Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła?

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Error message here!

Zapomniałeś/aś hasła? Podaj swój adres e-mail.
Otrzymasz link, dzięki któremu zresetujesz hasło.

Error message here!

Powrót do logowania

Close
13 lutego 2018

Recenzja książki
Zaginione Miasto Boga Małp

Douglas Preston

Oficjalna recenzja zespołu BookHunter.pl

8.0
średnia ocena
8
ocena recenzenta

Autor recenzji

Zaginione Miasto Boga Małp - Recenzja:

Historia kołem się toczy

Amerykański pisarz Douglas Preston, zafascynowany legendą o ruinach nieznanej cywilizacji zagubionych w honduraskiej dżungli, wyrusza wraz z naukową ekspedycją ku wielkiej przygodzie. Tak można by było rozpocząć recenzję tej książki. Tyle że „Zaginione Miasto Boga Małp” napisane przez twórcę popularnych horrorów i thrillerów, to coś więcej, niż opis egzotycznej przygody. To historia pogoni za legendą, opowieść o zmieniającym się świecie, o potędze nauki przegrywającej jednak z siłą natury, o zderzeniu cywilizacji, które wiele wieków temu pochłonęło miliony istnień ludzkich, a wreszcie refleksja nad ludzką cywilizacją i przyczynami jej upadków.

Można by powiedzieć, że w tej książce jest wszystko: wyprawa w nieznane, wielka polityka, kartele narkotykowe, nowe technologie, tropikalne choroby, hekatomba mieszkańców „Nowego Świata”. Zaczynamy czytać awanturniczą powieść przygodową, a kończymy współczesny moralitet.

Początek książki był dla mnie swoistym powrotem do dzieciństwa. Do czasów sprzed ery Internetu i tanich lotów do Tajlandii, kiedy z wypiekami na twarzy czytało się o przygodach w dalekich, egzotycznych krajach, wyprawach przez dżungle i pustynie. Preston wprowadza nas w legendę o Białym Mieście Boga Małp: przytacza wzmianki o tajemniczej cywilizacji, opisuje pierwsze ekspedycje w rejon niedostępnej Mosquitii, opowiada całą historię fascynacji legendą. Stopniowo przenosimy się w czasy współczesne, kiedy rozwój technologii umożliwił zlokalizowanie tak długo poszukiwanych ruin. Ale czy to dobrze? To pytanie towarzyszy autorowi przez cały pobyt w dżungli i długo po powrocie.

Preston opisuje to, czego w dzisiejszym świecie już nie ma. I nie chodzi wcale jedynie o zapomnianą cywilizację, ale o świat bez Internetu i technologii, świat, w którym rządzi natura, a człowiek musi dostosować się do jej zasad... albo umrze. Wyprawa do dżungli to nie wycieczka w góry, podczas której, gdy już będziemy zmęczeni obcowaniem z naturą i wszelkimi niedogodnościami (w rodzaju zimna, deszczu, błota) możemy zawsze zadzwonić po GOPR. Jeden mały błąd - np. brak ochraniaczy na stopy - i już ryzykujemy ukąszenie przez śmiertelnie jadowitą kajsakę. To powrót do korzeni, który uświadamia nam, jak wielka jest potęga przyrody. Człowiek może i potrafi skanować dżunglę laserami, ale może polec w walce z tropikalną chorobą.

Walka z przyrodą to nie jedyne wyzwanie, z jakim musi się zmierzyć ekspedycja  – mowa jest też o polityce, korupcji, o kartelach narkotykowych, o szabrownikach okradających ruiny, o konfliktach w samym środowisku archeologów, o dewastacji środowiska naturalnego. O wszystkim, co może sprawić, że odnalezione po latach zapomniane miasto zniknie z powierzchni ziemi o wiele szybciej, niż gdyby ludzie do niego nie dotarli. W wielu recenzjach książka Prestona porównywana jest do przygód Indiany Jonesa. Podejrzewam, że autor nie byłby zadowolony, jako że "pop-archeologię" w stylu bohatera słynnego filmu ostro krytykuje (wielokrotnie podkreśla chociażby, że „zaginiona cywilizacja” jest zaginioną jedynie z perspektywy białego człowieka, który musi ją „odkryć” - autochtoni nigdzie jej nie zgubili).

Prestonowi udaje się pokazać to, czego nie dostrzegają ani zwykli śmiertelnicy, zafascynowani archeologicznymi odkryciami, ani niektórzy historycy i badacze. Pokazuje, że historia się powtarza. Legendarne Ciudad Blanca, leżące teraz pod warstwą ziemi i oplecione korzeniami drzew to nie ruiny obcej cywilizacji, rządzącej się obcymi dla nas prawami. Białe Miasto upadło z tych samych powodów, dla których upadały cywilizacje, miasta, państwa przed nim i po nim. Historia zatacza koło: kryzys, który doprowadził do zagłady Białego Miasta możemy obserwować na kartach historii nie tylko dawnej, ale i współczesnej. Jeśli nasza cywilizacja upadnie, to z tych samych powodów. Ludzkość się niczego nie nauczyła.

Trudno pisać o tej książce nie zdradzając szczegółów, a jednocześnie nie pomijając jej istotnych zalet. Tę przygodę na pewno warto przeżyć osobiście. Wyprawa do Hondurasu może przynieśc garść niespodziewanych refleksji.

 

Zobacz wszystkie recenzje użytkownika aleksandra.wen

Liczba wyświetleń: 62


Tagi książki (8)

przejdź na stronę książki


Skomentuj recenzję, czy masz coś do dodania?
Komentarze (0)


(zabezpieczenie przed botami)

/1000 wykorzystanych znaków


Ostatnie patronaty
Popularne Tagi

Najaktywniejsi użytkownicy w tym miesiącu:

Przy-Kawie-Z-Ksiazka - 1224 ptk.
patcyr - 784 ptk.
dona - 728 ptk.
Szczypta-Kasi - 402 ptk.
Aivalar - 370 ptk.

zobacz pełny ranking

23404 książek
nasz cel: 30 000, do dodania pozostało 6596

2818 adaptacji
nasz cel: 3 000, do dodania pozostało 182

3715 autorów ze zdjęciami
nasz cel: 4 000, do dodania pozostało 285

Losowy cytat

"Miłość to nie jest ta jedna chwila, kiedy dziewczyna patrzy chłopcu w oczy i czuje, że ziemia usuwa jej się spod nóg, a w jego duszy dostrzega to wszystko, za czym tęskni jej własna. Miłość przychodzi powoli, nigdy nie myląc drogi, a składają się na nią, w równych proporcjach, szacunek i wzajemnie wsparcie."


Jodi Picoult

Świadectwo prawdy
BookHunter.pl
O nas
Nasze logo
Punktacja
Do pobrania
Kontakt
Przyłącz się!
Zespół
Kogo szukamy?
Partnerzy
Wspólne cele
Dla wydawnictw
Współpraca
recenzencka

Patronat medialny
o BookHunter
Copyright © 2015 - 2017 by BookHunter.pl
O nas | Zbieraj punkty | Zespół | Regulamin | Kontakt