Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
3 maja 2017

Recenzja książki
Matka swojej córki

Iwona Żytkowiak

Oficjalna recenzja zespołu BookHunter.pl

0
średnia ocena
0
ocena recenzenta

Autor recenzji

Matka swojej córki - Recenzja:

Żebyś mi współczuła

 

Droga życia, którą kroczy Nina powoli się zawęża. 

Niegdyś kochana przez męża i uwielbiana przez świat była muzą jak Hollyw Śniadaniu u Tiffaniego. Miała pracę, była niezależna. Urodziła dzieci i wydawało jej się, że jest spełniona jako kobieta i matka. 

Mijały lata, a życie nie zamierzało jej dłużej łaskotać. Gdy dzieci wkraczały w nastoletni świat pojawiły się pierwsze kłody. Nina została młodą wdową i po śmierci Jana, życie zwyczajnie przestało  się układać.
Nie było lekko. Samotność była najgorszym uczuciem jakie mogło spotkać dojrzalą kobietę. Nie miała w nikim oparcia, próbowała zachować poprawne relacje, ze swoją siostrą, Zytą, jednak ta zdawała się rozliczać Ninę ze wszystkich błędów. 

 

Dzieci dorosły i odeszły do świata własnych obowiązków. Nowe życie okazło się być ważniejsze niż matka.
Nina całą swoją gorycz maskowała czerwoną szminką i rzeczywistością, którą zalewała alkoholem. Wiedziała, że ma problem, ale nauczyła się skutecznie go maskować. Kryła się przed wszystkimi, przed swoimi dziećmi, przed siostrą, sąsiadkami, przed ekspedientką w sklepie. 

Niewiele zmieniło się także, gdy przestała być samotna i wyszła ponownie za Lucjana, mężczyznę o 10 lat starszego. Wydawałoby się, że odnalazła ponownie sens życia, jednak zamiast kobietą stała się opiekunką dla mężczyzny. Nie tego oczekiwała od życia. Wybrała alkohol, to on stał się sensem życia. 

 

Przełomowy moment rozgrywa się w momencie gdy Nina nieprzytomna trafia do szpitala po przedawkowaniu alkoholu. Przy jej łóżku zjawia się Joanna, córka, która dotychczas była obok matki, ale nigdy przy niej. 

O tym, czy kobiety będą mogły ponownie zacieśnić więź rodzinną i czy nie stanie się ona pętlą na szyi przekonacie się sięgając po tę przejmującą i pełną żałosnych emocji powieść. 

 

Matka swojej córki to dotkliwy przekrój upadku, to szczerze przedstawiony problem polskiego społeczeństwa, o którym wciąż mało się mówi.

To kolejna po Świecie Ruty wybitna książka Żytkowiak. I już mogę powiedzieć, że Iwona Żytkowiak stanie się jedną z moich ulubionych polskich powieściopisarek. 

 

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika Klaudia Cebula

Liczba wyświetleń: 70


Tagi książki (6)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

dona - 641 ptk.
Agata - 548 ptk.
Martuu - 403 ptk.
Szczypta-Kasi - 377 ptk.
Rewolwerowiec - 344 ptk.

zobacz pełny ranking

21756 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 8244

2791 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 209

3505 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 495

Losowy cytat

"Aha. Geralt zrozumiał w lot, Cahir sądzi, że rozumie. Ja w oczywisty sposób wymagam oświecenia, ale najpierw rozkazuje się mi się milczeć, potem słyszę, że nie ma potrzeby, bym rozumiał. Dziękuję. Dwadzieścia lat w służbie poezji, dostatecznie długo, wiedzieć, że są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów, albo nigdy się ich nie zrozumie."


Andrzej Sapkowski

Chrzest ognia
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt