Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
13 listopada 2017

Recenzja książki
Czasami kłamię

Alice Feeney

8.6
średnia ocena
9
ocena recenzenta

Autor recenzji

Czasami kłamię - Recenzja:

Czasami kłamię, a Ty?

Lubisz kłamać? Pewnie na myśl o tym pytaniu odczuwasz nieprzyjemne uczucie. Dyskomfort? Zaskoczenie? A może wyrzuty sumienia? Teraz tak zupełnie szczerze... To jak? Czasami kłamiesz?

Jeśli czytacie tę recenzję, powinniście wiedzieć trzy rzeczy o Amber. Po pierwsze, jest w śpiączce, po drugie, mąż jej nie kocha, po trzecie... czasami kłamie. To wszystko, co mogę Wam powiedzieć, to wszystko... co wie sama Amber. Kobieta leży w szpitalu, uwieziona w nieruchomym ciele i próbuje dociec, czemu się tam znajduje. Co się wydarzyło i kto za tym stoi? Jakie sekrety wyjdą na jaw? Czyje kłamstwa zostaną zdemaskowane?

Ta książka kupiła mnie już samym opisem. Gdy tylko go przeczytałam, poczułam, że to może być „to”. Spodziewałam się pogmatwanego, ale intrygującego thrillera obyczajowego i... faktycznie taki otrzymała. Początek książki jest niepozorny. Powoli poznajemy bohaterkę i przeżywamy z nią dni poprzedzające wypadek. Narracja prowadzona jest naprzemiennie w teraźniejszości i przeszłości. A wszystko prowadzi do kulminacyjnego momentu, w którym poznajemy główną oś intrygi. Historia nie kończy się jednak wraz z wyśnieniem, ale płynie dalej i wciąż zaskakuje.

Czasami kłamię jest książką, po której można się spodziewać wszystkiego. Pomimo tego, że sam początek na to nie wskazuje, fabuła składa się z kilku nieprzewidywalnych zwrotów akcji, po których nic nie jest takie, jak wcześniej. Również samo zakończenie pozostawia po sobie uczucie... niepewności.

Niejednoznaczni są również bohaterowi. Chociaż wydawałoby się, że położenie Amber może w jakiś sposób łagodzić naszą ocenę, wcale tak nie jest. Kobietę nie zawsze da się lubić, czasem jej zachowanie budziło we mnie sprzeciw. Tak samo zresztą, jak i pozostałych bohaterów. Wszyscy są uwikłani i wszyscy... kłamią. Ale też nic nie jest taki, jak się wydaje na początku.

A to z kolei nie tylko kreuje atmosferę wzajemnych podejrzeń, ale też napędza akcję. Bo chociaż bohaterka leży w śpiączce, to nie można narzekać na brak wydarzeń. Oj dzieje się i to bardzo, nawet pomimo tego, że część z opisanych sytuacji nie jest prawdą. Tylko... która część?

Tak samo pytaniem otwartym pozostaje kwestia, co myślał grafik, gdy projektował okładkę. Ilustracja bez wątpienia zwraca uwagę, jednak nie mam bladego pojęcia, co ta latająca kobieta ma wspólnego z fabułą książki. Scena z wypadku? Imaginacje wywołane wstrząsem mózgu? Tak, jak pisałam, pojęcia nie mam :)

Czasami kłamię to książka, która bardzo mnie wciągnęła i to praktyczne od pierwszej strony. Ciekawy pomysł, dynamiczna akcja, zaskakując zwroty akcji oraz intrygująca narracja sprawiły, że do samego końca czytałam powieść z niegasnącym zainteresowaniem. A kiedy już doszłam do finału... wtedy zbierałam szczękę z podłogi. Ale najlepiej przeczytajcie sami. Bo wiecie... czasami kłamię :)

 

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika NaWidelcu

Liczba wyświetleń: 10


Tagi książki (6)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

rogue-666 - 3341 ptk.
dona - 1014 ptk.
aleksandra.wen - 702 ptk.
ja.ksiazkoholik93 - 561 ptk.
aniakonda - 487 ptk.

zobacz pełny ranking

22122 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 7878

2800 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 200

3536 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 464

Losowy cytat

"To biurko jest uporządkowane.
Leży na nim stos książek i linijka.
W tej chwili jest tam również zegar zrobiony z tektury.
Panna Susan sięgnęła po niego.
(...)
- Kto mi powie, co to jest? - zapytała.
W górę podniósł się las rąk.
- Proszę, Mirando.
- To jest zegar, panno Susan.
Panna Susan się uśmiechnęła. Starannie ominęła wzrokiem rękę, którą wymachiwał w górze Vincent, wydając przy tym rozgorączkowane odgłosy "ooo, ooo, ooo, ooo", i wybrała chłopca siedzącego za nim.
- Prawie dobrze - stwierdziła. - Słucham, Samuelu.
- To jest tektura zrobiona tak, żeby wyglądała jak zegar - powiedział chłopiec.
- Zgadza się. Zawsze starajcie się zobaczyć to, co jest naprawdę."


Terry Pratchett

Złodziej czasu
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt