top of page
  • anna.klata

"Z Polski do Danii" Jolanty Buch Andersen - kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi!


źrodło okładki: https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=z_polski_do_danii,druk


Tytuł: Z Polski do Danii
Autorka: Jolanta Buch Andersen
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2022
Liczba stron:536
ISBN:978-83-8313-200-6

W naszej polskiej literaturze i historii nie ma zbyt wiele ciekawych i samodzielnych postaci kobiecych, które nie byłyby obarczone patriarchalnymi schematami. Dlatego też notka od wydawcy zdecydowanie zachęciła mnie do jej przeczytania.

„Z Polski do Danii” Jolanty Buch Andersen to autobiograficzna książka, opowiadająca losy córki ziemianina, która musi odnaleźć się w PRL-owskiej rzeczywistości. Nie może sobie w tej szarej Polsce znaleźć miejsca. Jako młoda dziewczyna poznaje wysokiego przystojnego Duńczyka i z nim rozpoczyna nowe życie w Danii. Z początku klepią biedę i a przez to że Jolanta nie zna duńskiego to sama nie może wesprzeć swojego męża finansowo. Jednak szybko się tego języka uczy, dostaje pracę w przedsiębiorstwie ich przyjaciela i z biegiem lat nie tylko opanowuje zasady współczesnej księgowości, ale też pnie się po szczeblach kariery.

Była ona fenomenem pod tym względem, że w tamtych czasach była jedną z niewielu kobiet stojących na czele bardzo dużego duńskiego przedsiębiorstwa. Jednocześnie nigdy nie zapomniała o naszym kraju. Starała się budować mosty pomiędzy polskimi a zagranicznymi przedsiębiorstwami. W związku z tym poznała wiele ciekawych i ważnych osób w tamtych czasach, między innymi Władysława Gomułkę oraz Państwa Wałęsów.

Powiedzieć, że jej życiorys jest wyjątkowo barwny, to trochę jakby nie powiedzieć nic. Zwiedziła ona naprawdę wiele zakątków świata, od Wietnamu po Stany Zjednoczone. Często robiła to jeszcze w czasach, u nas panowała „głęboka komuna”, a jakiekolwiek wyjazdy tego typu były niemożliwe. Pomyśleć, że w latach sześćdziesiątych wiele razy bywała we Włoszech czy w Japonii. Potem mieszkała w Hiszpanii, a na emeryturze podróżowała motorcyklem przez USA. Gdyby jej historia zadziała się USA, to pewnie już dawno Hollywood wykupiłoby prawa do jej ekranizacji.

Sama książka jest typowym pamiętnikiem. Autorka ciekawy i angażujący sposób opisuje swoją historię i swojej rodziny oraz przyjaciół. Skupia się przede wszystkim na wymiarze osobistym wielu wydarzeń, stroni od wyrażania swoich poglądów na tematy czysto polityczne. Zdecydowanie daleka jest od oceniania wielu aspektów polskiej rzeczywistości. Czasami są od tej reguły odstępstwa – szczególnie, gdy opisuje czasy transformacji gospodarczej. Co nie zmienia faktu, że kilkakrotnie podkreśla, iż w Polsce nie mieszka i nie zamierza do niej wracać, dlatego też jej zdanie na wiele tematów jest tak naprawdę nieistotne, bo sama też nie żyjąc w tej rzeczywistości nie ma pełnego obrazu sytuacji.

Generalnie książkę z Polski do Danii czyta się dobrze. Ze względu na to jak bogaty życiorys ma autorka, nie ma tutaj miejsca na nudę. Dodatkowo niektóre historie opatrzone są czarnobiałymi fotografiami ważnych osób i wydarzeń z jej życia, co jeszcze lepiej pozwala oddać klimat tamtych czasów.

Tak naprawdę co mogłabym może skrytykować, to kilka błędów natury gramatyczne. Jednocześnie nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła paru literówek. Jednak bardziej składam to na karb faktu, iż autorka w codziennym życiu niezbyt często posługuje się językiem polskim – dlatego może pewne zdania brzmią raczej jak utarte formułki i cytaty z książek, a nie „żywy” język, jakim zazwyczaj pisane są wspomnienia.

Wiem, że raczej nie znajduję się w grupie adresatów tej książki, bo jest to pozycja przeznaczona raczej dla osób z pokolenia moich rodziców lub nawet dziadków. Z tym, że zupełnie nie przeszkadzało mi to czerpać radość z lektury. Uważam, że warto jest czasami spojrzeć na świat z innej perspektywy. I ta książka na pewno taka jest. Dlatego też z czystym sumieniem mogę ją polecić jako prezent pod choinkę dla bardziej dojrzałych członków rodziny oraz dla wszystkich, którzy są zainteresowani życiorysami ciekawych i silnych kobiet z naszego własnego polskiego podwórka.


Autorka: Anna Klata

55 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page