• Mary Bycowsky

„Zbrodnia wigilijna” Georgette Heyer



Tytuł: Zbrodnia wigilijna
Autor: Georgette Heyer
Data wydania: 2020-12-02
Liczba stron: 448
Wydawca: Zysk i S-ka
ISBN:9788382020830


Jeżeli lubicie klasyczne kryminały w stylu Agathy Christie, czy film „8 kobiet” Ozona, albo nieco bardziej współczesny „Na noże”, ta książka jest dla Was idealna!

Nie ma co się oszukiwać - jest to naprawdę świetny kawałek literatury. Nic zatem dziwnego, że wydawnictwa decydują się go publikować po osiemdziesięciu latach. Wewnątrz książki znalazłam informację o druku w 1941 roku. Dobra literatura się nie starzeje.

Mamy tutaj historię osadzoną w klimacie świat Bożego Narodzenia. Rodzina zjeżdża się do imponującego dworu w angielskiej wsi. Łączą ich więzy krwi i wzajemne zależności. Nathaniel jest najbogatszym członkiem rodu, posuniętym w latach i wszyscy czekają na pieniądze, które może pożyczyć/ofiarować lub po prostu zapisać w testamencie.

Smutnym jest, że nikt nie ma świątecznego nastroju, poza Josephem, bratem Nathaniela, który dosłownie zatracił się w szale bożonarodzeniowych przygotowań, dekoracji, choinki, jemioły. Tymczasem wśród gości zaczynają krążyć niepokojące przeczucia. Pojawia się teoria, że w posiadłości, Lexham Manor straszy... jak zareagują bohaterowie, gdy wydarzy się zbrodnia?

To właśnie świetnie, wielowarstwowo nakreślone postaci są siłą tej książki. Dogłębne studium charakteru, skupienie się na detalach i ich usposobieniu sprawia ogromną przyjemność niespiesznego czytania. Jest ich sporo, jednak na kolejnych kartach są wspominani i opisywani w tak szczegółowy i charakterystyczny sposób, że trudno się nie połapać o kogo chodzi. Zarówno ich wygląd zewnętrzny, styl ubierania, mimika czy gesty.

Wspaniałe także oddano klimat dworku na prowincji Anglii oraz czasów, w których dzieje się akcja. Wśród zabaw mamy do dyspozycji grę w brydża, stawianie pasjansów, czy też wesołe pląsy przy muzyce z radia. Takie to archaiczne, ale buduje w czytelniku odpowiednią atmosferę.

Książkę Georgette Heyer mogę z czystym sumieniem polecić. Świetnie sprawdzi się jako prezent. Idealnym wydaje się czytanie jej pod migoczącą światełkami choinką przy kubku gorącej kawy czy herbaty. Gdyby jeszcze śnieg sypał za oknem, byłoby perfekcyjnie. Białych i zaczytanych Świąt, przy lekturze „Zbrodni wigilijnej” można życzyć każdemu, co i ja w tym miejscu czynię!


Zrecenzowała: Maria Piękoś

Źródło okładki: Zysk i S-ka

16 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie