzo ciekawa. Lektura pokazuje też, że mezalians w przypadku wielu małżeństw się nie sprawdzi, szczególnie, gdy oboje bohaterów skrywa mroczną przeszłość.


Jane Corry stworzyła bardzo barwne postaci w swojej książce. Oprócz Sarah, Toma i Freddiego spotkamy tu jeszcze przyjaciela Toma – Hugo, Olivię – jego żonę, a pod koniec książki także mieszkańców sympatycznego miasteczka. Sarah to artystka, która prowadzi zajęcia z rysunku. Tom to nudny aktuariusz, mieszkający w pięknym domu i wyskakujący czasem na partyjkę squasha z Hugo. Pewnego dnia, Tom postanawia zrobić coś „szalonego” i zapisuje się na zajęcia plastyczne prowadzone przez Sarah. Kobieta robi na nim wrażenie i Tom postanawia spotkać się z Sarah także po zajęciach. Tak zaczyna się cała historia – kolejne strony to rozwijająca się relacja pary, a także starania o dziecko. Gdy na świat przychodzi Freddie, na jaw wychodzą skrywane przez Sarę sekrety. Tom nie jest pewien, czy potrafi kobiecie wybaczyć kłamstwa i bije się z myślami, czy powinien od niej odejść. Odpowiedzialność za rodzinę i dziecko nie pomaga w tym Tomowi.


Wszystko się zmienia po kilkunastu latach, gdy Freddie jest nastolatkiem. Buntujący się młodzieniec wychodzi z domu, a gdy wraca, jest w opłakanym stanie – mówi matce: „Zabiłem kogoś”.


Historia dopiero w tym miejscu nabiera rozpędu. Pierwsze kilkadziesiąt stron książki jest bardziej dramatem rodzinnym – historia pełna wzajemnego niezrozumienia, pretensji, obaw, tajemnic. Dopiero po tragicznym wyznaniu Freddiego życie rodziny zmienia się o 180 stopni. Więcej nie zdradzę ;)


Książka „Wszystkie nasze kłamstwa” jest bardzo ciekawa, trudna, a jednocześnie smutna. Ale i dobra. Nie jest to jednak thriller. Czyta się ją łatwo, historia wciąga i jesteśmy ciekawi jak ta lektura się zakończy. Czasem czułam trochę złości na zachowanie Sarah, ale wiedziałam z czego może to wynikać. Gdybym miała wybrać morał z tej lektury, to na pewno mogłabym powiedzieć, że każdy czyn ma swoje konsekwencje.


Moja ocena: 8/10

57 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie