Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
2 lipca 2017

Recenzja książki
Czy Wielki Wybuch był głośny?

Jean-Pierre Lasota, Karolina Głowacka

Oficjalna recenzja zespołu BookHunter.pl

8.0
średnia ocena
8
ocena recenzenta

Autor recenzji

Czy Wielki Wybuch był głośny? - Recenzja:

Laik kontra profesor w rozmowach o astrofizyce

Ten, kto amatorsko próbuje się wgłębiać w zawiłości fizyki, astrofizyki, astronomii czy wreszcie kosmologii, nie ucieknie przed masą pytań, które piętrzą się w głowie, a nie ma z kim ich skonsultować (może jedynie z Wujem Google…). A gdyby jakimś przypadkiem było z kim pogadać o astrofizyce, może być zwyczajnie niezręcznie zapytać o pewne kwestie – bo przecież ktoś wykształcony w tej dziedzinie może spojrzeć z politowaniem, słysząc jakieś głupie, ocierające się o nieznajomość podstaw, pytanie. Z ratunkiem przychodzi nam książka Karoliny Głowackiej i Jeana - Pierre’a Lasoty, której tytułem jest właśnie jedno z takich pytań żółtodzioba – Czy Wielki Wybuch był głośny?

Jest to podróż po meandrach współczesnej fizyki i astrofizyki, podana w bardzo lekko strawnej formie kilkunastu rozmów . Oto nie mająca zbyt dużej wiedzy, ale za to mnóstwo pytań, Karolina, bierze na spytki wybitnego profesora Jeana - Pierre’a i w dociekliwy sposób wyciąga od niego informacje o otaczającym nas Wszechświecie. Naukowiec zaś, o dziwo, nie ocenia pytań jako mniej i bardziej mądrych, ale ze stoickim spokojem, a jednocześnie z pasją, na nie odpowiada. Ileż to razy przez myśl mi przeszło, że pytałabym o to samo i w tej samej kolejności – gdy profesor zaczyna się rozwodzić nad jakimś trudnym zagadnieniem, którego ani my, ani Karolina nie rozumiemy, ona po prostu mu przerywa i drąży – aż razem z nią zrozumiemy. Świetne wyczucie momentu!

O czym rozmawiają? O wielu, wielu zagadnieniach, a ich dobór jest taki, by stworzyć ogólny, ale przy tym w miarę pełny obraz tego, czym zajmuje się współczesna (i trochę wcześniejsza) fizyka i astrofizyka. Wiadomo – od fundamentalnych kwestii tego, co było na początku, jak tworzyła się materia i gdzie się znajdujemy w tym ogromie Kosmosu, przez problematykę czasu, teorii względności,  czarne dziury, ciemną materię, po wreszcie płynne rozważania na temat miejsca Boga w fizyce. Ogrom wiedzy, zawartej w tej całkiem pokaźnej objętościowo książce, jest imponujący, ale nie powala czytelnika swym ciężarem. Jest to jedna z najlżej strawnych książek popularnonaukowych w tym temacie, jaką miałam okazję czytać. Z opowieści wyłania się obraz ogromnego, skomplikowanego Wszechświata, pełnego tajemnic, które ludzkość wydziera mu po kawałku i w wielkim mozole, ale także takich, których nigdy nie odkryjemy.

W książce zawartych jest też kilka tematów, których nie było w troszkę starszych pozycjach, jak na przykład detekcja fal grawitacyjnych, a także temat bardziej techniczny – właściwie skąd fizycy wiedzą, to co wiedzą. Nie brakuje również masy ciekawych anegdot o naukowcach i ich pracy. Lekturę ułatwiają liczne rysunki i wykresy, a także łopatologiczne i życiowe wyjaśnienie różnych zagadnień – jak na przykład bardzo działające na wyobraźnię badanie otoczenia czarnej dziury.

Do przebrnięcia przez książkę nie potrzeba jakiejś specjalnej wiedzy z fizyki i matematyki, i taki był też zamysł autorów. Wystarczy zwykłe wyczucie i intuicja, chociaż powiem szczerze, że przy brakach w podstawowej wiedzy lektura może być trudniejsza. Nie twierdzę też, że przeczytanie Czy Wielki Wybuch był głośny? nie wymaga wysiłku, że można ją czytać w tramwaju, jednocześnie trzymając przy uchu telefon i rozmawiając z mamą. Jeżeli chcemy skorzystać z lektury, warto wygospodarować sobie więcej czasu, jakieś ciche miejsce, a także oderwać się od rozpraszających myśli. Wtedy po przewróceniu ostatniej strony poczujemy się chociaż trochę mądrzejsi.

Na końcu jeszcze warto wspomnieć o poręcznym, estetycznym wydaniu i o przyciągającej wzrok okładce. Na końcu znalazł się także słowniczek terminów fizycznych. Serdecznie polecam i dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka za możliwość przeczytania tej fascynującej książki!

 

PS. Warto zajrzeć także na stronę autorów, promującą książkę, i dowiedzieć się więcej: czywielkiwybuchbylglosny.pl

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika aniakonda

Liczba wyświetleń: 133


Tagi książki (5)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

dona - 1306 ptk.
Szczypta-Kasi - 495 ptk.
Upadły czy Anioł - 424 ptk.
Rewolwerowiec - 385 ptk.
ambros - 382 ptk.

zobacz pełny ranking

22294 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 7706

2800 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 200

3567 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 433

Losowy cytat

"Kiedy tkwisz w okopie, gdy stajesz oko w oko ze śmiercią, wtedy wiesz na pewno, że nie ma Boga. Zaczynasz walczyć, żeby przetrwać i żyć dalej. Właśnie dlatego wzywasz wszelkich możliwych bogów - ponieważ nie chcesz umierać. W głębi serca wiesz, że śmierć oznacza koniec gry. Potem nie ma już nic. Żadnego raju. Żadnego Boga. Tylko nicość."


Harlan Coben

Bez pożegnania
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt