Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
29 września 2014

Recenzja książki
Zamierające światło

Stuart MacBride

8.0
średnia ocena
8
ocena recenzenta

Autor recenzji

Zamierające światło - Recenzja:

Po prostu kryminał

Już pierwsza książka "Chłód granitu" zwróciła moją uwagę. Był to debiut. który uzyskał nagrodę Barry, właśnie za najlepszy debiut, ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałem. Wiedziałem jedno, że na tej jednej się nie skończy i tak oto znowu wylądowałem w Aberdeen i znów jest niepięknie, i to właśnie mnie urzeka.

Kryminał jest majstersztykiem, wręcz zegarmistrzowską robotą. Kiedy otwieramy kopertę zegarka (mechanicznego, do elektronicznych nie ma po co zaglądać) właściwie nie zauważamy od razu całej złożoności mechanizmu, tylko niezliczoną ilość kółek zębatych, małych, dużych, zachodzących na siebie, popychających się nawzajem, przenikających się w jakiś magiczny sposób. Wszystko to jest w ruchu, tyka, jak namiastka jakiegoś mechanicznego życia. Dopiero po dłuższej chwili, kiedy już oswoimy się z tym pseudo-istnieniem, ujawnia nam się piękno mechanizmu jako całości, a jeszcze później zaczynamy dostrzegać niewidoczne do tej pory szczegóły. Tak tu, po otwarciu okładki wpadamy na szczerzącą zęby, smutną rzeczywistość szkockiego miasta portowego. Kołem zamachowym jest psychopata, który w okrutny sposób morduje całe rodziny, paląc je w ich własnych domach. Mniejszym kółkiem jest brutalny morderca prostytutek, wariat, który porzucił w parku walizkę z poćwiartowanym psem, trzyosobowy gang dilerów narkotykowych mający w sumie trzynaście lat, skopana akcja policyjna przeciwko złodziejom. Te wszystkie sprawy przenikają się, jedna rozwiązana zagadka, wywołuje kolejne. Ktoś ostro miesza w Aberdeen, a wszystko znowu ląduje na głowie sponiewieranego przez los, prasę oraz kolegów sierżanta McRae. I te drobne i wydawałoby się niepotrzebne szczególiki, które powodują, że nie tylko bierzemy udział w śledztwie, ale dane jest nam poczuć dość brutalną codzienność życia policjanta z aspiracjami, który nie zawsze wie kto tak naprawdę kopie pod nim dołki, a kto jest mu w miarę życzliwy. Czy warto się zaperzać, bo ktoś wyszedł, trzasnął drzwiami potem spał na kanapie, czy nie lepiej porozmawiać i zobaczyć sytuację z drugiej strony.

Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/02/wiecej-swiata-znacznie-wiecej.html

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika fprefect

Liczba wyświetleń: 262


Tagi książki (11)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

NovaeRes - 810 ptk.
Sirroco - 777 ptk.
Mery - 649 ptk.
AniaQuokka - 524 ptk.
NaWidelcu - 441 ptk.

zobacz pełny ranking

25067 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 4933

2888 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 112

3899 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 101

Losowy cytat

"Ból jest jedynym uczuciem, które nie dopuszcza intymności. Można dzielić z kimś szczęście, można dzielić przyjemność, smutek, gniew, zazdrość, można dzielić miłość, można nawet dzielić wstyd — ale z nikim nie można dzielić bólu. Ból jest dyscypliną samotności i drogą do wnętrza duszy."


Jacek Dukaj

Król Bólu
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt